Fiat
Fiat, czyli Fabbrica Italiana Automobili Torino, powstał w 1899 roku w Turynie, założony przez grupę lokalnych przedsiębiorców, wśród których kluczową rolę odegrał Giovanni Agnelli, którego rodzina kontrolowała firmę przez większość jej ponad stuletniej historii. Nuova 500 z 1957 roku umożliwiła milionom Włochów pierwszy zakup własnego samochodu, a model 124 stał się jednym z najszerzej licencjonowanych projektów w historii motoryzacji, posłużywszy jako podstawa dla radzieckiego Żiguli. Fiat 128 wprowadził też układ napędowy, który z czasem stał się standardem dla większości samochodów kompaktowych na świecie. Na tej stronie zbieramy artykuły Klasykami.pl o klasycznych Fiatach – ich technice, historii i roli w motoryzacji masowej.
Fiat 500 Spiaggina: specjalna wersja na 60-lecie pięćsetki
Zlot 126p w Inowrocławiu: jak we Wrześniu zacząłem chorować na Malucha
Polski Fiat 125p: MADE IN POLAND!
[cherry_row]
[cherry_col size_md=”3″ size_xs=”none” size_sm=”none” size_lg=”none” offset_xs=”none” offset_sm=”none” offset_md=”none” offset_lg=”none” pull_xs=”none” pull_sm=”none” pull_md=”none” pull_lg=”none” push_xs=”none” push_sm=”none” push_md=”none” push_lg=”none” collapse=”no” bg_type=”none” bg_position=”center” bg_repeat=”no-repeat” bg_attachment=”scroll” bg_size=”auto”]
[cherry_title_box icon_size=”20″ align=”left” title_priority=”title_subtitle” title_size=”big”]
[/cherry_col]
[cherry_col size_md=”6″]
O historii, własnym pomyśle na samochód oraz krótkim spotkaniu Dużych Fiatów.
Jeśli chodzi o naszą polską motoryzacje to nie pałam jej szczególną sympatią. Są wyjątki ALE – syrenki nie lubię – ostatnio miałem okazję widzieć syrenę jak jechałem do Torunia. Naprawdę ładny egzemplarz tyle, że był holowany co myślę spotyka ją częściej niż jazda o własnych siłach. Poza tym kto robi auto z wyglądu pamiętające koniec lat 50 w roku 1980? Nieporozumienie. Malucha skreślam z powodu mojego wzrostu – ponad 190cm. Nie wiem czy jazda nim byłaby przyjemna. Chyba tylko raz jechałem maluchem ale za to jakim! Oryginalne cabrio. Nie jakieś obcięte czy coś. Fabryczny 126p Cabrio BEJBEEE! Jeszcze jest polonez do którego mam trochę mieszane uczucia. Pierwsze polonezy są ciekawe ale to co było później… to nie moja piaskownica. Wyjątkiem w naszych polskich zabytkach jest samochód, którego tyczy się dzisiejszy tekst – Fiat 125p. To chyba jedyny polski samochód który darze sympatią.
To co zawsze budzi moją ciekawość to wszelkiego rodzaju historie związane z polską motoryzacją i PRL. Na zachodzie było nudno. Zrobili BMW, Mercedesa – chciałeś, poszedłeś kupić i miałeś. A tutaj? Panie! Droga, długa, kręta i wyboista. Chyba, że Dyrektora się znało i z flaszeczką pochodziło – innymi słowy „zrobiło się dobry grunt pod interes”. Absurdy tamtych czasów zawsze mnie bawią. Pewnie też dlatego bo nie żyłem wtedy, nie pamiętam tego i mam nieco inne podejście do czasów sprzed 89 roku. Jednak chcę podkreślić, że mówimy tutaj jedynie o samochodach.
Produkcja 125p rozpoczyna się pod koniec 1967r. na licencji włoskiego Fiata. Jest to ekspresowe tempo ponieważ pierwszy Fiat 125 produkowany w Turynie wyjeżdża z fabryki w kwietniu 67 roku. FSO przed czasami 125p nie było nowoczesnym przedsiębiorstwem. Przystosowanie jej do produkcji dużego fiata było naprawdę pracochłonne i stanowiło wyzwanie. Uruchomienie linii produkcyjnej kosztowało ponad 30 mln dolarów.
