a

Morgan

Morgan Motor Company powstała w 1910 roku w Malvern Link, założona przez Henry’ego Fredericka Stanleya Morgana i kontynuowana przez kolejne pokolenia rodziny aż do 2019 roku, gdy większościowy pakiet udziałów trafił do funduszu inwestycyjnego. Filozofia produkcyjna marki opierała się na tradycyjnych, rzemieślniczych metodach, w tym na drewnianej ramie nadwozia wykonywanej ręcznie z jesionu. Model 4/4 z 1936 roku należy do najdłużej produkowanych samochodów w historii motoryzacji, a Plus 8 połączył klasyczną stylistykę z silnikiem V8 od Rovera. Na tej stronie zbieramy artykuły Klasykami.pl o klasycznych Morganach.

Morgan 3 Wheeler: pojazd niezwykły!

Morgan 3 Wheeler: pojazd niezwykły!

[cherry_row]

[cherry_col size_md=”3″ size_xs=”none” size_sm=”none” size_lg=”none” offset_xs=”none” offset_sm=”none” offset_md=”none” offset_lg=”none” pull_xs=”none” pull_sm=”none” pull_md=”none” pull_lg=”none” push_xs=”none” push_sm=”none” push_md=”none” push_lg=”none” collapse=”no” bg_type=”none” bg_position=”center” bg_repeat=”no-repeat” bg_attachment=”scroll” bg_size=”auto”]

[cherry_title_box icon_size=”20″ align=”left” title_priority=”title_subtitle” title_size=”big”]

[/cherry_col]

[cherry_col size_md=”6″]

Na stronie możecie znaleźć słowa „…poświęcone wszystkiemu, co stare i ma 4 kółka”. Za dwoma kółkami nie przepadam – motory nigdy nie były mi bliskie. A co jeśli mamy 3 kółka? Dobre pytanie…

Pełna galeria: Morgan 3 Wheeler

W sumie do teraz nie wiem jak to nazywać. Samochód? Motocykl? Pojazd? Najlepiej jeśli powiemy Trójkołowiec. Jedno jest pewne – drugiego takiego nie ma! Morgan rozpoczynając produkcję w 2011r. „3 Wheeler’a”, potwierdza, że jest marką z tradycjami, których trzyma się już ponad 100 lat. Skąd się wzięło coś takiego? Trzy koła w roku 2015? W nowym aucie? Morgan to jedyna taka marka na świecie.

W roku 1910r Henry Frederick Stanley Morgan, zakłada firmę zajmującą się produkcją pojazdów trójkołowych. Warto jednak cofnąć się o dwa lata. Wtedy też Henry kupuje silnik V-Twin produkcji Peugeot’a z zamiarem budowy motoru. Na szczęście plan się zmienił i w 1909r. przy dużej pomocy mechanika William’a Stephenson-Peach’a, zbudował prototypowy pojazd, mający trzy koła. Dwa z przodu, jedno z tyłu. Produkcja seryjna rozpoczyna się w 1910r. Czemu pojazdy trójkołowe? Po pierwsze sportowe prowadzenie. Wysokie osiągi przy małej pojemności, choć to się tyczy nieco późniejszych Morganów. Ważniejszą kwestią był fakt, że przepisy podatkowe w Anglii, klasyfikowały trójkołowe pojazdy jako motocykl. Dzięki temu, na taki pojazd, mogło sobie pozwolić również mniej zamożne społeczeństwo. 3 wheeler okazał się dużym sukcesem i jego największa popularność przypada na lata 20. Wtedy też firma zatrudniała około 160 osób i produkowała 50 pojazdów tygodniowo. Całkiem nieźle! Tani oraz ekonomiczny pojazd okazał się strzałem w dziesiątek. Pojawiały się również samochody dostawcze oraz wersje czteroosobowe. Trójkołowce były produkowane aż do 1952 roku. Nie przeszkodziły w tym nawet zmiany w II połowie lat 30 w przepisach podatkowych, przez które sprzedaż znacząco spadła. Wtedy też, w tempie ekspresowym pojawił się Morgan z 4 kółkami ale o tym innym razem.

