Wszystko, co chcielibyście wiedzieć na temat „królewskiego” Jaguara E-type
Wczoraj, włączając telewizor, nie mogliście przegapić wydarzenia, jakie miało miejsce w Wielkiej Brytanii. Najważniejszy ślub 2018 roku był relacjonowany na całym świecie. My postanowiliśmy podchwycić lub zachwycić się jedną z części tego wydarzenia, czyli Jaguarem 'E-type Zero’, którym Harry i Meghan machając do obywateli odjechali na wieczorną imprezę. 'Zero’ to nie jest taki zwykły Jaguar, to w pełni elektryczny klasyk…
Nie ma wątpliwości, że model E-type jest najsłynniejszym i najlepiej rozpoznawalnym Jaguarem w historii firmy. Gdyby ten samochód nie powstał, to prawdopodobnie świat przestałby się kręcić dla brytyjskiej marki. Był czymś więcej niż tylko złotym strzałem. W ubiegłym roku Jaguar oświadczył, że do 2020 roku, każdy wyprodukowany Jaguar będzie miał „jakiś” napęd elektryczny. Może to być hybryda lub silnik elektryczny zamontowany obok silnika spalinowego. Właśnie wtedy, dokładnie we wrześniu 2017 roku, firma zaprezentowała 'E-type Zero’.
Podobne deklaracje złożyło BMW i Volvo, ale Jaguar zrobił to w świetny sposób, prezentując klasykę w nowym, elektrycznym wydaniu. 'E-type Zero’, kiedy jeszcze był oktanowym pijakiem, nazywał się 1½ E-type, a spod jego maski mogliśmy słyszeć charakterystyczny dźwięk znany z prawie każdego typu E. Samochód został odrestaurowany i przekształcony w dobrze wszystkim znany Jaguar Land Rover Classic w Coventry – zaledwie 15 kilometrów od fabryki Browns Lane, gdzie kiedyś produkowano E-type’a. JRL Classic to ta sama oficjalna firma Jaguara, która była odpowiedzialna za budowę nowego XKSS lub D-type, o którym pisaliśmy na stronie.
Pod maską znajduje się akumulator litowo-jonowy podobnej wielkości co silnik, pierwotnie zamontowany w aucie. Ciekawe jest to, że montaż nowych podzespołów odbył się bez żadnych zmian w konstrukcji samochodu. Wszystko udało się zmieścić w miejscu silnika oraz skrzyni biegów. Osiągi 'Zero’ robią większe wrażenie od klasycznego E-type’a. Do setki możemy rozpędzić się w 5.5 sekundy, a prędkość maksymalną, czyli ograniczone przez JRL Classic 160km/h, uzyskamy w 10 sekund. To naprawdę szybki E-type, który nie spali ani trochę benzyny. Jego zasięg to całkiem spore 270km. Warto tutaj wspomnieć, że taką przeróbkę, w której zastosowalibyśmy ten sam elektryczny układ napędowy, można uzyskać w każdym klasycznym Jaguarze np. w modelu XK140, XK120, XK150, XJ6 i tak dalej.
Jeśli już się zapatrujecie na zakup, to niestety, ale 'E-type Zero’ jak na razie jest jednorazowym projektem. Czy będzie można go kupić? Może tak, ponieważ JRL Classic nie wyklucza krótkiej serii tego auta, jeśli pojawi się popyt na taki samochód. Za to w tym roku ma się pojawić model I-Pace, z którego technologii 'Zero’ czerpał pełnymi garściami przy budowie. Odnosimy nieodparte wrażenie, że taki los spotka wiele aut klasycznych. W końcu benzyna kiedyś (podobno) się skończy, a co to za życie bez klasyka! Jeszcze będziemy musieli montować głośniki, z który usłyszymy dawny ryk silnika. Jeśli tak to ma wyglądać w przyszłości, to przez łzy ocierane chusteczką, ostatecznie… możemy się na to zgodzić.
Artykuły
Zawieszenie adaptacyjne w BMW – jak działa i po czym poznać, że warto dopłacić?
klasykami.plARTYKUŁ SPONSOROWANYJak działa adaptacyjne zawieszenie BMW Najprościej rzecz ujmując, adaptacyjne zawieszenie potrafi na bieżąco zmieniać siłę tłumienia, czyli to, jak mocno amortyzatory „trzymają" nadwozie. W klasycznym, standardowym zawieszeniu ta...
Opel Astra F ma 35 lat. Kiedyś była wszędzie, dziś ze świecą jej szukać
klasykami.plJeszcze niedawno Astra F była jednym z tych samochodów, których właściwie się nie zauważało. Stała pod blokiem, jeździła we flotach, woziła rodziny i przez lata była po prostu starym Oplem. W 2026 roku pierwsze egzemplarze mają jednak 35 lat, czyli wiek,...
World Trade Center. Zanim stał się symbolem tragedii, był symbolem szaleńczej ambicji
klasykami.plWorld Trade Center pamiętamy dziś przede wszystkim przez pryzmat 11 września 2001 roku. Nic dziwnego, tragedia tamtego dnia całkowicie zmieniła znaczenie tego miejsca. Następstwa tych wydarzeń wykraczały daleko poza Nowy Jork, wpływając na politykę...
Concours d’Lemons: tutaj wygrywa najgorszy samochód
klasykami.plW sierpniu półwysep Monterey staje się jednym z najdroższych miejsc w świecie motoryzacji. Pebble Beach, wielkie aukcje, samochody warte miliony dolarów i kolekcjonerzy z całego świata. Po drugiej stronie półwyspu, na trawniku przed ratuszem w Seaside, od...
Goes Like Hell S’more. Najdziwniejszy Shelby nie był Mustangiem ani Cobrą
klasykami.plWszystkie miały czarny lakier. Wszystkie miały na desce rozdzielczej metalową tabliczkę z trzycyfrowym numerem seryjnym. I wszystkie skrywały pod maską coś, co nie miało wiele wspólnego ze zwykłym Omni, od którego zaczynały życie. Powstało ich dokładnie...
Mercedes 190b Binz Kombiwagen. Kombi z czasów, gdy Mercedes nie produkował kombi
klasykami.pl15 sierpnia na Bring a Trailer zmienił właściciela Mercedes-Benz 190b Kombiwagen z 1960 roku, z nadwoziem Binza. Cena końcowa: 41 000 dolarów. Co ciekawe, ten sam samochód niecałe dwa lata wcześniej, w grudniu 2024 roku, na tej samej platformie osiągnął 46...