Nadwozie oraz zawieszenie zostało przeszczepione z włoskiego brata, modelu 125 ale w kilku kwestiach były różnice. Inne tłoczenia maski, brak listew ozdobnych na aucie. Duża różnica siedziała pod maską. Włoskie 125 miało nowy silnik o pojemności 1608cm3. Nasz fiat mógł mieć taką jednostkę ale Polacy wybrali tańsze rozwiązanie jakim był silnik montowany w poprzedniku 125, czyli Fiacie 1300/1500. Największa zmiana jakiej doczekał się duży fiat nastąpiła w 1975. Samochód otrzymał nowy przód oraz tył (inne światła, ramki, atrapa z przodu), pojawiły się listwy ozdobne po bokach. W środku pojawiła się nowa deska rozdzielcza. Montowano nowy układ grzewczy, a w fotelach pojawiły się regulowane zagłówki.
Dużego Fiata można było nabyć na kilka sposobów. Na przykład ukraść z placu fabryki FSO, kwestia pomysłowości i wyobraźni a tej wtedy raczej nie brakowało. A tak na poważnie: samochód można było kupić za dewizy czyli walutę wymienialną. Szedłeś do PKO, wpłacałeś i czekałeś na samochód. A czekałeś długo. Była giełda samochodowa gdzie mogłeś kupić 125p ale po cenie znacznie wyższej od tej za którą można było kupić nówkę. W sumie to i tak były niemal nowe auta ponieważ często świeże samochody trafiały od razu na wolny rynek. Kolejna opcja to zakup za talony, a te otrzymywano za zasługi. Była również forma przedpłat – wpłacałeś jakąś sumę na samochód, który kiedyś za X lat miałeś mieć. Jeszcze w latach 90 był problem z brakiem realizacji przedpłat, które miały miejsce X lat temu. Jeśli już się doczekałeś swojego wymarzonego fiata po wpłaceniu dolarów czy też złotówek odbierałeś go w Polmozbycie. Polmozbyt powstał z połączenia 3 firm i był odpowiedzialny za sprzedaż aut, części zamienne oraz serwis. Warto również dodać, że auto było eksportowane do 80 krajów. Właśnie wersją eksportową jest samochód ze zdjęć.
125p był produkowany do roku 1983. Wtedy zakończyła się licencja i Fiat nie chciał aby produkt był okraszony ich nazwą. Dlatego od wspomnianego roku Fiat 125p zamienił się w FSO 125p i był robiony do 91 roku. Czyli jeśli nie czepiać się nazwy samochód był produkowany od 1967 do 91 roku. Całkiem długo choć produkcja miała zakończyć się wcześniej i to polonez miał przejmować rynek. Finalnie Polonez był produkowany od 1978 i oba auta były robione równolegle przez 13 lat.
Projekt 125p! Czyli jak wyrazić siebie…
Mamy późną porę. Czekam na auto ze zdjęć. Widziałem już je kilkukrotnie na mieście, spotach. Pomyślałem, że tak charakterystyczny wóz od razu będę widział z daleka. Na Tomka – właściciela Fiata – czekałem w miejscu gdzie jest prosty i długi odcinek drogi. Kiedy pojawił się na horyzoncie pokonując lekki zakręt od razu wiedziałem, że to ten fiat, a nie żaden inny. Tego auta nie da się pomylić z żadnym innym. Żółte światła oślepiały mnie, a ja myślałem: ależ on jest stylowy i charyzmatyczny. Nie potrafię przejść obok tego samochodu obojętnie. Nawet jeśli przechodziłbym obok niego dzień w dzień to budziłby we mnie te same emocje co za pierwszym razem. Gdyby był to fiat zachowany w 100% oryginale też bym na niego zwracał uwagę ale po jakimś czasie, spoglądałbym jedynie kątem oka. Wiem, że ten samochód może budzić różne emocje. Osobiście nie zachwycam się tylko i wyłącznie jego wyglądem ale również pomysłem jaki miał na niego właściciel. Drugiego takiego będzie ciężko znaleźć i sztuką było zobaczyć gdzieś w wyobraźni – patrząc na oryginał – coś takiego. Oczywiście nigdy nie jest tak, że od razu wyobrazimy sobie projekt finalny. Ale z czasem dodając różne dodatki, zmieniając kilka rzeczy może powstać coś naprawdę pięknego. Przy takich projektach cienka jest granica do stworzenia karykatury samochodu. Trochę jak nieudana operacja plastyczna. W tym przypadku felgi, obniżenie auta, halogeny, pasek na samochodzie tworzą bardzo udaną, spójną całość.
