a

Klasykami.pl

18 Maja 2016

Oldtimer Warsaw Show

Relacje z Imprez

Warto zobaczyć

Oldtimer Warsaw Show

Coś zupełnie nowego, świeżego i wartego zobaczenia. Tak najkrócej mogę opisać Oldtimer Warsaw Show, które wpisuje się w klasyczny kalendarz pierwszy raz i mam nadzieję, że pozostanie w nim na stałe.

Tak naprawdę Oldtimer Warsaw Show odbyło się nie w Warszawie, ale w halach Ptak Warsaw Expo w Nadarzynie – kawałek za stolicą. W pewnym momencie już zaczynałem płakać z powodu źle obranej trasy, ale w końcu hale dostrzegłem i trafiłem na imprezę. „Show” od razu zyskało u mnie duży plus i sporo punktów z powodu auta prezentowanego poniżej. Od momentu, kiedy go zobaczyłem, w mojej głowie pojawił się świecący neon o haśle „JUŻ MI SIĘ TUTAJ PODOBA!” i wcale nie przygasał, kiedy poznawałem targi coraz lepiej.

Całość odbywała się w dwóch osobnych halach o tak dużej powierzchni, że nóg na koniec nie czułem. Kupując bilet, mogliśmy swobodnie przechodzić z hali do hali i spędzić tam cały dzień. Pierwsze, co ujrzałem, to dosyć ciekawe zawody. Mistrzostwa zdalnie sterowanych modeli. Na tym za bardzo się nie skupiłem, ale poniżej na zdjęciach możecie zobaczyć park maszyn z prawdziwego zdarzenia. Obie hale, w których mieściło się Oldtimer Warsaw Show, posiadają oszklone boxy. W każdym z nich można było znaleźć coś ciekawego, ale co ważne, taki układ oraz konstrukcja tworzyły super efekt, który bystry fotograf mógł wykorzystać, przedstawiając całość w nietuzinkowy sposób (nie, ja tego nie zrobiłem). Innymi słowy, wszędzie panujące szkło oraz ogrom hal spotęgowały efekt niemałej przestrzeni. W żadnym miejscu nie było ścisku ani tłoku. Niemal każde auto można było swobodnie obejrzeć. Jednak z drugiej strony zabrakło pewnego porządku w prezentacji aut. A co można było oglądać? Oprócz Deloreana powyżej, prezentowane zabytki wypadają całkiem dobrze. Wiele z nich to wysoka półka bez żadnego ale. Np. Ferrari Testarossa, Horch 853 z 1938 roku, Porsche 911, Ferrari 250 GTE. Samochody, które powodowały paraliż oraz szok. Największa liczba aut spod jednej gwiazdy… przepraszam, marki to (no właśnie) Mercedes. Spodobało mi się stoisko klubu MB 8/, gdzie mogłem obejrzeć ciemnozielone C123 oraz przepiękne S123 z silnikiem M110. Moją szczególną uwagę zwrócił również Mustang z 67 roku Fastback, który niedawno gościł na łamach czasopisma ClassicAuto. Genialny wóz! Już kilka razy widziałem fastbacka, ale świadomość, że jest to prawdziwy S code to nie lada gratka. Co prawda trochę się smuciłem, ponieważ oceniając to, czy bym się zmieścił, doszedłem do wniosku, że miałbym problem z wysokością sufitu. Co za paradoks. Nie zmieścić się do klasycznego amerykańca! Podobną sytuację zaliczyłem, kiedy wsiadłem do Chargera X czasu temu. Trzeba wyjąć chusteczkę i się z tym pogodzić.

Chcę tu wrócić za rok! Oldtimer Warsaw Show postawiło poprzeczkę wysoko. To pierwsza edycja, dlatego wierzę, że kolejna będzie jeszcze lepsza, a organizatorzy wymyślą coś ciekawego.

I wcale nie przygasał, kiedy poznawałem targi coraz lepiej.

