a

Air | Water Warsaw 2025

Lepiej późno niż wcale
klasykami.pl
30 grudnia, 2025

Lepiej późno niż wcale: Porsche Air | Water Warsaw 2025

Nie wszystko trzeba opisywać od razu. Tak sobie tłumacz! Pod koniec roku wracam do tegorocznej imprezy w Warszawie – wydarzenia, które na długo zostało w mojej pamięci. Jest kilka takich spotkań, które nie doczekały się osobnego wpisu, a jeśli nie nadrobi się tego na czas, zdjęcia lądują w szufladzie. A potem, jak wiele innych, przepadają w czeluściach fotograficznego magazynu.

Gdybym miał silić się na jakiekolwiek podsumowania, to Porsche Air | Water było jednym z tych wydarzeń, które zostają ze mną na dłużej. Może dlatego, że było to swego rodzaju liźnięcie ogromnej liczby Porsche, z którymi wcześniej nie miałem styczności. A nie będę ukrywał – tę markę darzę coraz większą sympatią.

Dlatego napiszmy kilka słów. Ale zanim zaczniecie czytać dalej – obejrzyjcie kilka zdjęć. Te same, które pewnie odkopałbym dopiero za kilka lat, gdyby nie to, że na szczęście trafiły tutaj.

Kalifornia w Warszawie

Air | Water nie przypomina klasycznego zlotu samochodowego. W pewnym sensie to spotkanie pasji, historii i ludzi, którzy są fanami jednej marki – i tak naprawdę można by w ten sposób opisać większość podobnych imprez. Tyle że tutaj ogromną rolę odegrało miejsce.

Stacja Muzeum i Nocny Market w Warszawie okazały się przestrzenią idealną. Samochody wypełniły stare mury, perony i hale w sposób zaskakująco naturalny. Gdzie nie spojrzeć – Porsche. Czasem ustawione równo, czasem jakby przypadkiem, między elementami kolejowej infrastruktury, które pamiętają zupełnie inne czasy, a dzisiaj są częścią muzeum. Ten kontrast działał na korzyść całego wydarzenia i sprawiał, że auta nie wyglądały jak eksponaty, a raczej jak część żywej, miejskiej scenografii.

Nie było tu typowej „zlotowej” atmosfery z rzędem identycznie ustawionych samochodów i tabliczkami z opisami. Zamiast tego można było swobodnie krążyć między autami, zaglądać do wnętrz, rozmawiać z właścicielami i chłonąć klimat miejsca. Momentami bardziej przypominało to spacer po dobrze zaprojektowanej wystawie niż imprezę motoryzacyjną w klasycznym rozumieniu.

To była pierwsza edycja Air | Water w Polsce i nawet jeśli ktoś nie jest fanem „porszaków”, trudno było przejść obok niej obojętnie.

Podsumowanie

Mieliśmy Kalifornię w środku Warszawy – ale z duszą i klimatem, które mogła dać tylko ta konkretna lokalizacja. Około 270 Porsche, w większości klasyków. Tyle było tego dobra.

Było po prostu smacznie. Dla fana takiego jak ja to wydarzenie, do którego wracam w grudniu z uśmiechem na twarzy. Gdybym miał wskazać jeden samochód – chyba byłaby to 911 Carrera RS 2.7. Liczyłem jeszcze na model 959, ale to może innym razem.

Aż chciałoby się więcej takiego kalifornijskiego klimatu w naszym kraju. Mam nadzieję, że jeszcze będzie okazja. Co ja właściwie piszę? Na pewno będą kolejne – i kolejne szanse na „ustrzelenie” takich klasyków, jak te, które pojawiły się w czerwcu w Warszawie.

Tagi:

Dołącz do dyskusji

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
0 0 votes
Article Rating