Auto Nostalgia 2016
Jedna z tych imprez, która wpisała się w kalendarz na dobre. W dniach 13-15.05 miała miejsce już szósta edycja Auto Nostalgii. Byłem i zobaczyłem na żywo.
Pierwszy raz na Auto Nostalgię trafiłem rok temu. Było co oglądać i wychodziłem z uśmiechem na twarzy. Czy teraz moje zadowolenie było takie samo jak rok temu? Bez zająknięcia odpowiem: Oczywiście. Impreza, jak co roku, odbywa się w halach targowych przy ulicy Marsa. Do Warszawy mam jakieś 2 godziny jazdy i jestem zatwardziałym przeciwnikiem nawigacji, która ciągle ma coś do powiedzenia. Nie wiem, czemu tak jest, po prostu. Specjalnie na wyjazd wypisałem sobie karteczki, gdzie mam skręcić, w jaki numer drogi itd. Czemu o tym piszę? A no bo tych karteczek zapomniałem, a na imprezę trafiłem na czuja za pierwszym razem. To tak słowem wstępu o tym, że na Auto Nostalgię prowadziły wszystkie drogi i dojechać tam można z zamkniętymi oczami. Ale do rzeczy! Aha, system karteczek jest najgłupszym pomysłem na „manualną nawigację” – kupcie sobie mapę.
Pierwsze, co rzuca mi się w oczy będąc już w środku hali, to spora frekwencja wśród odwiedzających. Organizatorzy mogą się cieszyć, ludzie z aparatami mniej. To ciekawe, ponieważ kiedy widziałem z daleka dane auto, które postanowiłem ustrzelić, nagle przed obiektywem pojawiała się trójka oglądających. Targi cieszą się dużym zainteresowaniem. Kiedy wychodziłem, kolejka do kasy zrobiła się pokaźna. Ale zanim jeszcze wyjdę i zaproszę do oglądania zdjęć, napiszę, co można było zobaczyć.
Mercedes pokazał historię klasy E. Nowy model, który swoją premierę miał kilka miesięcy temu, był prezentowany wśród zabytkowych odpowiedników tej klasy. Rok temu Porsche przygotowało coś wyjątkowego – prototypy, które były prawdziwymi perełkami targów. W tym roku organizatorzy również się postarali. Przygotowano wystawę, która pokazywała historię modelu 911 RS. Na tę okazję sprowadzono kilka eksponatów (to dobre określenie) z muzeum Porsche z Zuffenhausen. Auta zrobiły na mnie wrażenie, choć wielkim fanem tej marki nie jestem. Ciekawostką, jaką można było zobaczyć na Auto Nostalgii, były modele aut w skali 1:1 wykonane ze stali. Fajny, oryginalny pomysł. Nie wiem ile to kosztuje i czy w ogóle można to kupić (mogłem spytać, prawda?), ale wystawę zorganizowała Gallery Of Steel Figures: FanPage. W drugiej części targów, można było obejrzeć Mustangi z drugiej serii: jeden do remontu, natomiast drugi w identycznym kolorze już po. Ciekawy kontrast, który pokazuje ile pracy oraz wysiłku kosztuje doprowadzenie takiego auta do stanu idealnego. No właśnie… Na Auto Nostalgi byłokilka firm, które zajmują się renowacją i muszę przyznać, że ich stoiska były tymi najciekawszymi. Rzadko kiedy mamy okazję zobaczyć auta obok siebie: a) jak ze stodoły, b) w trakcie renowacji z pięknie położonym lakierem ale „do poskładania”, c) ideolo, że mucha nie siada. Widać, że firmy podchodzą serio do prezentacji swojej działalności i próbują to robić z jak najlepszym rezultatem. Myślę, że dobrze im to wychodzi.
Podsumowując: Auto Nostalgia nie zdziadziała, nie obrosła kurzem oraz nie ma tendencji spadkowej. To już szósta edycja i z każdym rokiem organizatorzy będą musieli się nagimnastykować, aby kolejna i kolejna edycja była ciekawsza i wnosiła coś nowego. Czy za rok odwiedzę targi? Myślę, że tak. W końcu Auto Nostalgia to jedyna taka impreza w Polsce!
Artykuły
Alamagny, czyli jak zbudować samochód, który nie wie, w którą stronę jedzie
klasykami.plWyobraźcie sobie spotkanie w paryskim biurze konstruktorskim, gdzieś w 1946 roku. Wojna się skończyła, benzyny mało, stali mało, nastrojów optymistycznych też raczej mało, a inżynier na kartce papieru rysuje samochód przyszłości. Będzie miał cztery koła,...
Tucker Torpedo 48: samochód, który rzucił wyzwanie Detroit
klasykami.plJest coś fascynującego w oglądaniu zdjęć Tuckera 48 dziś, prawie osiemdziesiąt lat po tym, jak latem 1947 roku w Chicago pokazano publicznie pierwszy jeżdżący prototyp. To auto powinno wyglądać jak relikt swojej epoki, tymczasem wygląda jak coś, co ktoś...
Ferrari Luce Chassis 0 trafi na aukcję. Czy tak powstaje przyszły klasyk?
klasykami.plUsiądźcie wygodnie, bo to jedna z tych historii, w których krytyka była głośna, ale klienci najwyraźniej mieli własne zdanie. Ferrari pokazało światu swój pierwszy elektryk. Internet zareagował tak, jakby ktoś przemalował Koloseum na różowo. A teraz ten...
Porsche 959: samochód, który zestarzał się lepiej niż większość supersamochodów
klasykami.plWiększość supersamochodów z lat osiemdziesiątych imponuje dziś przede wszystkim osiągami, wyglądem i legendą. Porsche 959 wciąż zaskakuje również sposobem, w jaki zostało zaprojektowane. Napęd na cztery koła ze zmiennym rozdziałem momentu, regulowane...
Zaginiony Mustang z „Bullitta” wrócił po niemal dekadzie odbudowy
klasykami.plKiedy w 2018 roku pisałem o Mustangu rodziny Kiernanów, czyli egzemplarzu 559 używanym podczas zdjęć do „Bullitta”, historia drugiego filmowego samochodu zaczynała wychodzić na światło dzienne jeszcze w 2017 roku. Właśnie wtedy w Meksyku odnaleziono bowiem...
DeLorean Turbo: samochód, który mógł uratować markę
klasykami.plGdy w styczniu 1981 roku pierwsze egzemplarze DMC-12 zjeżdżały z linii montażowej w Dunmurry pod Belfastem, dziennikarze szybko dostrzegli jego największą sprzeczność. Auto wyglądało jak przybysz z przyszłości, ale osiągami wyraźnie odstawało od obietnic...



































































