11 września 2018
Dwa newsy w pigułce na temat DeLoreana. Jedna informacja jest bardzo dobra, natomiast druga jest trochę gorsza, ale tylko dla tych, którzy czekają na nowego DeLoreana. Znaczy nowego w starym opakowaniu, bo i tutaj ta moda na stare-nowe dotarła.
Zacznijmy od złej informacji.
W 2016 roku pisaliśmy o planowanej produkcji nowych Deloreanów w starym opakowaniu. Jak zwykle bywa, w takiej historii chodzi o zbudowanie samochodu, który wygląda jak klasyk, ale wewnątrz jest nowym, szybszym oraz prowadzącym się lepiej restomodem. Produkcja miała ruszyć w 2017 roku po jednym egzemplarzu na miesiąc. Niestety jak na razie będziemy musieli poczekać. Powód jest taki sam jak w przypadku braku możliwości sprzedaży Morgana w Stanach Zjednoczonych. Chodzi o instytucje NTSHA, która jest częścią Departamentu Transportu, a swoją misję opisują jako (w największym uproszczeniu) „Ratuj życie i zmniejszaj ilość wypadków”. Jednym z obowiązków jakie spoczywają na NTSHA jest wydawanie pozwoleń lub licencji producentom samochodów. Dzięki ustawie z 2015 roku, mali producenci w teorii mogli szykować się na rozpoczęcie produkcji w Stanach, na czym miała również skorzystać firma Delorean z Teksasu, posiadająca stany magazynowe oryginalnych części do Deloreana wyprodukowanych jeszcze za czasów produkcji tego samochodu. Swoją drogą to ciekawa rzecz, że na końcówce działalności DMC wyprodukował tyle części, że do dzisiaj można je kupić – podobno produkcja miała się podwoić, firma miała stanąć na nogi i stąd robiono takie zapasy w częściach, z których miały powstać nowe Deloreany.
Problem pojawił się po tym jak szef NTSHA podał się do dymisji i instytucja zaprzestała wydawania formularzy legislacyjnych. Jest to jedyna przeszkoda w produkcji nowych DeLoreanów. Dodatkowo, samochód, który jest swego rodzaju repliką musi spełnić normy emisji spalin, ale z tym nie będzie problemu. Plus jest taki, że nowy-stary samochód w świetle przepisów w Stanach nie musi spełniać norm bezpieczeństwa, które obowiązują wszystkie nowe samochody w chwili obecnej. Wystarczy, że spełni warunki, jakie obowiązywały w roku produkcji danego auta. Innymi słowy Delorean będzie musiał spełnić wyłącznie normy, które obowiązywały w 1981 roku. Niestety firma nadal czeka na zielone światło, a kiedy do tego dojdzie tego nie wiadomo. Będziemy czekać, ponieważ nowy DeLorean może być świetnym autem, który w porównaniu do innych tego typu klasyków, o których pisaliśmy ostatnio, będzie można zarejestrować.
Lepsza, ale trochę krótsza informacja.
Być może nie wszyscy wiedzą, ale kilka dni temu zakończył się festiwal filmowy w Wenecji. Teoretycznie nie ma to żadnego związku z klasyczną motoryzacją, ale jeśli mogliście zobaczyć program festiwalu, to był tam jeden film, który mógł przykuć waszą uwagę. Film o tytule „Driven” zamykał festiwal i miał wtedy swoją światową premierę. Nawet Delorean pojawił się na czerwonym dywanie i to nie bez powodu, ponieważ film jest swego rodzaju biografią Johna Deloreana. Film opowiada o czasie, kiedy Delorean próbował desperacko ratować firmę i zaangażował się w transakcje przemytu kokainy, która była prowokacją FBI. Oceny oraz recenzje nie są złe i z chęcią go obejrzymy. Czy film będzie miał premierę w Polsce? Tego nie wiadomo, ale na pewno wcześniej czy później film będzie można obejrzeć.
Artykuły
Ferrari Luce Chassis 0 trafi na aukcję. Czy tak powstaje przyszły klasyk?
klasykami.plUsiądźcie wygodnie, bo to jedna z tych historii, w których krytyka była głośna, ale klienci najwyraźniej mieli własne zdanie. Ferrari pokazało światu swój pierwszy elektryk. Internet zareagował tak, jakby ktoś przemalował Koloseum na różowo. A teraz ten...
Porsche 959: samochód, który zestarzał się lepiej niż większość supersamochodów
klasykami.plWiększość supersamochodów z lat osiemdziesiątych imponuje dziś przede wszystkim osiągami, wyglądem i legendą. Porsche 959 wciąż zaskakuje również sposobem, w jaki zostało zaprojektowane. Napęd na cztery koła ze zmiennym rozdziałem momentu, regulowane...
Zaginiony Mustang z „Bullitta” wrócił po niemal dekadzie odbudowy
klasykami.plKiedy w 2018 roku pisałem o Mustangu rodziny Kiernanów, czyli egzemplarzu 559 używanym podczas zdjęć do „Bullitta”, historia drugiego filmowego samochodu zaczynała wychodzić na światło dzienne jeszcze w 2017 roku. Właśnie wtedy w Meksyku odnaleziono bowiem...
DeLorean Turbo: samochód, który mógł uratować markę
klasykami.plGdy w styczniu 1981 roku pierwsze egzemplarze DMC-12 zjeżdżały z linii montażowej w Dunmurry pod Belfastem, dziennikarze szybko dostrzegli jego największą sprzeczność. Auto wyglądało jak przybysz z przyszłości, ale osiągami wyraźnie odstawało od obietnic...
Lancia Stratos, czyli samochód, który powstał, żeby wygrywać rajdy, zanim ktokolwiek pomyślał, że to się uda
klasykami.pl1970 rok, salon w Turynie. Bertone wystawia coś, co dziś nazwalibyśmy dziełem sztuki, a wtedy pewnie połowa zwiedzających kręciła głową z niedowierzaniem - Stratos Zero. Płaski jak żyletka, do środka wchodzisz przez przednią szybę, bo klasycznych drzwi tam...
Zlot klasyków w Wąbrzeźnie: Porsche 944, Audi 100 Coupé S i Datsun 120A na jednym rynku
klasykami.plOstatnio trafiłem do Wąbrzeźna po raz pierwszy w życiu. Miasteczko samo w sobie zaskoczyło mnie pozytywnie, rynek ładnie odrestaurowany, kamienice w dobrym stanie, klimat sprzyjający spacerowi. Ale prawdę mówiąc pojechałem tam z zupełnie innego powodu. 19...






