Jaguar
Jaguar wyrósł z firmy Swallow Sidecar Company, początkowo zajmującej się produkcją koszy motocyklowych, a nazwa marki, przyjęta ostatecznie po wojnie zamiast wcześniejszych inicjałów SS, na dekady stała się synonimem angielskiego stylu połączonego z realnymi osiągami. William Lyons, założyciel firmy, kierował się zasadą oferowania luksusu i osiągów typowych dla marek znacznie droższych, w cenie wyraźnie niższej – filozofia ta widoczna jest od XK120, przez E-Type, po luksusowe sedany serii XJ. Na tej stronie zbieramy artykuły Klasykami.pl poświęcone klasycznym Jaguarom, ich technice, historii wyścigowej oraz miejscu na rynku kolekcjonerskim.
Jaguar E-type 'Zero’ trafi do produkcji. Pierwsze egzemplarze najpóźniej w 2020r.
Wszystko, co chcielibyście wiedzieć na temat „królewskiego” Jaguara E-type
Jaguar D-type: legenda tworzona na nowo
Jaguar XKSS trafi pod młotek!
Nowy Jaguar XKSS: utracona dziewiątka
Zapomniany Jaguar E-Type 3.8
Zbudują (na nowo!) Jaguara XKSS
Jaguar XJ-S
[cherry_row]
[cherry_col size_md=”2″ size_xs=”none” size_sm=”none” size_lg=”none” offset_xs=”none” offset_sm=”none” offset_md=”none” offset_lg=”none” pull_xs=”none” pull_sm=”none” pull_md=”none” pull_lg=”none” push_xs=”none” push_sm=”none” push_md=”none” push_lg=”none” collapse=”no” bg_type=”none” bg_position=”center” bg_repeat=”no-repeat” bg_attachment=”scroll” bg_size=”auto”]
[cherry_title_box icon_size=”20″ align=”left” title_priority=”title_subtitle” title_size=”big”]
[/cherry_col]
[cherry_col size_md=”8″]
Zastąpienie modelu E-type, nie było prostym zadaniem. Podobnie było w przypadku W198 oraz W113. Ogromny sukces poprzednika, którego zastępujemy, zawsze jest pewnym problemem. Poprzeczka wisi wysoko.
Galeria XJ-S Convertible: Zdjęcia.
E-type w pierwszej połowie lat 70 zaczął być nieco przestarzały i firma wiedziała, że spadek sprzedaży to tylko kwestia czasu. Na zasłużoną emeryturę, ten legendarny i najsłynniejszy Jaguar wszech czasów, przeszedł w 1975 roku. Można się domyślać, że oczekiwania, wobec następcy były wygórowane. E type, był sportowym Brytyjczykiem z krwi i kości – ludzie kochali ten samochód. W 1974 roku, powstały pierwsze projekty następcy i już po roku światło dzienne ujrzał pierwszy XJ-S. Czy nowy DŻAG, sprostał zadaniu i był godnym następcą? Ależ oczywiście, że… hmm, no właśnie.
Dzisiaj na XJ-S patrzymy nieco inaczej ale kiedy auto pojawiło się na rynku, nie spotkał się z zachwytem jaki towarzyszył E-type’owi. Może gdyby nie jego „wielki” poprzednik? Problem z modelem XJ-S był taki, że z wyglądu z żadnej strony nie przypominał samochodu sportowego, a taki właśnie był e-type. To było luksusowe coupe! Był bardziej dla ludzi z kasą, którzy wieczorem chcieli jechać do restauracji w garniturze. Nie miał nic wspólnego z człowiekiem z kasą, który chciał wybrać się na przejażdżkę, a po drodze zahaczyć o tor, gdzie wygrałby rajd. Kolejny problem leżał w charakterystycznych łukach w wersji z twardym dachem, które znajdowały się z tyłu. Jak dla mnie wygląda to super, ale wtedy „łuki” spotkały się z krytyką, źle wyglądały ale również ograniczały widoczność patrząc w lusterko. W sumie do dzisiaj budzą kontrowersje i nie wszystkim się podobają.

Początkowo samochód był wyposażony w jeden silnik V12. Przeniesiony z E-type’a, lekko zmodyfikowany. Taka postać rzeczy nie zmieniała się do roku 83. Wtedy pojawił się… silnik rzędowy. Pojemność 3,5 ale rozpędzał się w niecałe 7,5s do setki. W tamtym czasie taki wynik był imponujący i konkurencja mogła się bać. W 92 roku pojawiły się zmiany pod maską. Oba silnik V12 oraz sześciocylindrowa rzędówka, zostały zastąpione przez silniki o pojemności 6 oraz 4 litrów. Warto jeszcze się cofnąć do roku 81, ponieważ wtedy powstaje wersja HE, czyli High Efficient. Innymi słowy, Jag od tego czasu zużywał mniej paliwa.
