2 grudnia 2019
Sezon już dawno za nami. Większość z nas myśli już chyba coraz częściej o świętach i nowych postanowieniach noworocznych, jednak ja wracam pamięcią do końca października, a dokładniej do Poznania, gdzie po raz kolejny odwiedziliśmy Retro Motor Show.
Retro Motor Show to moim zdaniem najciekawsze targi klasyków w naszym kraju. I spokojnie, nikt nie płaci za te słowa, jeszcze się nie sprzedaliśmy. Poznań warto odwiedzać w październiku i nie tylko z powodu rogali świętomarcińskich, ale po kolei.
Retro Motor Show w Poznaniu, to duża przestrzeń
W tym roku mieliśmy sześć hal targowych, w których mogliśmy oglądać około tysiąc aut. Czy był to rekord tego nie wiem, ale ogrom targów można odczuć w trakcie ich zwiedzania. Jest w tym wszystkim pewne zróżnicowanie, które chce się widzieć na każdej imprezie. Targi nie ograniczają się tylko do Mercedesów. Jeżeli wybieracie się na Retro do Poznania, to możecie wszystko przejść w ciągu godziny, ale jeśli rzeczywiście chcecie obejrzeć, dotknąć motoryzacji, posłuchać co ludzie mają do powiedzenia (a szczególnie polecam część targów poświęconą tematyce renowacji), to musicie zarezerwować znacznie więcej czasu.
Kochanie, kupiłem klasyka w Poznaniu
Oczywiście, jak to bywa na takich imprezach, możecie wrócić z klasykiem do domu, bo sporo aut jest wystawionych na sprzedaż. Swoją drogą kilkoma z nich z ogromną przyjemnością wróciłbym do domu. Cenowo nie było tragedii jeśli już musimy o tym wspomnieć, a wybór był interesujący. Giełda Klasyków zajęła dużą przestrzeń – stąd dużo ciekawej klasyki, a jak można było przeczytać na profilu strony, kilkanaście z tych aut się sprzedało.
Porsche utkwiło w pamięci
W pamięci szczególnie pozostały mi klasyczne Porsche i stoisko marki. Nie wiem dlaczego, być może coraz bardziej lubię samochody z Zuffenhausen, o których kiedyś mówiłem „no niby fajnie, ale wszystkie wyglądają tak samo”. Pierwszy samochód, który wypatrzyłem to Porsche 356. Speedster, który zapewne nie błyszczał tak jak na targach, kiedy opuszczał fabrykę. W sumie zaprezentowano całą historię speedster’ów. Porsche znalazły się jeszcze na kilku stoiskach i w tej samej hali można było obejrzeć Porsche 914, które kiedyś było „tanim” autem z Zuffenhausen. Ale jeśli nie macie przepastnej kieszeni, to lepiej rozglądać się za modelem 944. Jednego nawet udało nam się ustrzelić na zewnątrz na terenie targów. Ten egzemplarz jeszcze niedawno wisiał w ogłoszeniach.
40 tysięcy metrów kwadratowych zawsze jest dobrze zwiedzić, jeśli mamy do czynienia z zabytkową motoryzacją. Retro Motor Show 2019 przeszło już do historii i to było bardzo udane zakończenie sezonu. Wracamy za rok i idę o zakład, że w dniach 23-25.10.2020 😉 do zobaczenia w Poznaniu!
Artykuły
Opel Astra F ma 35 lat. Kiedyś była wszędzie, dziś ze świecą jej szukać
klasykami.plJeszcze niedawno Astra F była jednym z tych samochodów, których właściwie się nie zauważało. Stała pod blokiem, jeździła we flotach, woziła rodziny i przez lata była po prostu starym Oplem. W 2026 roku pierwsze egzemplarze mają jednak 35 lat, czyli wiek,...
World Trade Center. Zanim stał się symbolem tragedii, był symbolem szaleńczej ambicji
klasykami.plWorld Trade Center pamiętamy dziś przede wszystkim przez pryzmat 11 września 2001 roku. Nic dziwnego, tragedia tamtego dnia całkowicie zmieniła znaczenie tego miejsca. Następstwa tych wydarzeń wykraczały daleko poza Nowy Jork, wpływając na politykę...
Concours d’Lemons: tutaj wygrywa najgorszy samochód
klasykami.plW sierpniu półwysep Monterey staje się jednym z najdroższych miejsc w świecie motoryzacji. Pebble Beach, wielkie aukcje, samochody warte miliony dolarów i kolekcjonerzy z całego świata. Po drugiej stronie półwyspu, na trawniku przed ratuszem w Seaside, od...
Goes Like Hell S’more. Najdziwniejszy Shelby nie był Mustangiem ani Cobrą
klasykami.plWszystkie miały czarny lakier. Wszystkie miały na desce rozdzielczej metalową tabliczkę z trzycyfrowym numerem seryjnym. I wszystkie skrywały pod maską coś, co nie miało wiele wspólnego ze zwykłym Omni, od którego zaczynały życie. Powstało ich dokładnie...
Mercedes 190b Binz Kombiwagen. Kombi z czasów, gdy Mercedes nie produkował kombi
klasykami.pl15 sierpnia na Bring a Trailer zmienił właściciela Mercedes-Benz 190b Kombiwagen z 1960 roku, z nadwoziem Binza. Cena końcowa: 41 000 dolarów. Co ciekawe, ten sam samochód niecałe dwa lata wcześniej, w grudniu 2024 roku, na tej samej platformie osiągnął 46...
Ferrari California: najbardziej przystępne współczesne Ferrari?
klasykami.plKiedy myślimy o Ferrari, przed oczami staje nam zwykle wyjący na najwyższych obrotach silnik umieszczony centralnie, agresywna sylwetka i cena, przy której trzeba usiąść. California od lat psuje ten obrazek i robi to całkiem świadomie. To model, który miał...













