Klasykami.pl
11 Listopada 2017
Powrót do Przyszłości
DeLorean
Aktualia
Najdroższy Delorean na świecie, który zagrał w Powrocie do Przyszłości.
Wszyscy pamiętamy „Powrót do Przyszłości”, trylogię, która pokazuje losy szalonego naukowca oraz Marty’ego, podróżujących w czasie. Każda z trzech części jest trochę inna, ale chyba mogę zaryzykować stwierdzenie, że jest to jedna z najlepszych serii filmów przygodowo-fantastyczno-komediowych razem wziętych. Jedną z największych gwiazd jest wehikuł czasu, a w tej roli można było oglądać samochód marki DeLorean. Co ciekawe, samochód ten stał się także jednym z najbardziej rozpoznawalnych elementów serii.
W filmie wykorzystano aż 7 DeLoreanów, z czego tylko trzy przetrwały do dzisiaj. W ubiegłym tygodniu pojawił się 24-minutowy film, na którym prezentowany jest właśnie oryginalny wehikuł z filmu. To właśnie tym autem Marty przeniósł się z 1955 roku na dziki zachód, a następnie uciekał przed Indianami. Produkcję z YouTube’a warto obejrzeć, ponieważ opowiada ona o losach auta po filmie i tym, co się aktualnie z nim dzieje. Co ciekawe, można zajrzeć za kulisy filmu (lub auta). Nie każdy wie, ale pod maską pracuje silnik z Garbusa, a bagażnika właściwie nie ma.

Kilka lat temu, a dokładnie w 2011 roku, samochód został wystawiony na sprzedaż. Sprzedawca oszacował jego wartość na 400–600 tysięcy dolarów. Za wiele się nie pomylił, ponieważ auto sprzedano za 541 tysięcy. Szalona kwota biorąc pod uwagę fakt, że DeLorean w bardzo dobrym stanie wtedy kosztował około 30 tysięcy, a dzisiaj to kwota rzędu 40 tysięcy dolarów. Samochód został zakupiony przez Billa Sheę. To właśnie on i jego syn opowiadają o aucie w załączonym poniżej filmie.
Po premierze trzeciej części auto trafiło do Japonii, gdzie promowało film. Później los był okrutny i samochód niszczał gdzieś na parkingu w Universal Studios. Około 2000 roku Petersen Museum chciało stworzyć wystawę samochodów, na której miał być także DeLorean. Odbudową zajął się George Barris – człowiek, który zajmował się budową aut do filmów oraz stworzył pierwszego Batmobile’a! Warto wspomnieć, że z Barrisem i odbudową DeLoreana wiązały się kontrowersje. Po tym jak zakończono renowacje, zaczął promować swoją firmę DeLoreanem z „Powrotu do Przyszłości”. Mogło to wyglądać tak, że to właśnie Barris zbudował samochód do filmu, a tak naprawdę zajął się jedynie odbudową auta. Universal Studios w 2007 roku nakazało mu zaprzestanie takiej reklamy, natomiast Bob Gale – producent trylogii – poinformował, że Barris nie miał nic wspólnego z budową auta do filmu. Dzisiaj zapewne nikt już tego nie pamięta, a jeżdżącego DeLoreana, który swoją drogą często gaśnie, zobaczyć jest prawdziwą ciekawostką. I umówmy się, w tym przypadku dźwięk silnika VW nie stawia włosów dęba.
Dołącz do dyskusji
Artykuły
Opel Astra F ma 35 lat. Kiedyś była wszędzie, dziś ze świecą jej szukać
klasykami.plJeszcze niedawno Astra F była jednym z tych samochodów, których właściwie się nie zauważało. Stała pod blokiem, jeździła we flotach, woziła rodziny i przez lata była po prostu starym Oplem. W 2026 roku pierwsze egzemplarze mają jednak 35 lat, czyli wiek,...
World Trade Center. Zanim stał się symbolem tragedii, był symbolem szaleńczej ambicji
klasykami.plWorld Trade Center pamiętamy dziś przede wszystkim przez pryzmat 11 września 2001 roku. Nic dziwnego, tragedia tamtego dnia całkowicie zmieniła znaczenie tego miejsca. Następstwa tych wydarzeń wykraczały daleko poza Nowy Jork, wpływając na politykę...
Concours d’Lemons: tutaj wygrywa najgorszy samochód
klasykami.plW sierpniu półwysep Monterey staje się jednym z najdroższych miejsc w świecie motoryzacji. Pebble Beach, wielkie aukcje, samochody warte miliony dolarów i kolekcjonerzy z całego świata. Po drugiej stronie półwyspu, na trawniku przed ratuszem w Seaside, od...
Goes Like Hell S’more. Najdziwniejszy Shelby nie był Mustangiem ani Cobrą
klasykami.plWszystkie miały czarny lakier. Wszystkie miały na desce rozdzielczej metalową tabliczkę z trzycyfrowym numerem seryjnym. I wszystkie skrywały pod maską coś, co nie miało wiele wspólnego ze zwykłym Omni, od którego zaczynały życie. Powstało ich dokładnie...
Mercedes 190b Binz Kombiwagen. Kombi z czasów, gdy Mercedes nie produkował kombi
klasykami.pl15 sierpnia na Bring a Trailer zmienił właściciela Mercedes-Benz 190b Kombiwagen z 1960 roku, z nadwoziem Binza. Cena końcowa: 41 000 dolarów. Co ciekawe, ten sam samochód niecałe dwa lata wcześniej, w grudniu 2024 roku, na tej samej platformie osiągnął 46...
Ferrari California: najbardziej przystępne współczesne Ferrari?
klasykami.plKiedy myślimy o Ferrari, przed oczami staje nam zwykle wyjący na najwyższych obrotach silnik umieszczony centralnie, agresywna sylwetka i cena, przy której trzeba usiąść. California od lat psuje ten obrazek i robi to całkiem świadomie. To model, który miał...