Konstrukcja XJ-S’a była oparta o modele XJ12 oraz XJ6, stąd również jego nazwa. S oznacza S-type – w tamtym czasie nowa linia Jaguarów. Od 91 roku z nazwy usunięto myślnik i był to XJS.
Ten silnik wygląda mocno skomplikowanie. Gdyby stał w kącie warsztatu, pomyślałbym, że to część statku kosmicznego Apollo.

Auto ze zdjęć, to wersja Convertible z miękkim dachem. Silnik V12 brzmi niesamowicie, choć nie jest to amerykańska V’ka. Lekkie wciśnięcie pedału gazu powoduje brak przyczepności tylnych kół. Przy jakichkolwiek manewrach, trzeba pamiętać o dłuuuuuugiej masce z przodu. W środku, czuć luksus co również w momencie debiutu spotkało się z pozytywnym odbiorem. Pozostaje jedynie zaparzyć herbatkę i wyjąć filiżanki z piknikowego koszyczka.
Czy ja bym go kupił? Chyba nie. Czy kupiłbym XJ-S z twardym dachem? Zdecydowanie tak. Jako cabrio, samochód wydaje mi się duży i wybierając auto bez dachu, wolałbym jeździć czymś mniejszym. Z twardym dachem są nieco inne odczucia i te gabaryty już nie przeszkadzają. Po prostu kabriolet powinien być mały i zwinny. Coś jak wspomniana w nagłówku Pagoda. Nawet E-type wydaje się być zgrabniejszym roadsterem.
Wersja bez da… Gdzie Pan patrzy? Na auto patrzymy, a nie na drugi plan! A więc, wersja bez dachu nie wygląda źle, choć wolę XJS z hardtopem. Za to światła z tyłu, które występują w tym aucie są przepiękne. Później kiedy pojawiły poziome lampy, było to jedynie oszpecenie.

[/cherry_col]
[cherry_col size_md=”2″ size_xs=”none” size_sm=”none” size_lg=”none” offset_xs=”none” offset_sm=”none” offset_md=”none” offset_lg=”none” pull_xs=”none” pull_sm=”none” pull_md=”none” pull_lg=”none” push_xs=”none” push_sm=”none” push_md=”none” push_lg=”none” collapse=”no” bg_type=”none” bg_position=”center” bg_repeat=”no-repeat” bg_attachment=”scroll” bg_size=”auto”]
[cherry_title_box icon_size=”20″ align=”left” title_priority=”title_subtitle” title_size=”big”]
[/cherry_col]
[/cherry_row]
Od koszy motocyklowych do własnej marki
Jaguar wyrósł z firmy Swallow Sidecar Company, założonej w latach 20. przez Williama Lyonsa, początkowo zajmującej się produkcją koszy motocyklowych, a z czasem także nadwozi na zamówienie do popularnych podwozi innych producentów. Nazwa Jaguar pojawiła się dopiero w 1935 roku jako oznaczenie konkretnego modelu SS Jaguar, a samodzielną marką w dzisiejszym rozumieniu firma stała się po drugiej wojnie światowej, gdy z oczywistych powodów zrezygnowano z inicjałów SS, kojarzących się jednoznacznie z niemiecką formacją wojskową, i przyjęto nazwę Jaguar dla całej firmy. William Lyons, człowiek o wyjątkowym wyczuciu proporcji nadwozia, od początku kierował się zasadą, którą sam podsumował jako dążenie do „stylu wart faceta trzy razy droższego samochodu, za cenę o połowę niższą”. Ta filozofia – oferowanie luksusu i osiągów typowych dla marek znacznie droższych, ale w bardziej przystępnej cenie – towarzyszyła Jaguarowi przez większość jego klasycznej historii i odróżniała go od rywali takich jak Aston Martin czy Bentley, celujących wyraźnie wyżej cenowo.
XK120 i narodziny sportowego Jaguara
Powojenna historia marki nierozerwalnie łączy się z modelem XK120, zaprezentowanym w 1948 roku jako demonstracja możliwości nowego silnika, sześciocylindrowej jednostki DOHC znanej jako XK, która w różnych wariantach napędzała kolejne modele Jaguara aż do lat 90. Nazwa XK120 nawiązywała do deklarowanej prędkości maksymalnej 120 mil na godzinę, co w momencie premiery czyniło ten model najszybszym seryjnie produkowanym samochodem świata. Sam silnik XK, dzięki swojej trwałości i kulturze pracy, uznawany jest dziś za jedną z najważniejszych jednostek napędowych w historii brytyjskiej motoryzacji.
