a

Mercedes 300 SL Gullwing z Paryża. Aukcyjny „barn find”, który rozpala wyobraźnię kolekcjonerów

Niezwykłe odkrycie w samym sercu Paryża
klasykami.pl
20 stycznia, 2026

Mamy samochody, które po latach wracają na rynek jako perfekcyjnie odrestaurowane zabytki. Lśnią, pachną nową skórą i wyglądają lepiej niż w dniu, w którym opuszczały fabrykę. Ale są też takie, które wracają dokładnie w takiej formie, w jakiej zostawiła je historia. Z kurzem, patyną, drobnymi śladami czasu i z autentycznością, której nie da się już dziś odtworzyć. Wgniotka, odprysk, każda blizna ma swoją historię. Do tej drugiej, znacznie rzadszej kategorii należy Mercedes Benz 300 SL Gullwing z 1956 roku, który dom aukcyjny Artcurial zaprezentował jako jedno z najbardziej niezwykłych odkryć ostatniego czasu.

Ten samochód trafi na aukcję 27 stycznia 2026 roku w paryskim hotelu The Peninsula, w samym środku tygodnia Rétromobile. Już sama estymacja na poziomie od dwóch do pięciu milionów euro robi wrażenie, ale prawdziwe emocje budzi fakt, że auto zostanie sprzedane bez ceny minimalnej. To wyraźny sygnał, że Artcurial jest przekonany o sile tej historii i o tym, że licytacja sama znajdzie swój poziom.

Na rynku klasyków Mercedes 300 SL nie jest oczywiście samochodem anonimowym. Wręcz przeciwnie, to jeden z najbardziej rozpoznawalnych modeli w historii motoryzacji. Ale większość egzemplarzy, które dziś widujemy, to auta po pełnej renowacji. Ten paryski Gullwing jest inny. Zachował oryginalny lakier, oryginalne wnętrze z naturalnej skóry i kompletne podzespoły z numerami zgodnymi z fabryką. Co więcej, według ekspertów nigdy nie był rozbierany ani odnawiany. Trzydzieści cztery tysięce kilometrów przebiegu i wciąż nosi na sobie ślady wieloletniego postoju, które w świecie klasyków coraz częściej uznaje się za bezcenny atut, a nie wadę.

Mercedes 300 SL w wyjątkowej specyfikacji fabrycznej

Ten egzemplarz robi wrażenie nie tylko swoim stanem zachowania, ale również specyfikacją. Został zamówiony z pełnym zestawem sportowych opcji, które w połowie lat pięćdziesiątych były zarezerwowane dla najbardziej wymagających klientów. Pod maską pracuje pożądany silnik w specyfikacji NSL, samochód ma koła Rudge z centralną nakrętką oraz sportowo zestrojone zawieszenie. To dokładnie ta konfiguracja, którą dziś uznaje się za jedną z najbardziej kolekcjonerskich wśród stalowych wersji 300 SL.

Do tego dochodzi kolor nadwozia Graphite Grey, oznaczony w palecie Mercedesa jako DB 190. Według dostępnych danych w takim odcieniu powstało niewiele ponad sto egzemplarzy Gullwinga, a tylko niewielka część z nich została dostarczona fabrycznie do Francji. To sprawia, że już sama kombinacja specyfikacji i koloru stawia ten samochód w bardzo wąskim gronie najbardziej pożądanych wersji modelu.

Warto pamiętać, że Mercedes 300 SL w swoich czasach nie był tylko efektownym gran turismo. Był pokazem możliwości technologicznych marki. Miał rurową ramę przestrzenną, mechaniczny wtrysk paliwa i osiągi, które w połowie lat pięćdziesiątych robiły ogromne wrażenie. Prędkość maksymalna przekraczająca dwieście trzydzieści kilometrów na godzinę i charakterystyczne unoszone do góry drzwi sprawiły, że samochód bardzo szybko stał się ikoną, nie tylko w Europie, ale również w Stanach Zjednoczonych.

Od pierwszego właściciela do wieloletniego uśpienia

Pierwszym właścicielem tego konkretnego egzemplarza był Claude Foussier, paryski przedsiębiorca związany między innymi z dystrybucją Coca Coli w Europie, a przy okazji sportowiec i olimpijczyk w strzelectwie. To on zamówił samochód w paryskim salonie Mercedesa i korzystał z niego w czasach, gdy 300 SL był symbolem nowoczesności, luksusu i technicznego postępu.

Na początku lat sześćdziesiątych auto zmieniło właściciela i trafiło w ręce człowieka, który zatrzymał je na ponad pięćdziesiąt lat. Z biegiem czasu samochód był używany coraz rzadziej, aż w końcu po prostu został odstawiony. Nie jako muzealny eksponat, raczej jako coś, czego szkoda się pozbywać, ale też szkoda eksploatować. Kiedy po wielu latach ponownie ujrzał światło dzienne, był pokryty grubą warstwą kurzu. Co znamienne, do jego uruchomienia wystarczyły podstawowe czynności serwisowe, co tylko potwierdziło, w jak dobrej kondycji zachowały się jego mechaniczne podzespoły.

Przez pewien czas samochód był przechowywany w Niemczech, traktowany bardziej jak obiekt kolekcjonerski niż pojazd. Nie był myty ani odnawiany, po prostu pozostawiony w swoim autentycznym stanie. Po kilku latach trafił jednak z powrotem do Paryża i tu pojawia się jeden z tych wątków, które brzmią niemal jak przypadek z filmu. Obecny właściciel mieszka pod tym samym adresem, pod którym mieszkał pierwszy nabywca auta. W praktyce oznacza to, że Mercedes po kilkudziesięciu latach wrócił do tego samego garażu, w którym zaczynał swoją historię.

Aukcja Artcurial i pytanie o przyszłość tego samochodu

Dziś ten niezwykły Mercedes 300 SL Gullwing ma trafić pod młotek podczas aukcji Automobile Legends w Paryżu. Estymacja na poziomie od dwóch do pięciu milionów euro i brak ceny minimalnej zapowiadają jedną z najciekawszych licytacji nadchodzącego sezonu. Pytanie, które można tutaj zadać, co budzi większe emocje?Idealnie odrestaurowany samochód, który nie sprawi większych problemów czy w pełni autentyczny egzemplarz z historią zapisaną w każdej rysie i w każdym fragmencie lakieru.

Coraz większą popularnością cieszy się dziś klasa preservation, czyli podejście polegające na zachowaniu samochodu w możliwie nienaruszonym stanie. Ten Gullwing jest niemal wzorcowym przykładem takiej filozofii. I właśnie dlatego jego przyszłość budzi tyle ciekawości. Czy nowy właściciel zdecyduje się pokazywać go na konkursach elegancji jako unikatowy eksponat? Czy może jednak będzie chciał nim jeździć, ryzykując, że każdy kolejny kilometr odbierze mu część tej bezcennej oryginalności?

Jedno jest pewne. Niezależnie od wyniku styczniowej aukcji, ten Mercedes Benz 300 SL już teraz jest jednym z najciekawszych motoryzacyjnych tematów tego sezonu. Nie dlatego, że jest najdroższy albo najszybszy. Dlatego, że przypomina, iż w świecie klasyków czasem największą wartością nie jest perfekcja, tylko prawda i historia, których nie da się odtworzyć w żadnym warsztacie.

Tagi:

Dołącz do dyskusji

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
0 0 votes
Article Rating