Morgan 3 Wheeler powrócił do produkcji, po 60 latach. Można powiedzieć, że jego dziadkiem jest model Super Sports, którego produkcja zaczęła się w 1928r i był wytwarzany przez 10 lat. Silnik konstrukcji J.A. Prestwich – V-Twin o pojemności 1,1 litra, rozpędzał się do około 120km/h. Dzisiejszy „3 Wheeler” nie różni się zbyt mocno od swojego poprzednika z 1928 roku. Każdy laik powie, że ten samochód został wyprodukowany jakieś 80 lat temu. Ten wóz jest tradycjonalistom! Z każdej strony nawiązuje do Super Sports. Projektanci się nie napracowali ale w Morganach nie o to chodzi. Kiedy inni prześcigają się w coraz to nowszych, bardziej opływowych lub dzisiaj kanciastych projektach, Morgan ma to wszystko w głębokim poważaniu. 3 Wheeler jest tego najlepszym dowodem. Projekt sprzed prawie 100 lat jest niemal identyczny. Ale nie myślcie, że wszystko jest takie same jak 100 lat temu. Kiedy stoję przy nim, czuję, że to produkt współczesny, solidnie wykonany w perfekcyjny sposób udający pradziadka. Po pierwsze silnik! Zamontowany identycznie jak w 1928 roku, przed chłodnicą ale tutaj mamy do czynienia z silnikiem, amerykańskiej firmy S&S Cycle połączony ze skrzynią biegów z Mazdy MX5, który normalnie montowany jest do nowych motocykli Harley&Davidson. Pojemność 1,9l generuje 120KM. Niby niewiele, ale wszystko się zmienia kiedy dowiemy się, że waga tego trójkołowca to 490kg. Dzięki temu 3 Wheeeler potrafi się rozpędzić do setki w ciągu ok 5 sekund. Znakomity wynik! A jeszcze znakomitszy jest jego rasowy dźwięk. V2 brzmi kapitalnie, ten dźwięk jest nie do podrobienia. Muzyka, która płynie z wydechu nie przypomina samochodu ani Harleya. Wszelkie prawa zastrzeżone dla 3 Wheelera! Środek mamy wyłożony skórą, a wszelkie przełączniki nawiązują do lotnictwa. Żeby wsiąść za kierownicę, musimy ją zdjąć. Inaczej możemy mieć problem.

Tak samo jak Aero Plus, nowy 3 Wheeler jest nieco… powiedzmy, że spartański. Dachu nie ma, radia nie ma, wspomagania nie ma. Promień skrętu jest generalnie słaby i osobiście przy skręcaniu leciałbym ciągle poślizgiem co przy jednym kole z tyłu i takiej mocy nie stanowi problemu. Ale o tych wszystkich wadach zapominamy kiedy wsiądziemy do niego i się nim przejedziemy. Jest to zabawka dla dużych chłopców i jest kapitalnym oderwaniem od szarej rzeczywistości. Jazda czymś takim powyżej 100km/h to niesłychana frajda, a dźwięk, który nam towarzyszy powoduje jedynie myśl: po co by mi było radio?

A już niedługo na stronie powrócimy do marki Morgan ale tym razem przesiądziemy się do 4 kółek. Także nie odchodźcie za daleko.

Parasolka przyda się przy ulewie. Niestety na wyposażeniu brak dachu.

IMG_8458

A to jest bagażnik…

IMG_8841

[/cherry_col]

[cherry_col size_md=”3″ size_xs=”none” size_sm=”none” size_lg=”none” offset_xs=”none” offset_sm=”none” offset_md=”none” offset_lg=”none” pull_xs=”none” pull_sm=”none” pull_md=”none” pull_lg=”none” push_xs=”none” push_sm=”none” push_md=”none” push_lg=”none” collapse=”no” bg_type=”none” bg_position=”center” bg_repeat=”no-repeat” bg_attachment=”scroll” bg_size=”auto”]

[cherry_title_box icon_size=”20″ align=”left” title_priority=”title_subtitle” title_size=”big”]

[/cherry_col]

[/cherry_row]