E-Type – nowy standard proporcji
Kolejnym przełomowym modelem był E-Type, zaprezentowany w 1961 roku i natychmiast okrzyknięty przez część prasy motoryzacyjnej, w tym Enzo Ferrari, najpiękniejszym samochodem, jaki kiedykolwiek zbudowano – choć to przypisywane mu zdanie bywa dziś kwestionowane jako częściowo apokryficzne. Niezależnie od autentyczności tej konkretnej opinii, E-Type rzeczywiście zdefiniował nowy standard proporcji nadwozia sportowego samochodu, łącząc długą maskę kryjącą silnik XK z kompaktową kabiną, a jego osiągi w cenie znacznie niższej niż porównywalne Ferrari czy Aston Martin uczyniły go jednym z najbardziej pożądanych brytyjskich samochodów swojej epoki. Nie sposób pominąć też roli, jaką w tożsamości marki odegrał silnik V12, wprowadzony pierwotnie w E-Type Series 3 w 1971 roku, a następnie stosowany w XJ-S i topowych wersjach sedanów XJ przez kolejne dwie dekady. Był to jeden z pierwszych seryjnie produkowanych silników V12 w samochodzie osobowym w historii motoryzacji, zaprojektowany pierwotnie z myślą o programie wyścigowym, który ostatecznie nie doszedł do skutku w pierwotnie zaplanowanej formie. Jego kultura pracy i płynność, choć okupione wysokim zużyciem paliwa, na długo pozostały wyróżnikiem topowych modeli marki na tle konkurencji korzystającej głównie z silników sześcio- i ośmiocylindrowych. Wartym uwagi jest też sposób, w jaki marka podchodziła do rynku amerykańskiego, przez dekady jednego z kluczowych dla jej wyników sprzedażowych. Wersje eksportowe wielu modeli, w tym E- Type i XJ-S, różniły się od europejskich specyfikacją silnika, wyposażeniem bezpieczeństwa i detalami stylistycznymi, wymuszanymi przez lokalne przepisy, w tym charakterystycznymi zderzakami federalnymi montowanymi od połowy lat 70. Kolekcjonerzy do dziś rozróżniają egzemplarze europejskie i amerykańskie, przypisując tym pierwszym zwykle wyższą wartość ze względu na czystszą, mniej ograniczoną przepisami stylistykę, wolną od dodatkowych, masywnych zderzaków wymaganych przez amerykańskie normy bezpieczeństwa bierności przy niskoprędkościowych kolizjach.
Luksusowe sedany i Mark 2
Równolegle Jaguar rozwijał linię luksusowych sedanów, w tym Mark 2 z przełomu lat 50. i 60., łączącego sportowy charakter prowadzenia z eleganckim, tradycyjnym wnętrzem wykończonym drewnem orzechowym i skórą. Model ten, dziś ceniony za proporcje i charakter, w swoim czasie zdobył też niesławną popularność wśród przestępców jako samochód ucieczki, ze względu na połączenie dyskretnego wyglądu z realnymi osiągami przewyższającymi ówczesne samochody policyjne.
Motorsport i Le Mans
Motorsport odegrał kluczową rolę w budowaniu reputacji marki. Model C-Type, a następnie D- Type, przynosiły Jaguarowi wielokrotne zwycięstwa w wyścigu 24h Le Mans w latach 50., w tym słynne zwycięstwo w 1955 roku, naznaczone jednak tragicznym wypadkiem z udziałem samochodu Mercedesa, w którym zginęło ponad osiemdziesiąt osób – wydarzenie to, choć bezpośrednio dotyczyło innej marki, wpłynęło na cały ówczesny motorsport, w tym na dalsze plany wyścigowe Jaguara. D-Type wprowadził też rozwiązania techniczne wyprzedzające swoją epokę, w tym monokokowe nadwozie zamiast tradycyjnej ramy, co miało bezpośrednie przełożenie na rozwój późniejszego E-Type’a.
