a

Klasykami.pl

17 Lutego 2019

MINI

Swind

Elektryczny Klasyk

Klasyczne MINI w całości na prąd. Jeśli chciałeś takiego klasyka i dysponujesz gigantycznym budżetem, firma z Wielkiej Brytanii ma dla Ciebie propozycję.

Mini Morris jest genialną ikoną klasycznej motoryzacji. W czasach świetności odniósł ogromny sukces, a teraz jest małym, poszukiwanym klasykiem. Szybkie pokonywanie zakrętów „Miniakiem” jest chyba jedną z fajniejszych czynności, jakie może sobie zafundować właściciel Mini w sobotnie popołudnie. Dla wszystkich tych, którzy są entuzjastami elektrycznych samochodów firma SWIND zaproponowała klasyczne MINI w całości na prąd. Powstanie ich 100 sztuk, jednak jest pewien haczyk. Samochód będzie kosztować 100 tysięcy i wcale nie piszę o złotówkach lub koronach czeskich. Piszę o stu tysiącach dolarów.

Nie wiem czy są tu jacyś miłośnicy elektrycznych klasyków, ale sądząc po lawinie komentarzy, mało jest tutaj osób przychylnych takim ideom. Za każdym razem kiedy piszemy o zamianie silnika na jeden wielki akumulator, mogę zaryzykować stwierdzeniem, że 90% osób czytających ten tekst łapie się za głowę. Na dodatek krztusi się popijając herbatkę w momencie uświadomienia sobie, że ten samochód będzie kosztował około czterysta tysięcy złotych (żonglujemy walutą w tym wpisie jak cyrkowcy kręglami). Odłóżmy jednak pieniądze na bok.

Swind małego elektrycznego klasyka będzie budował w Wielkiej Brytanii. Jeśli chodzi o elektryczną część samochodu, to mamy tutaj akumulator o pojemności 24kWh, co możemy określić jako zbiornik paliwa oraz elektryczny silnik o mocy 80kw. Co to oznacza w praktyce? Samochód wytwarza 110KM, a do setki rozpędzi się w 9,2 sekundy. Całkiem nieźle jak na małą bateryjkę. Na jednym ładowaniu przejedziemy 200 kilometrów. Czy to dużo tego nie wiem, ale uważa się, że jest to (plus-minus) średnia elektrycznego auta wyprodukowanego w 2019 roku. Samochód będziemy musieli ładować około 4 godziny. Innymi słowy wydasz prawie 400 000 złotych, aby co dwieście kilometrów zrobić sobie czterogodzinną przerwę. Myślę, że są fajniejsze sposoby na wydanie takich pieniędzy.

Wnętrze również posiada kilka nowoczesnych elementów – takich jak opcjonalny system audio-nawigacyjny, nawigacja satelitarna, gniazda USB i podgrzewane skórzane fotele. Jest także więcej miejsca na bagaż, ponieważ zbiornik paliwa został usunięty, ale nawet to mnie osobiście nie przekonuje. Do elektrycznego klasyka może nas przekonać tylko jedno – koniec ropy na świecie.

Artykuły

Fotorelacja z MotoClassic Wrocław 2025

Fotorelacja z MotoClassic Wrocław 2025

klasykami.plZamek Topacz. Wrocławskie przedmieścia, zapach kawy i starych samochodów. Tym razem wchodzimy „od tyłu” - impreza jeszcze się nie rozruszała. Najlepiej być tu rano. Tak zaczyna się dla mnie MotoClassic Wrocław 2025 - wydarzenie, które z roku na rok coraz...

Morgan Supersport – klasyka w nowym rytmie

Morgan Supersport – klasyka w nowym rytmie

klasykami.plKiedy patrzysz na nowe Morgany - Plus Six lub Plus Four - masz wrażenie, że czas się zatrzymał. Że marka stoi w cieniu swoich legendarnych roadsterów, trzymając się rzemieślniczego minimalizmu. Ale Supersport to dla marki nowy etap - Morgan wkracza w nową...

0 0 votes
Article Rating
0
Would love your thoughts, please comment.x