Ostatnio trafiłem do Wąbrzeźna po raz pierwszy w życiu. Miasteczko samo w sobie zaskoczyło mnie pozytywnie, rynek ładnie odrestaurowany, kamienice w dobrym stanie, klimat sprzyjający spacerowi. Ale prawdę mówiąc pojechałem tam z zupełnie innego powodu.
19 lipca na rynku odbyła się wystawa pojazdów zabytkowych i to właśnie ona była głównym celem wycieczki. Nie było to jakieś gigantyczne zlotowe wydarzenie z setkami aut, ale poziom eksponatów pozytywnie zaskakiwał jak na stosunkowo niewielką imprezę.
Największe wrażenie zrobiły na mnie dwa samochody stojące praktycznie obok siebie. Pierwszy to Porsche 944, wciąż niedoceniany w Polsce model, a szkoda, bo to kawał dobrze zaprojektowanego auta z lat 80. Drugi to prawdziwa rzadkość, czyli Audi 60L Coupé. Tego typu klasyk widuje się na polskich zlotach naprawdę sporadycznie, więc miałem chwilę, żeby się nad nim pochylić z aparatem. Tuż obok stał Datsun 120A F-II, czyli kolejny gość, którego raczej nie widuje się na co dzień, a bywalcy takich imprez wiedzą, jak rzadko trafiają się japońskie klasyki sprzed lat 80.
Poza tą trójką na rynku stanęło jeszcze sporo innych aut, różne roczniki, różne kraje pochodzenia, od PRL-owskiej codzienności po zachodnie sedany i coupe. Krótko mówiąc, było na czym zawiesić oko, a dla kogoś kto jeździ po tego typu wydarzenia regularnie, to i tak spory plus, że trafiły się egzemplarze, których się nie spodziewałem.
Kilka ujęć z wystawy wrzucam w galerii poniżej.











