Framing John DeLorean
Nowy film dokumentalny, który ma (podobno) opowiedzieć prawdziwą historię twórcy DMC-12.
klasykami.pl
24 marca 2019
Każdy z nas zna ten samochód. W końcu był największą hollywoodzką gwiazdą na czterech kółkach. Przenosił nas w czasie i wzbudzał duże emocje. Obojętnie czy był to zachwyt, czy rozczarowanie świadomością, że nie jest to najlepszy samochód sportowy świata. Warto jednak wspomnieć, że tak, jak ciekawa jest historia samego samochodu, tak jeszcze ciekawsza jest historia jego twórcy, Johna DeLoreana. On sam kiedyś powiedział, że wiele osób chciałoby nakręcić film o jego życiu. Niewątpliwie to gotowy scenariusz, który można by rzucić na biurka największym filmowym producentom. Każdy z nich po przeczytaniu wiedziałby, że tego filmu najzwyczajniej w świecie nie da się spieprzyć, bo jeśli znacie lub czytaliście o tym człowieku, to wiecie, że ten gość nie prowadził nudnego życia.
O filmie „Framing John DeLorean” usłyszałem z jakiegoś newsa w ubiegłym roku. Mówił on o tym, że Alec Baldwin ma się wcielić w DeLoreana. Już wtedy było powiedziane, że nie będzie to zwykły film, a raczej coś w stylu dokumentu – połączenie archiwalnych materiałów z wypowiedziami ludzi, którzy znali DeLoreana wraz z nowo nakręconymi „wstawkami”. Producent filmu, Tamir Ardon, pracował nad filmem podobno aż 15 lat, a z samym Johnem DeLoreanem zaprzyjaźnił się pod koniec jego życia. Zna rodzinę DeLoreana i jak sam mówi, ma to być prawdziwa historia trzymająca się faktów. Poniżej możecie zobaczyć zwiastun, który robi całkiem pozytywne wrażenie.
Osobiście jako wielki fan DeLoreana, czekam na ten film. Czy i kiedy będziemy mogli go obejrzeć w Polsce tego nie wiadomo, ale produkcja swój pierwszy pokaz będzie miała pod koniec kwietnia na Tribeca Film Festival w Nowym Jorku. Oficjalna premiera filmu przypada na 7 czerwca.
Warto dodać, że kilka miesięcy temu swoją premierę miał film Driven, który również opowiada po części o życiu Deloreana, ale skupia się wyłącznie na ciemnej stronie życia głównego bohatera, który był zamieszany w handel narkotykami. Myślę, że „Framing John Delorean” będzie ciekawszą pozycją dla wszystkich miłośników motoryzacji 🙂
Artykuły
Zawieszenie adaptacyjne w BMW – jak działa i po czym poznać, że warto dopłacić?
klasykami.plARTYKUŁ SPONSOROWANYJak działa adaptacyjne zawieszenie BMW Najprościej rzecz ujmując, adaptacyjne zawieszenie potrafi na bieżąco zmieniać siłę tłumienia, czyli to, jak mocno amortyzatory „trzymają" nadwozie. W klasycznym, standardowym zawieszeniu ta...
Opel Astra F ma 35 lat. Kiedyś była wszędzie, dziś ze świecą jej szukać
klasykami.plJeszcze niedawno Astra F była jednym z tych samochodów, których właściwie się nie zauważało. Stała pod blokiem, jeździła we flotach, woziła rodziny i przez lata była po prostu starym Oplem. W 2026 roku pierwsze egzemplarze mają jednak 35 lat, czyli wiek,...
World Trade Center. Zanim stał się symbolem tragedii, był symbolem szaleńczej ambicji
klasykami.plWorld Trade Center pamiętamy dziś przede wszystkim przez pryzmat 11 września 2001 roku. Nic dziwnego, tragedia tamtego dnia całkowicie zmieniła znaczenie tego miejsca. Następstwa tych wydarzeń wykraczały daleko poza Nowy Jork, wpływając na politykę...
Concours d’Lemons: tutaj wygrywa najgorszy samochód
klasykami.plW sierpniu półwysep Monterey staje się jednym z najdroższych miejsc w świecie motoryzacji. Pebble Beach, wielkie aukcje, samochody warte miliony dolarów i kolekcjonerzy z całego świata. Po drugiej stronie półwyspu, na trawniku przed ratuszem w Seaside, od...
Goes Like Hell S’more. Najdziwniejszy Shelby nie był Mustangiem ani Cobrą
klasykami.plWszystkie miały czarny lakier. Wszystkie miały na desce rozdzielczej metalową tabliczkę z trzycyfrowym numerem seryjnym. I wszystkie skrywały pod maską coś, co nie miało wiele wspólnego ze zwykłym Omni, od którego zaczynały życie. Powstało ich dokładnie...
Mercedes 190b Binz Kombiwagen. Kombi z czasów, gdy Mercedes nie produkował kombi
klasykami.pl15 sierpnia na Bring a Trailer zmienił właściciela Mercedes-Benz 190b Kombiwagen z 1960 roku, z nadwoziem Binza. Cena końcowa: 41 000 dolarów. Co ciekawe, ten sam samochód niecałe dwa lata wcześniej, w grudniu 2024 roku, na tej samej platformie osiągnął 46...