Ponad sto lat rodzinnej kontroli

Morgan Motor Company powstała w 1910 roku w Malvern Link, w hrabstwie Worcestershire, założona przez Henry’ego Fredericka Stanleya Morgana, który początkowo skupił się na produkcji trójkołowych pojazdów cyklecarowych, zanim firma przeszła do budowy czterokołowych samochodów sportowych, konsekwentnie kontynuowanych przez kolejne pokolenia rodziny Morgan aż do początku XXI wieku, gdy firma po raz pierwszy w swojej długiej historii trafiła w ręce inwestorów spoza rodziny założycielskiej. Ta niezwykła ciągłość rodzinnej kontroli, utrzymywana przez ponad sto lat, czyni Morgan jednym z nielicznych przykładów tak długotrwałej, nieprzerwanej rodzinnej własności w całym przemyśle motoryzacyjnym, znacznie przewyższającej pod tym względem większość innych producentów, którzy przeszli przez liczne zmiany właścicielskie na przestrzeni swojej historii. Warto też przyjrzeć się bliżej postaci samego Henry’ego Fredericka Stanleya Morgana, założyciela firmy, który przed rozpoczęciem produkcji samochodów pracował jako inżynier kolejowy, co wyjaśnia jego głębokie zainteresowanie mechaniką oraz precyzyjnym rzemiosłem inżynierskim, przełożone następnie na filozofię produkcyjną nowo powstałej firmy motoryzacyjnej. Ta kolejowa przeszłość założyciela, rzadko dziś przywoływana w popularnych opracowaniach historii marki, dobrze tłumaczy charakterystyczną dla Morgana dbałość o precyzję wykonania poszczególnych elementów konstrukcyjnych, mimo relatywnie tradycyjnych, niemal rzemieślniczych metod produkcji stosowanych przez firmę przez większość jej długiej historii.

Drewniana rama i rzemieślnicza filozofia

Filozofia produkcyjna Morgana, konsekwentnie utrzymywana przez większość jego klasycznej historii, opierała się na relatywnie tradycyjnych, rzemieślniczych metodach wytwarzania, w tym na wykorzystaniu drewnianej ramy nadwozia, wykonywanej ręcznie z jesionu, na której następnie montowano panele karoserii, technika w dużej mierze porzucona przez większość konkurencyjnych producentów już w okresie międzywojennym na rzecz bardziej efektywnych, w pełni metalowych konstrukcji samonośnych. Ta uparta wierność tradycyjnym metodom produkcji, choć z technicznego punktu widzenia mogła wydawać się anachroniczna już w połowie XX wieku, stała się z czasem jednym z najważniejszych elementów tożsamości marki, przyciągającym klientów poszukujących autentycznego, rzemieślniczego charakteru samochodu, wyraźnie odróżniającego się od masowej, przemysłowej produkcji dominującej w reszcie branży.

Model 4/4 – dziewięćdziesiąt lat produkcji

Model Morgan 4/4, wprowadzony do produkcji w 1936 roku i produkowany, z licznymi modyfikacjami technicznymi wprowadzanymi na przestrzeni dekad, nieprzerwanie aż do dziś, stanowi jeden z najdłużej produkowanych modeli samochodów w historii całej światowej motoryzacji, co samo w sobie stanowi rzadkie osiągnięcie, biorąc pod uwagę, jak radykalnie zmieniła się cała branża motoryzacyjna na przestrzeni tych dziewięćdziesięciu lat produkcji. Nazwa modelu, oznaczająca cztery koła i cztery cylindry, odróżniała go od wcześniejszych, trójkołowych konstrukcji marki, jednocześnie zapowiadając kierunek, w jakim firma miała podążać przez resztę swojej klasycznej historii – budowę relatywnie niedrogich, lekkich samochodów sportowych o wyraźnie tradycyjnej, retro stylistyce. Warto podkreślić, że mimo pozornie anachronicznych metod produkcji, Morgan konsekwentnie wprowadzał na przestrzeni dekad stopniowe unowocześnienia techniczne swoich modeli, w tym stopniową modernizację układów hamulcowych, zawieszenia oraz jednostek napędowych, dostosowywanych do zmieniających się przepisów bezpieczeństwa oraz oczekiwań klientów, przy jednoczesnym starannym zachowaniu rozpoznawalnej, tradycyjnej sylwetki nadwozia niezmienionej w swoich podstawowych proporcjach od dziesięcioleci. Ta zdolność do ewolucyjnego, ostrożnego unowocześniania techniki przy jednoczesnym zachowaniu niezmiennej tożsamości stylistycznej stanowi rzadki przykład równowagi między tradycją a koniecznością technicznego postępu, trudnej do osiągnięcia przez wielu innych producentów próbujących balansować między tymi dwoma, często sprzecznymi ze sobą priorytetami.

