Auto Nostalgia 2015
klasykami.pl
Początkiem ubiegłego weekendu miała miejsce piąta edycja ogólnopolskich targów pojazdów zabytkowych w Warszawie. Postanowiłem wziąć udział i odwiedzić to wydarzenie. Jeśli drogi czytelniku nie miałeś okazji być na Auto Nostalgie, to naprawdę powinieneś żałować.
Chociaż to już piąta edycja, osobiście odwiedziłem targi po raz pierwszy. W sobotę dotarłem na miejsce około godziny 15. Już w drodze mijając ulice, mogłem zauważyć kilka klasyków na drodze. Czułem, że miejsce targów jest niedaleko. Być może to zbieg okoliczności, ale minąłem przynajmniej cztery zabytkowe pojazdy po drodze. Z kulturalnym zachowaniem zaparkowałem na chodniku, jak reszta uczestników, i rozpocząłem zwiedzanie. A muszę przyznać, że było naprawdę wiele ciekawych rzeczy do zobaczenia.
Na początku sporo czasu spędziłem na zewnątrz ponieważ już tam można było obejrzeć wiele ciekawych aut. Wydawało mi się, że panuje tam pewien spontan. Jedni przyjeżdżali zabytkami, inni odjeżdżali. Naprawdę fajna sprawa.
Np. taka Mazda. Dobrze napiszę, że ostatnio gościła na łamach Classic Auto?
„Amerykański” Mercedes. Paskudne są te zderzaki.
Alpina serii 8. Niestety fotki auta jakoś brak. Widać kawalątek powyżej przy Mercedesach.
Moją uwagę zwrócił Mercedes 500E, czyli Porsche w skórze Mercedesa. Stał na stoisku firmy, która zajmuje się czyszczeniem przemysłowym. Ależ on był zmęczony.
Kosmiczna kierownica.
No dobra, ile można stać na zewnątrz. Wchodzę do środka. Pierwsze co zauważyłem to ogrom hali. Zapewne ktoś kto był n-ty raz już się przyzwyczaił ale widać, że auto nostalgia to duża impreza.
Obniżony, ale spokojnie czary mary i może się podnieść do góry.
Gdzie on tam włazi?
Niewątpliwie największą powierzchnie zajmowały Mercedesy. Wystawa obejmowała 34 auta. Samochodów z gwiazdą na masce było więcej ale mówię o tej jednej wystawie. Oldtimery były pokazane od przedwojennych, kończąc na najmłodszych klasykach z lat 70/80. Przy każdej „epoce” stała ścianka z której można było się czegoś dowiedzieć.
Porsche również wykonało taką historyczną wystawę. Były rodzynki. Dwa prototypowe modele Porsche. Pierwszy to Porsche 984 Prototype, a drugi Porsche 911 Speedster Prototype. Oprócz tych dwóch aut można było obejrzeć model 356D Cabriolet, robił wrażenie, 928 Cabriolet, Boxster Spyder oraz współczesną 911 w wersji Carrera GTS Cabriolet.
Przechadzając się wśród stoisk i napawając się widokami trafiłem na stoisko obrazków i obrazów.
Idąc dalej, odwiedzam jeszcze ciekawsze stoisko. Stare broszury aut.
Naprawdę duża ilość ciekawych broszur, było tam niemal wszystko, niektóre kolekcjonerskie. Sam kupiłem jedną, kurdesz. Wiedziałem, że jak tam wejdę to na bilecie się nie skończy.
Ciekawe dwa auta marki Maseratti stały na stosiku ClassicAuto. Zakochałem się. Spójrzcie na te kształty:
Dalej trafiam na 123 Coupe. Brązowa, I seria. Czyli dużo plusów ponieważ to mój ulubiony kolor dla beczki, no i PIERWSZA SERIA:
Swego czasu miałem dwudrzwiową beczkę. Jest rewelacyjny, nigdy mnie nie zawiódł, a jak coś trzeba było kupić to płaciłeś miedziakami bo takie tanie części. Serio. Jeśli planujesz kupić klasyka, który będzie się wyróżniał, nie chcesz zastawiać domu, a na mechanice średnio się znasz, to bierz 123 Coupe. Polecam i myślę, że jeszcze kiedyś do niego wrócę. Ale wracając do naszego brązowego egzemplarza, to miał jeden duży minus, felgi:
Aż w oczy szczypało, matko bosko. Od razu bym je zdjął. Auto kojarzę z ogłoszeń i chyba już długo jest na sprzedaż. Na żywo, oprócz tych felg, robił pozytywne wrażenie.
