klasykami.pl
Morgan 3 Wheeler powrócił do produkcji po 60 latach. Można powiedzieć, że jego dziadkiem jest model Super Sports, którego produkcja zaczęła się w 1928 roku i trwała przez 10 lat. Silnik konstrukcji J.A. Prestwich – V-Twin o pojemności 1,1 litra, rozpędzał się do około 120 km/h. Dzisiejszy „3 Wheeler” nie różni się zbyt mocno od swojego poprzednika z 1928 roku. Każdy laik powie, że ten samochód został wyprodukowany jakieś 80 lat temu. Ten wóz jest tradycjonalistom! Z każdej strony nawiązuje do Super Sports. Projektanci się nie napracowali, ale w Morganach nie o to chodzi. Kiedy inni prześcigają się w coraz to nowszych, bardziej opływowych lub dzisiaj kanciastych projektach, Morgan ma to wszystko w głębokim poważaniu. 3 Wheeler jest tego najlepszym dowodem. Projekt sprzed prawie 100 lat jest niemal identyczny. Ale nie myślcie, że wszystko jest takie samo jak 100 lat temu. Kiedy stoję przy nim, czuję, że to produkt współczesny, solidnie wykonany w perfekcyjny sposób udający pradziadka. Po pierwsze, silnik! Zamontowany identycznie jak w 1928 roku, przed chłodnicą, ale tutaj mamy do czynienia z silnikiem amerykańskiej firmy S&S Cycle połączonym ze skrzynią biegów z Mazdy MX5, który normalnie montowany jest do nowych motocykli Harley & Davidson. Pojemność 1,9 l generuje 120 KM. Niby niewiele, ale wszystko się zmienia, kiedy dowiemy się, że waga tego trójkołowca to 490 kg. Dzięki temu 3 Wheeler potrafi się rozpędzić do setki w ciągu około 5 sekund. Znakomity wynik! A jeszcze znakomitszy jest jego rasowy dźwięk. V2 brzmi kapitalnie, ten dźwięk jest nie do podrobienia. Muzyka, która płynie z wydechu, nie przypomina samochodu ani Harleya. Wszelkie prawa zastrzeżone dla 3 Wheelera! Środek mamy wyłożony skórą, a wszelkie przełączniki nawiązują do lotnictwa. Żeby wsiąść za kierownicę, musimy ją zdjąć. Inaczej możemy mieć problem.
A to jest bagażnik…
Artykuły
Alamagny, czyli jak zbudować samochód, który nie wie, w którą stronę jedzie
klasykami.plWyobraźcie sobie spotkanie w paryskim biurze konstruktorskim, gdzieś w 1946 roku. Wojna się skończyła, benzyny mało, stali mało, nastrojów optymistycznych też raczej mało, a inżynier na kartce papieru rysuje samochód przyszłości. Będzie miał cztery koła,...
Tucker Torpedo 48: samochód, który rzucił wyzwanie Detroit
klasykami.plJest coś fascynującego w oglądaniu zdjęć Tuckera 48 dziś, prawie osiemdziesiąt lat po tym, jak latem 1947 roku w Chicago pokazano publicznie pierwszy jeżdżący prototyp. To auto powinno wyglądać jak relikt swojej epoki, tymczasem wygląda jak coś, co ktoś...
Ferrari Luce Chassis 0 trafi na aukcję. Czy tak powstaje przyszły klasyk?
klasykami.plUsiądźcie wygodnie, bo to jedna z tych historii, w których krytyka była głośna, ale klienci najwyraźniej mieli własne zdanie. Ferrari pokazało światu swój pierwszy elektryk. Internet zareagował tak, jakby ktoś przemalował Koloseum na różowo. A teraz ten...
Porsche 959: samochód, który zestarzał się lepiej niż większość supersamochodów
klasykami.plWiększość supersamochodów z lat osiemdziesiątych imponuje dziś przede wszystkim osiągami, wyglądem i legendą. Porsche 959 wciąż zaskakuje również sposobem, w jaki zostało zaprojektowane. Napęd na cztery koła ze zmiennym rozdziałem momentu, regulowane...
Zaginiony Mustang z „Bullitta” wrócił po niemal dekadzie odbudowy
klasykami.plKiedy w 2018 roku pisałem o Mustangu rodziny Kiernanów, czyli egzemplarzu 559 używanym podczas zdjęć do „Bullitta”, historia drugiego filmowego samochodu zaczynała wychodzić na światło dzienne jeszcze w 2017 roku. Właśnie wtedy w Meksyku odnaleziono bowiem...
DeLorean Turbo: samochód, który mógł uratować markę
klasykami.plGdy w styczniu 1981 roku pierwsze egzemplarze DMC-12 zjeżdżały z linii montażowej w Dunmurry pod Belfastem, dziennikarze szybko dostrzegli jego największą sprzeczność. Auto wyglądało jak przybysz z przyszłości, ale osiągami wyraźnie odstawało od obietnic...




