Plus 8 i silnik od Rovera

Model Plus 8, wprowadzony w 1968 roku, reprezentuje istotny rozdział technicznej ewolucji marki, łączący klasyczną, tradycyjną sylwetkę nadwozia Morgana z mocniejszym silnikiem V8 dostarczanym przez Rovera, co znacząco poprawiło osiągi modelu przy zachowaniu charakterystycznej, retro stylistyki zewnętrznej niezmienionej w swojej podstawowej koncepcji od dekad. Ta kombinacja tradycyjnego wyglądu z relatywnie nowoczesnym, mocnym silnikiem stała się jednym z najbardziej charakterystycznych elementów oferty marki, przyciągającym klientów poszukujących autentycznych osiągów w opakowaniu nawiązującym stylistycznie do przedwojennej epoki brytyjskiej motoryzacji sportowej. Listy oczekujących jako część tożsamości Warto podkreślić, że Morgan przez większość swojej historii utrzymywał wyjątkowo długie listy oczekujących na nowe samochody, wynikające bezpośrednio z relatywnie niewielkiej, rzemieślniczej skali produkcji, niemożliwej do znaczącego zwiększenia bez porzucenia tradycyjnych metod wytwarzania, na których opierała się cała tożsamość marki. Ta sytuacja, paradoksalna z perspektywy standardowej logiki biznesowej nakazującej maksymalizację produkcji w odpowiedzi na popyt rynkowy, w rzeczywistości wzmacniała ekskluzywny wizerunek marki, dla której cierpliwe oczekiwanie na dostawę nowego samochodu stało się integralną częścią całego doświadczenia posiadania Morgana, akceptowaną przez lojalnych klientów jako naturalny koszt autentyczności rzemieślniczej.

Trójkołowce i motorsport

Nie sposób pominąć też roli, jaką w historii marki odegrały jej trójkołowe modele, produkowane przez Morgana już od samego początku istnienia firmy w 1910 roku, a następnie reaktywowane w formie zmodernizowanej w drugiej dekadzie XXI wieku jako osobna linia produktowa, nawiązująca stylistycznie i konstrukcyjnie do najwcześniejszych korzeni marki. Te niekonwencjonalne, trójkołowe konstrukcje, oparte na zupełnie odmiennej filozofii technicznej niż standardowe, czterokołowe modele Morgana, przez dekady stanowiły niszową, ale konsekwentnie utrzymywaną część oferty firmy, przyciągającą klientów poszukujących jeszcze bardziej ekscentrycznego, autentycznego doświadczenia motoryzacyjnego niż to oferowane przez główną linię produktową. Motorsport, choć nigdy nie stanowił centralnego elementu strategii marki na miarę większych, bardziej zasobnych producentów, obecny był w historii Morgana poprzez sukcesy w wyścigach klasy amatorskiej oraz w rajdach, w tym w prestiżowym wyścigu 24h Le Mans, gdzie modele marki startowały regularnie w kategoriach dla samochodów lekkich, osiągając relatywnie dobre wyniki jak na skromne zasoby techniczne i finansowe dostępne niewielkiej, rodzinnej firmie w porównaniu z fabrycznie wspieranymi zespołami większych producentów europejskich.

