Veteran Cup
W ubiegły weekend w Koszalinie odbył się Veteran Cup – wyścigi zabytkowych motocykli.
O imprezie dowiedziałem się przypadkowo. Choć dwa kółka i ja to dwa różne światy, zdecydowałem się pojechać, zobaczyć. Ot, może zrobię jakieś zdjęcie. Pierwszego dnia (sobota) odbywały się treningi. W niedzielę – wyścigi. Motocykle były puszczone po około 5 sztuk na tor w swojej kategorii. Nie trzeba być Sherlockiem, aby domyślić się, że kategoria była podzielona ze względu na pojemność silnika. Na początku poszły w ruch pszczółki, bzyki itd. Na koniec grube maszyny, na które strach patrzeć. Ostatni wyścig był najbardziej emocjonujący i aż się spinałem oglądając. Z boku wygląda to oczywiście jak prosta sprawa – z filiżanką herbatki w jednej ręce byś pojechał. Oczywiście jest to trochę bardziej skomplikowane. Ci goście mają spore umiejętności. Prosty odcinek to jeszcze nic, ale wejść w zakręt i z niego wyjść w odpowiedni sposób, to jest sztuka. Piszę całkiem teoretycznie, ponieważ moje doświadczenia z motorami to przejażdżka na skuterze około 200 metrów. No i rower miałem, ale to już inna historia.
W klasach niższych, które odbyły się na początku, też nie brakowało emocji. Ciekawy był jeden wyścig. Wszyscy ruszyli ze startu na pełnym gazie, koła do góry. Nie ma zmiłuj, na śmierć i życie. Zaś jeden gość jechał w taki sposób, jakby jego pierwszym przystankiem na niedzielnej trasie był kościół, a kolejny – jezioro, gdzie łowiłby rybki. O dziwo właśnie on wygrał, ponieważ reszta miała awarię lub chwilowe usterki.
Powiem wam, że motocykle dalej mnie nie kręcą. Po tym weekendzie musiałem udać się do laryngologa z powodu częściowego ogłuchnięcia, co również uświadomiło mnie, dlaczego wiele z tych maszyn nie jest dopuszczonych do ruchu. Mimo wszystko cieszę się, że imprezę zaliczyłem i mogłem w niej uczestniczyć jako widz. Nie często można zobaczyć zabytkowe, wyścigowe motocykle na torze.
Artykuły
Zawieszenie adaptacyjne w BMW – jak działa i po czym poznać, że warto dopłacić?
klasykami.plARTYKUŁ SPONSOROWANYJak działa adaptacyjne zawieszenie BMW Najprościej rzecz ujmując, adaptacyjne zawieszenie potrafi na bieżąco zmieniać siłę tłumienia, czyli to, jak mocno amortyzatory „trzymają" nadwozie. W klasycznym, standardowym zawieszeniu ta...
Opel Astra F ma 35 lat. Kiedyś była wszędzie, dziś ze świecą jej szukać
klasykami.plJeszcze niedawno Astra F była jednym z tych samochodów, których właściwie się nie zauważało. Stała pod blokiem, jeździła we flotach, woziła rodziny i przez lata była po prostu starym Oplem. W 2026 roku pierwsze egzemplarze mają jednak 35 lat, czyli wiek,...
World Trade Center. Zanim stał się symbolem tragedii, był symbolem szaleńczej ambicji
klasykami.plWorld Trade Center pamiętamy dziś przede wszystkim przez pryzmat 11 września 2001 roku. Nic dziwnego, tragedia tamtego dnia całkowicie zmieniła znaczenie tego miejsca. Następstwa tych wydarzeń wykraczały daleko poza Nowy Jork, wpływając na politykę...
Concours d’Lemons: tutaj wygrywa najgorszy samochód
klasykami.plW sierpniu półwysep Monterey staje się jednym z najdroższych miejsc w świecie motoryzacji. Pebble Beach, wielkie aukcje, samochody warte miliony dolarów i kolekcjonerzy z całego świata. Po drugiej stronie półwyspu, na trawniku przed ratuszem w Seaside, od...
Goes Like Hell S’more. Najdziwniejszy Shelby nie był Mustangiem ani Cobrą
klasykami.plWszystkie miały czarny lakier. Wszystkie miały na desce rozdzielczej metalową tabliczkę z trzycyfrowym numerem seryjnym. I wszystkie skrywały pod maską coś, co nie miało wiele wspólnego ze zwykłym Omni, od którego zaczynały życie. Powstało ich dokładnie...
Mercedes 190b Binz Kombiwagen. Kombi z czasów, gdy Mercedes nie produkował kombi
klasykami.pl15 sierpnia na Bring a Trailer zmienił właściciela Mercedes-Benz 190b Kombiwagen z 1960 roku, z nadwoziem Binza. Cena końcowa: 41 000 dolarów. Co ciekawe, ten sam samochód niecałe dwa lata wcześniej, w grudniu 2024 roku, na tej samej platformie osiągnął 46...


























