Historia Johna DeLorean na topie. Powstał (kolejny) dokument o twórcy DMC-12. Czy warto go obejrzeć?
5 lipca 2021
Firma DeLorean Motor Company stworzyła tylko jeden model samochodu, który nazwano DMC-12. Jak na sportowy wóz, zaprojektowano go i zbudowano w ekspresowym tempie. Jeszcze szybciej firma ogłosiła upadłość, a John DeLorean znalazł się na ustach niemal wszystkich Amerykanów.
Jakiś czas temu pojawił się film „Framing John DeLorean”, o którym pisaliśmy tutaj. Pomijając wstawki z Baldwinem, to całkiem niezła pozycja, którą warto zobaczyć. Polecam ją nie tylko fanom znanej wszystkim trylogii czy też nierdzewnej stali, ale i wszystkim tym, którzy czują pociąg do motoryzacji. A warto tutaj napisać, że DeLorean, znany głównie ze swojej sprawy sądowej, którą żyła cała Ameryka i modelu DMC-12, któremu trochę brakuje do ideału, jest ważną postacią w historii amerykańskiej motoryzacji.
Kolejnym filmem o tej tematyce był fabularny „Driven”, ale oceniam go 5/10. Nie jest to twór wybitny, ale postać Deloreana się pojawia i film skupia się na aferze narkotykowej. Dla tych, którzy chcą wiedzieć, samochód pojawia się na kilka sekund i jest zepsuty.
Dosłownie kilka godzin temu Netflix wypuścił w świat trailer filmu dokumentalnego o DeLoreanie, który pojawi się 30 lipca. Choć to kolejny dokument, po obejrzeniu zwiastuna stwierdzam, że chyba warto jednak się pochylić i w wolnej chwili obejrzeć propozycję Netflixa. Oprócz samej historii twórcy DMC-12, czyli: „sukces, afera, narkotyki, sportowe samochody”, w filmie będzie można zobaczyć sporo niepublikowanych wcześniej wywiadów z bliskimi i współpracownikami DeLoreana. Ale, co ważne, uwzględniono także materiały zarejestrowane przez D.A. Pennebakera, które będą stanowiły otoczkę całości dokumentu. Ten towarzyszył DeLoreanowi, kiedy na rynku pojawiały się pierwsze samochody DMC-12.
Jestem ciekawy, jak to wszystko będzie się różnić od „Framing John DeLorean”. Dokument podzielony będzie na trzy części. Zwiastun poniżej zapowiada pierwszą część „John DeLorean: Potentat i legenda”. Mam jednak nadzieję, że w końcu ktoś zrobi porządny serial o historii twórcy DMC-12. Od dawna mówi się o takiej produkcji (czy to film czy serial), ale jak na razie, nic nie widać na horyzoncie.
Artykuły
Zawieszenie adaptacyjne w BMW – jak działa i po czym poznać, że warto dopłacić?
klasykami.plARTYKUŁ SPONSOROWANYJak działa adaptacyjne zawieszenie BMW Najprościej rzecz ujmując, adaptacyjne zawieszenie potrafi na bieżąco zmieniać siłę tłumienia, czyli to, jak mocno amortyzatory „trzymają" nadwozie. W klasycznym, standardowym zawieszeniu ta...
Opel Astra F ma 35 lat. Kiedyś była wszędzie, dziś ze świecą jej szukać
klasykami.plJeszcze niedawno Astra F była jednym z tych samochodów, których właściwie się nie zauważało. Stała pod blokiem, jeździła we flotach, woziła rodziny i przez lata była po prostu starym Oplem. W 2026 roku pierwsze egzemplarze mają jednak 35 lat, czyli wiek,...
World Trade Center. Zanim stał się symbolem tragedii, był symbolem szaleńczej ambicji
klasykami.plWorld Trade Center pamiętamy dziś przede wszystkim przez pryzmat 11 września 2001 roku. Nic dziwnego, tragedia tamtego dnia całkowicie zmieniła znaczenie tego miejsca. Następstwa tych wydarzeń wykraczały daleko poza Nowy Jork, wpływając na politykę...
Concours d’Lemons: tutaj wygrywa najgorszy samochód
klasykami.plW sierpniu półwysep Monterey staje się jednym z najdroższych miejsc w świecie motoryzacji. Pebble Beach, wielkie aukcje, samochody warte miliony dolarów i kolekcjonerzy z całego świata. Po drugiej stronie półwyspu, na trawniku przed ratuszem w Seaside, od...
Goes Like Hell S’more. Najdziwniejszy Shelby nie był Mustangiem ani Cobrą
klasykami.plWszystkie miały czarny lakier. Wszystkie miały na desce rozdzielczej metalową tabliczkę z trzycyfrowym numerem seryjnym. I wszystkie skrywały pod maską coś, co nie miało wiele wspólnego ze zwykłym Omni, od którego zaczynały życie. Powstało ich dokładnie...
Mercedes 190b Binz Kombiwagen. Kombi z czasów, gdy Mercedes nie produkował kombi
klasykami.pl15 sierpnia na Bring a Trailer zmienił właściciela Mercedes-Benz 190b Kombiwagen z 1960 roku, z nadwoziem Binza. Cena końcowa: 41 000 dolarów. Co ciekawe, ten sam samochód niecałe dwa lata wcześniej, w grudniu 2024 roku, na tej samej platformie osiągnął 46...








Facet zrobił coś lepszego niż inni…
I dlatego zrobiono z Niego zero…