Przechodzę do drugiej części hali. Sporo amerykańców:
Tak serio były też i takie fury:
Ten wóz wygrał wszystko! Piękny na swój sposób, ale porównajcie wygląd zewnętrzny z komorą silnika.
Sporo było firm zajmujących się renowacją aut, które przyprowadziły klasyki podczas odbudowy:
O, spójrz Janusz. Tutaj lipy nie ma:
Było też stoisko firmy Unitra. Kojarzycie? Mam nadzieję. Wskrzeszona firma prezentowała sprzęt audio: Słuchawki, BOOM BOXY i takie tam:
Stojąc przy tym aucie dzieciak obok mówił: a ten samochód zabijał ludzi! Racja, to prawie on gdyby nie to, że jest 4 drzwiowy. Oglądaliście Christine? Strach się bać 😉
Teraz wprowadzę lekki zamęt bo powracam do tej części hali gdzie już byłem i tak oto jestem na stoisku magazynu Auto Świat Classic, gdzie można było oglądać nasze polskie prototypy. Przykładowo Maluch z silnikiem z przodu.
Fiaty 500. Mógłbym jeździć.
O, a tutaj maska odstaje. A nie, to u każdego tak.
Były też takie marki jak Mazdy, Subaru. Kombi skojarzyło mi się z serialem Breaking Bad.
I tak pomału już zbieram się do wyjścia, po drodze jeszcze spotykam Jaguara XJS w błękicie.
Cieszę się, że znalazłem trochę czasu na odwiedzenie Auto Nostalgii. Świetna impreza. Masa klasyków bo podobno było ich ok 300. Nie wiem, nie liczyłem ale mogło tyle być. Warto dodać, że frekwencja była naprawdę spora. Nikt nie mógł czuć się zawiedziony bo dla każdego znalazło się coś miłego.
I tak na koniec, Pagoda na czarnych blachach.
Artykuły
World Trade Center. Zanim stał się symbolem tragedii, był symbolem szaleńczej ambicji
klasykami.plWorld Trade Center pamiętamy dziś przede wszystkim przez pryzmat 11 września 2001 roku. Nic dziwnego, tragedia tamtego dnia całkowicie zmieniła znaczenie tego miejsca. Następstwa tych wydarzeń wykraczały daleko poza Nowy Jork, wpływając na politykę...
Concours d’Lemons: tutaj wygrywa najgorszy samochód
klasykami.plW sierpniu półwysep Monterey staje się jednym z najdroższych miejsc w świecie motoryzacji. Pebble Beach, wielkie aukcje, samochody warte miliony dolarów i kolekcjonerzy z całego świata. Po drugiej stronie półwyspu, na trawniku przed ratuszem w Seaside, od...
Goes Like Hell S’more. Najdziwniejszy Shelby nie był Mustangiem ani Cobrą
klasykami.plWszystkie miały czarny lakier. Wszystkie miały na desce rozdzielczej metalową tabliczkę z trzycyfrowym numerem seryjnym. I wszystkie skrywały pod maską coś, co nie miało wiele wspólnego ze zwykłym Omni, od którego zaczynały życie. Powstało ich dokładnie...
Mercedes 190b Binz Kombiwagen. Kombi z czasów, gdy Mercedes nie produkował kombi
klasykami.pl15 sierpnia na Bring a Trailer zmienił właściciela Mercedes-Benz 190b Kombiwagen z 1960 roku, z nadwoziem Binza. Cena końcowa: 41 000 dolarów. Co ciekawe, ten sam samochód niecałe dwa lata wcześniej, w grudniu 2024 roku, na tej samej platformie osiągnął 46...
Ferrari California: najbardziej przystępne współczesne Ferrari?
klasykami.plKiedy myślimy o Ferrari, przed oczami staje nam zwykle wyjący na najwyższych obrotach silnik umieszczony centralnie, agresywna sylwetka i cena, przy której trzeba usiąść. California od lat psuje ten obrazek i robi to całkiem świadomie. To model, który miał...
Citroën M35, czyli jak zrobiono z klientów testerów prototypowego samochodu
klasykami.plGdyby dziś jakiś producent samochodów ogłosił, że wypuści do klientów pięćset niedopracowanych prototypów, każe im jeździć nim po trzydzieści tysięcy kilometrów rocznie i regularnie wypełniać raporty o usterkach, nazwalibyśmy to programem beta-testów,...




































































































