Całość odbywała się w dwóch osobnych halach o tak dużej powierzchni, że nóg na koniec nie czułem. Kupując bilet, mogliśmy swobodnie przechodzić z hali do hali i spędzić tam cały dzień. Pierwsze, co ujrzałem, to dosyć ciekawe zawody – mistrzostwa zdalnie sterowanych modeli. Na tym za mocno się nie skupiłem, ale poniżej na zdjęciach możecie zobaczyć park maszyn z prawdziwego zdarzenia. Obie hale, w których mieściło się Oldtimer Warsaw Show, posiadają oszklone boxy. W każdym z nich można było znaleźć coś ciekawego, ale co ważne, taki układ oraz konstrukcja tworzyły super efekt, który bystry fotograf mógł wykorzystać, przedstawiając całość w nietuzinkowy sposób (nie, ja tego nie zrobiłem). Innymi słowy, wszędzie panujące szkło oraz ogrom hal spotęgowały efekt niemałej przestrzeni. W żadnym miejscu nie było ścisku ani tłoku. Niemal każde auto można było swobodnie obejrzeć. Jednak z drugiej strony zabrakło pewnego porządku w prezentacji aut. A co można było oglądać? Oprócz Deloreana powyżej, prezentowane zabytki wypadają całkiem dobrze. Wiele z nich to wysoka półka bez żadnego ale. Np. Ferrari Testarossa, Horch 853 z 1938 roku, Porsche 911, Ferrari 250 GTE. Samochody, które powodowały paraliż oraz szok. Największa liczba aut spod jednej gwiazdy… przepraszam, marki to (no właśnie) Mercedes. Spodobało mi się stoisko klubu MB 8/, gdzie mogłem obejrzeć ciemnozielone C123 oraz przepiękne S123 z silnikiem M110. Moją szczególną uwagę zwrócił również Mustang z 67 roku Fastback, który niedawno gościł na łamach czasopisma ClassicAuto. Genialny wóz! Już kilka razy widziałem fastbacka, ale świadomość, że jest to prawdziwy S code to nie lada gratka. Co prawda trochę się smuciłem, ponieważ oceniając to, czy bym się zmieścił, doszedłem do wniosku, że miałbym problem z wysokością sufitu. Co za paradoks. Nie zmieścić się do klasycznego amerykańca! Podobną sytuację zaliczyłem, kiedy wsiadłem do Chargera X czasu temu. Trzeba wyjąć chusteczkę i się z tym pogodzić.

Chcę tu wrócić za rok! Oldtimer Warsaw Show postawiło poprzeczkę wysoko. To pierwsza edycja, dlatego wierzę, że kolejna będzie jeszcze lepsza, a organizatorzy wymyślą coś ciekawego.

Tagi:

Dołącz do dyskusji

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Artykuły

Fotorelacja z MotoClassic Wrocław 2025

Fotorelacja z MotoClassic Wrocław 2025

klasykami.plZamek Topacz. Wrocławskie przedmieścia, zapach kawy i starych samochodów. Tym razem wchodzimy „od tyłu” - impreza jeszcze się nie rozruszała. Najlepiej być tu rano. Tak zaczyna się dla mnie MotoClassic Wrocław 2025 - wydarzenie, które z roku na rok coraz...

Morgan Supersport – klasyka w nowym rytmie

Morgan Supersport – klasyka w nowym rytmie

klasykami.plKiedy patrzysz na nowe Morgany - Plus Six lub Plus Four - masz wrażenie, że czas się zatrzymał. Że marka stoi w cieniu swoich legendarnych roadsterów, trzymając się rzemieślniczego minimalizmu. Ale Supersport to dla marki nowy etap - Morgan wkracza w nową...

Mercedes Vision Iconic – nowoczesna wizja z duszą klasyki

Mercedes Vision Iconic – nowoczesna wizja z duszą klasyki

klasykami.plWyobraź sobie samochód, który z jednej strony patrzy wstecz, do pięknych czasów, gdy auta miały charakter, indywidualność, długą maskę i duszę. Z drugiej strony mówi nam, że to nowoczesna wizja. W dużym skrócie właśnie taki jest Vision Concept od...

0 0 votes
Article Rating