Retro Motor Show w Poznaniu

Idealne zakończenie sezonu

klasykami.pl

25 listopada 2018

Retro Motor Show jest imprezą, którą odwiedzam od pierwszej edycji. Wydarzenie pojawiło się w kalendarzu trzeci raz, a ja postanowiłem, że i tym razem nie mogę tego przegapić.

Targi w Poznaniu odbywają się na sam koniec sezonu. W tym roku zorientowałem się, że odwiedzam imprezę 27 października. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, ale parę lat temu właśnie tego dnia w Poznaniu kupiłem swój pierwszy samochód. Był nim Mercedes C123 na czarnych tablicach. Kupiłem go po ciemku i cieszyłem się jak dziecko. Mogliście o nim poczytać na stronie tutaj.

Podczas pierwszej edycji myślałem, że to może się nie udać z powodu już zapadających w sen klasyków oraz aktywności ich właścicieli. Jak pokazało życie myliłem się, ponieważ pierwsza edycja, jak na nasze polskie realia imprez zabytkowej motoryzacji była bardzo udana. To, co od początku mi się podoba w Retro Motor Show, to fakt, że Poznaniacy rozciągnęli nam sezon na klasykę i nawet pod koniec października możemy oglądać lub fotografować samochody z „garażu marzeń”. Kto by pomyślał parę lat temu, aby podczas naszej pięknej polskiej jesieni jechać do Poznania na jedną z ważniejszych imprez, która w całości zajmuje kilka hal Poznańskich Targów i jest poświęcona wyłącznie zabytkowym pojazdom lub temu, co z nimi związane. Fantastyczne! Jadę do Poznania na takie wydarzenie, trochę zwiedzam, a do domu zabieram kilka rogali świętomarcińskich.

Morgan 3-wheeler. Jeden z ciekawszych pojazdów, jaki można teraz kupić. Jeśli nie wiecie, kiedyś miałem okazje spotkać i fotografować taki pojazd. Być może wtedy był to jeden z dwóch egzemplarzy w Polsce. Zobaczcie tamten wpis: kliknij tutaj.

No dobrze, ale jeśli mam napisać czy warto było jechać na Retro Motor Show, na chwilę zapominam o rogalach, pieniądzach wydanych na bilet, przepychaniu się przez ludzi i chodzeniu po halach trzy godziny lub więcej. W mojej ocenie warto. Retro to wydarzenie wyższych lotów pod względem ilości odwiedzających, liczby wystawców, liczby wystawionych samochodów oraz powierzchni, jaką zajmuje. Jeśli chciałbym wrócić klasykiem do domu, to była masa okazji do tego, aby go kupić podczas imprezy i nie był to wyłącznie spektakl absurdalnych cen.

Strefa warsztatowa jest jednym z ciekawszych punktów podczas Retro Motor Show. Można się dowiedzieć kilku ciekawych rzeczy lub złapać kontakt z firmą renowacyjną lub specjalizującą się w danej dziedzinie. Myślę, że wielu mogło tam spędzić znacznie dłuższy czas.

Najciekawszy samochód tegorocznych targów? Zwycięzca mógł być tylko jeden – Porsche 911 GT1. Był to jeden z 23 wyprodukowanych egzemplarzy, a z tego co mi wiadomo, to na co dzień znajduje się w Muzeum Porsche w Stuttgarcie.

Jeśli zastanawialiście się czy przyjechać na Retro Motor Show, a koniec końców nie odwiedziliście Poznania, możecie żałować. Sceptycy mówili, że dużo Mercedesów, że na zachodzie to robią lepiej i takie tam. Ja się z tym nie zgodzę. Czy coś mnie zachwyciło ponad przeciętnie? Osobiście dostałem to, czego oczekiwałem i z tego jestem zadowolony. Za rok widzimy się w Poznaniu!

Artykuły