Trudny okres pod British Leyland
Lata 70. i 80. przyniosły marce zarówno techniczne osiągnięcia, jak i poważne problemy jakościowe, wynikające częściowo z trudnej sytuacji brytyjskiego przemysłu motoryzacyjnego w tym okresie, w tym częstych strajków i niedoinwestowania w ramach koncernu British Leyland, do którego Jaguar wówczas należał. Model XJ-S, następca E-Type’a, mimo eleganckiej stylistyki i dostępności silnika V12, przez lata zmagał się z reputacją samochodu zawodnego, co dziś stanowi ciekawy kontrast z rosnącym uznaniem, jakim model ten cieszy się wśród kolekcjonerów doceniających jego rzeczywiste osiągi i komfort. Osobnym wątkiem, rzadziej poruszanym w popularnych opracowaniach, jest historia relacji Jaguara z koncernem British Leyland, powstałym w 1968 roku z połączenia kilku brytyjskich producentów, w tym Jaguara, Roveru, Triumpha i Austin-Morris. Choć fuzja miała w założeniu wzmocnić pozycję brytyjskiego przemysłu motoryzacyjnego wobec rosnącej konkurencji z Niemiec i Japonii, w praktyce doprowadziła do rozproszenia zasobów i licznych problemów zarządczych, które przez lata odbijały się na jakości i terminowości dostaw kluczowych modeli Jaguara. Marka odzyskała pełną niezależność operacyjną dopiero pod koniec lat 80., a w 1989 roku została przejęta przez Forda, co paradoksalnie pozwoliło jej ustabilizować jakość produkcji i wejść w kolejny etap rozwoju technicznego. Prawdziwym odrodzeniem technicznym marki był model XJ6 z 1968 roku, uznawany za jeden z najbardziej wyrafinowanych sedanów swojej epoki, łączący komfort jazdy porównywalny z Rolls- Royce’em z dynamiką typową dla znacznie mniejszych i sportowych samochodów. Kolejne generacje XJ kontynuowały tę filozofię przez dekady, budując reputację Jaguara jako producenta luksusowych sedanów o wyraźnie sportowym charakterze prowadzenia, odróżniającym je od bardziej stonowanych rywali niemieckich. Warto też wspomnieć o mniej znanych, ale istotnych modelach sportowych marki, w tym XJR-9, którym Jaguar w 1988 roku po raz kolejny wygrał 24h Le Mans, po dłuższej przerwie od czasów sukcesów D-Type’a. Ten powrót na najwyższy stopień podium w Le Mans, osiągnięty w erze grupy C, przypomniał, że wyścigowe DNA marki, choć przez pewien czas przyćmione problemami koncernu, wciąż pozostawało realną częścią jej tożsamości technicznej, a nie wyłącznie elementem historycznej legendy.
Rynek kolekcjonerski
Rynek kolekcjonerski klasycznych Jaguarów rozwija się dynamicznie, choć z wyraźnym rozróżnieniem między poszczególnymi modelami. E-Type, zwłaszcza we wczesnej specyfikacji Series 1 z silnikiem 3.8 lub 4.2 litra, od lat należy do najbardziej pożądanych brytyjskich klasyków, z cenami odzwierciedlającymi status modelu jako punktu odniesienia dla całego segmentu roadsterów lat 60. Modele takie jak Mark 2 czy XK150 oferują z kolei relatywnie przystępne wejście w świat klasycznych Jaguarów, wciąż zachowując autentyczny charakter marki z epoki jej największego rozkwitu.
Jaguar w kulturze motoryzacyjnej
Jaguar pozostaje też marką silnie związaną z brytyjską kulturą motoryzacyjną w szerszym sensie – od obecności w filmach i serialach, przez wieloletnią pozycję jako dostawcy samochodów dla brytyjskiej rodziny królewskiej i rządu, po status marki kojarzonej jednoznacznie z pojęciem angielskiego stylu i klasy, budowanym konsekwentnie od czasów Williama Lyonsa aż po współczesność.
Czym interesuje się Klasykami.pl
W tekstach o Jaguarze na Klasykami.pl staramy się wykraczać poza oczywistą narrację skupioną wyłącznie na E-Type. Interesują nas mniej znane epizody z historii marki, w tym trudny okres lat 70. i 80. pod skrzydłami British Leyland, techniczne innowacje wprowadzane w modelach wyścigowych, a także losy konkretnych egzemplarzy trafiających na aukcje klasyków. Zależy nam też na pokazywaniu Jaguara jako marki, której historia nie kończy się na E-Type i XJ6, lecz obejmuje równie ciekawe, choć mniej rozpoznawalne rozdziały związane z motorsportem lat 80. i przemianami własnościowymi, jakie przechodziła w drugiej połowie XX wieku. Poniżej znajdziesz artykuły Klasykami.pl poświęcone klasycznym Jaguarom, ich brytyjskiej historii oraz miejscu na dzisiejszym rynku kolekcjonerskim, uwzględniające zarówno najbardziej rozpoznawalne modele, jak i te rzadziej opisywane.


































