a

Wiesmann MF3: nowoczesny klasyk

Jak to Wiesmann mówił o sobie? Manufaktura indywidualizmu!
Marka, która już nie istnieje – rzeczywiście pozostawiła po sobie coś
indywidualnego.

klasykami.pl

15 lipca, 2015

Firma została założona w 1988 roku przez dwóch braci – Martina i Friedhelma Wiesmanna, którzy byli zafascynowani motoryzacją. Postanowili stworzyć własną markę samochodów sportowych, specjalizując się w małoseryjnej produkcji. W ciągu roku sprzedawano około 200 aut, oferując zarówno coupe, jak i roadster. Bez względu na model, pojazdy tej marki prezentują się niemal identycznie.

Podstawowym modelem był MF3 (oświetlenie z tyłu – 10 świateł), później pojawił się MF4 (oświetlenie z tyłu – 8 świateł), a następnie MF5. Różnice między nimi obejmowały moc, przyspieszenie, itp. Choć osobiście nie dostrzegam powodu, dla którego miałbym wybierać MF5 zamiast MF3, biorąc pod uwagę, że różnica w przyspieszeniu wynosi jedynie 1 sekundę. Jedna, jedyna sekunda, która może budzić zainteresowanie, ale trudno byłoby odczuć tę różnicę. Być może bogaty koneser mógłby mi to wyjaśnić.

Weismanny były napędzane silnikami BMW, a dokładniej tymi potężnymi jednostkami, które znajdowały się w modelach M3 oraz M5. Te małe, ale szerokie i niezwykle szybkie silniki sprawiały, że Weismann potrafił wywołać ciarki na plecach. Od BMW firma przejęła również skrzynie biegów i zawieszenie. Plan był prosty – BMW dostarczało silniki oraz skrzynie kurierem, a my musieliśmy jedynie poskładać wszystko w całość. Proste? Nie do końca.

Od razu widać, że mamy do czynienia ze sportowym, luksusowym autem. Wykończenie wnętrza może robić duże wrażenie. Często przy autach małoseryjnych można dostrzec niedopracowania, niedociągnięcia, ale tutaj nie ma na to miejsca. Ważne, żeby setka była osiągana w 4 sekundy, kto się wtedy przejmuje drobnostkami? Wiesmann to jednak inna historia. Widać, że poświęcono dużo czasu, aby wnętrze prezentowało się naprawdę „drogo”. Jedynie pedał gazu trochę mnie rozbawił – być może pozostawili to na koniec prac, a za fabryką znalazły się niepotrzebne części. Czepiam się, ale widać, że detale mają dla nich znaczenie.

Choć czysto teoretycznie i dzięki innym publikacjom – bo nie miałem okazji prowadzić tego auta – wiem, że Wiesmann jest rewelacyjny w prowadzeniu. Auto jest bardzo precyzyjne – typowo niemieckie! Można nim szaleć, iść bokiem bez strachu. Oczywiście, z pewnością i zaufaniem.

Spójrzcie tylko na tę sprężynę! Tak krótkiej jeszcze nie widziałem. Myślicie, że łamie kości? A właśnie, że nie. Radzi sobie bez wybijania plomb u kierowcy i pasażera.

Smutna to historia. Wiesmann w listopadzie 2013 roku, złożył wniosek o upadłość firmy. Marka istniała ćwierć wieku. Może jeszcze kiedyś znajdzie się szaleniec, który wskrzesi Wiesmanna. Zarząd próbował ratować firmę. Na początku 2013r odbyło się spotkanie z wierzycielami ale niestety nie podzielali optymizmu oraz planów związanych z przyszłością marki. Historia smutna dla fanów i ludzi tam pracujących (około 100 osób) ale na pewno nie dla właścicieli. Po upadku firmy, samochody tej marki mocno zyskały na wartości. Tylko się cieszyć!

Rasowe otwieranie… Maski? Chyba bardziej będzie pasowało określenie “przodu”. Od razu pomyślałem o E-type i XKSS.

Tego można było się spodziewać – mały bagażnik. Choć czy w takim aucie potrzeba więcej?

Siedziba firmy Wiesmann. Projekt jest kosmiczny i przypomina jaszczurkę, która znajduje się w logo marki.

Jeremy Clarkson dobrze powiedział: Jest to rasowy brytyjski roadster… tyle, że niemiecki.

Tagi:

Dołącz do dyskusji

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Artykuły

Mercedes W110 kombi na Google Maps

Mercedes W110 kombi na Google Maps

klasykami.plJedno kliknięcie za daleko i nagle jeździ tam Mercedes, którego oficjalnie prawie nie było Sprawdzałem trasę na Google Maps. Kliknąłem trochę obok, tak jak człowiek czasem klika palcem o centymetr za daleko. Normalnie od razu bym się cofnął, ale tym razem...

Youngtimer Warsaw: Rozpoczęcie Sezonu 2026

Youngtimer Warsaw: Rozpoczęcie Sezonu 2026

klasykami.plTutaj nie mogę zacząć inaczej. Warszawę po prostu lubię odwiedzać i naprawdę cieszę się na każdy wyjazd do stolicy. Coś czuję, że podobnie zaczynam niemal każdy wpis o Warszawie. Dla wielu osób kojarzy się głównie z korkami, pośpiechem i biznesowymi...

Bydgoskie Klasyki Nocą: Rozpoczęcie Sezonu 2026

Bydgoskie Klasyki Nocą: Rozpoczęcie Sezonu 2026

klasykami.plCzekam na ten moment co roku. Chwilę, kiedy zima jeszcze nie odpuszcza do końca, ale w powietrzu coraz wyraźniej czuć nadchodzącą wiosnę. To znak, że sezon jest już tuż za rogiem. Czas odkurzyć sprzęt, wyciągnąć aparat i znowu postrzelać trochę zdjęć wśród...

0 0 votes
Article Rating