Rynek amerykański

Osobnym, interesującym wątkiem w historii marki jest jej relacja z rynkiem amerykańskim, na którym Morgan przez dekady budował niszową, ale lojalną pozycję wśród entuzjastów poszukujących autentycznego, brytyjskiego doświadczenia motoryzacyjnego, wyraźnie odmiennego od dominujących wówczas na tamtym rynku, znacznie większych i cięższych samochodów amerykańskich. Eksport do Stanów Zjednoczonych, choć nigdy nie stanowił głównego źródła przychodów firmy w porównaniu z rynkiem brytyjskim i europejskim, przyczynił się jednak istotnie do budowania międzynarodowej rozpoznawalności marki, szczególnie wśród entuzjastów motoryzacji klasycznej ceniących jej wyjątkowe, konsekwentnie utrzymywane podejście do tradycyjnego rzemiosła produkcyjnego.

Przejęcie przez fundusz inwestycyjny

Historia własnościowa Morgana pozostawała wyjątkowo stabilna przez większość XX wieku, z firmą konsekwentnie zarządzaną przez kolejne pokolenia rodziny założycielskiej, aż do 2019 roku, gdy większościowy pakiet udziałów został sprzedany funduszowi inwestycyjnemu Investindustrial, co zakończyło ponad stuletni okres nieprzerwanej rodzinnej kontroli nad firmą. Ta zmiana, choć znacząca z perspektywy formalnej struktury własnościowej, dotychczas nie doprowadziła do radykalnego porzucenia tradycyjnej filozofii produkcyjnej marki, choć wprowadziła stopniowe unowocześnienie niektórych aspektów procesu wytwarzania oraz technicznej specyfikacji nowszych modeli. Rynek kolekcjonerski Rynek kolekcjonerski klasycznych Morganów rozwija się w sposób silnie powiązany z niszową, ale niezwykle lojalną grupą entuzjastów marki, doceniających jej konsekwentną wierność tradycyjnym metodom rzemieślniczej produkcji oraz retro stylistyce, wyraźnie odróżniającej ją od większości pozostałych producentów samochodów sportowych. Modele takie jak Plus 8, ze względu na połączenie klasycznej stylistyki z relatywnie mocnym silnikiem, cieszą się dziś stabilnym zainteresowaniem kolekcjonerów, podczas gdy wcześniejsze wersje 4/4, mimo skromniejszej specyfikacji technicznej, cenione są za swoją autentyczną, historyczną łączność z najwcześniejszym okresem istnienia marki. Warto również wspomnieć o roli Morgana jako marki silnie związanej z pojęciem brytyjskiej ekscentryczności motoryzacyjnej w ogóle, funkcjonującej w świadomości entuzjastów jako przykład producenta, dla którego tradycja i autentyczność rzemieślnicza liczą się bardziej niż podążanie za współczesnymi trendami technologicznymi czy stylistycznymi, co przez dekady budziło zarówno głęboki podziw, jak i pewne zdziwienie wśród obserwatorów przyzwyczajonych do bardziej konwencjonalnej logiki funkcjonowania przemysłu motoryzacyjnego.

Czym interesuje się Klasykami.pl

W tekstach o Morganie na Klasykami.pl staramy się pokazywać markę przez pryzmat jej wyjątkowej, konsekwentnie utrzymywanej filozofii rzemieślniczej produkcji, wykraczającej daleko poza powszechne skojarzenia z wyłącznie retro stylistyką nadwozia. Interesują nas techniczne detale odróżniające poszczególne generacje modeli marki, historia rodzinnej kontroli nad firmą utrzymywanej przez ponad sto lat, a także sposób, w jaki Morgan konsekwentnie utrzymywał swoją niszową, ale lojalną pozycję rynkową mimo fundamentalnych przemian technologicznych zachodzących w reszcie przemysłu motoryzacyjnego na przestrzeni całego XX wieku. Ciekawi nas też to, jak firma radziła sobie z paradoksem wieloletnich list oczekujących na nowe samochody, traktowanym przez lojalnych klientów nie jako wada, lecz jako naturalny, akceptowalny koszt autentycznego, rzemieślniczego charakteru produktu, niemożliwego do osiągnięcia przy zastosowaniu bardziej masowych, przemysłowych metod wytwarzania. Poniżej znajdziesz artykuły Klasykami.pl poświęcone klasycznym Morganom.