Samochód jest z 1979 roku i początkowo był oryginalnym dużym fiatem w nienagannym stanie. Jest to wersja eksportowa, która nigdy nie opuściła Polski. Jak dobrze pamiętam ktoś specjalnie oblał samochód jakimś kwasem. Samochód cofnięto i został w kraju. Komuś plan wyszedł i się cieszył z użytkowania. Po pewnym czasie samochód otrzymywał różne dodatki, obniżono zawieszenie. W pewnym momencie w serwisie ogłoszeniowym pojawiły się felgi ATS, które MUSIAŁY znaleźć się w tym wozie. Naklejki to również produkcja własna. I tak z dnia na dzień, z miesiąca na miesiąc rodził się ten projekt. Nawet kierownica zamontowana w aucie (i to nie byle jaka!) dopełnia całości. W tej chwili gdyby była założona oryginalna kierownica to bym robił kwaśną minę i cmokał myśląc sobie: nie no teraz to jakoś nie pasuje do całości. DOBRA, szczerze: Teraz tak mówię, ale czy wcześniej bym pomyślał, że będzie ona tutaj pasowała. Tego nie wiem. Niewątpliwie jest ona kapitalnym dodatkiem do wnętrza samochodu. A co jeśli chcielibyśmy aby samochód był znowu w oryginale? Żaden problem, kwestia jednego dnia, może dwóch. Wszystkie części są w posiadaniu i nie byłoby problemu w powrocie do fabrycznego stanu auta. Jedynym minusem może wydawać się obniżenie samochodu. Kiedy na niego patrzymy nie wydaje się siedzieć aż tak nisko. Wbrew pozorom jadąc trzeba bardzo uważać na każdej nierówności, o krawężnikach zapomnij choć auto jest wyposażone w osłonę spodu silnika. Rekompensata to rasowy wygląd. Gdyby wóz stał wyżej, straciłby na wyglądzie. A jeśli ktoś myśli o jeszcze większej glebie to moim zdaniem niech zapomni. Oczywiście można ale jeżdżąc takim autem, miałbym tylko kilka dróg w mieście po których mógłbym jeździć. Reszta z nich byłaby samobójstwem. To co jest teraz to IDEOLO!
Spot 125p w moim mieście…
Nie tak dawno powiedziano mi żebym wpadł na spot Fiata, który miał miejsce w którąś niedzielę o godzinie o 12. Pomyślałem sobie, że może być ciekawie. Zobaczyć kilka polskich fiatów w jednym miejscu. Z przyjemnością się wybrałem i dla takiego maniaka jak ja – było na co popatrzeć. 125P sprzed 1975 roku był chyba najstarszym autem jakie pokazało się na mini zlocie. Charakterystyczne tylne lampy oraz atrapa z przodu to najważniejsze wyróżniki „pierwszych” fiatów. Samochodów razem było 9, pojawiły się również dwa Wartburgi. Jeden z nich mi znany ponieważ kilkanaście dni temu prezentowałem go na stronie. Spoty to fajna sprawa i byłoby ciekawie, gdyby miały miejsce znacznie częściej. Ludzie wymieniają się doświadczeniami, opowiadają różne historie, pomagają w pracach nad autami. Po około godzinie 125p przejechały przez centrum miasta. Na pierwszym skrzyżowaniu niestety Polonez przede mną, który również był z „ekipy” odmówił posłuszeństwa i pomogłem w odpaleniu od kabli. Auta udały się do koszalińskiego motoparku co później okazało się nie najlepszym pomysłem z powodu tłoku, dużej ilości piachu. Rozumiecie? Czyścisz, pucujesz żeby przed kolegami się pochwalić i w ciągu minuty auto zakurzone jak po 2 tygodniowej jeździe. Nie no tak nie może być! Ciesze się, że poinformowano mnie o spotkaniu i że mogłem w nim uczestniczyć biegając wkoło z aparatem. To nie była nudna niedziela!
I na zakończenie: Kierując się już własną drogą do wspomnianego motoparku po uratowaniu poldka w pewnym momencie jechałem za Wartburgiem – bohaterem niedawno opublikowanego wpisu. Trzymałem się za nim jadąc po rondzie. Pomyślałem, że w momencie zjazdu, już na prostej wyprzedzę go lewym pasem śmiejąc się do siebie w głowie mając myśl „on przede mną? hue hue”. Nic z tych rzeczy. Ludzie! Ledwo trzymałem tempo jakie narzucił mi ten mały dwusuw.

[/cherry_col]
[cherry_col size_md=”3″ size_xs=”none” size_sm=”none” size_lg=”none” offset_xs=”none” offset_sm=”none” offset_md=”none” offset_lg=”none” pull_xs=”none” pull_sm=”none” pull_md=”none” pull_lg=”none” push_xs=”none” push_sm=”none” push_md=”none” push_lg=”none” collapse=”no” bg_type=”none” bg_position=”center” bg_repeat=”no-repeat” bg_attachment=”scroll” bg_size=”auto”]
[cherry_title_box icon_size=”20″ align=”left” title_priority=”title_subtitle” title_size=”big”]
[/cherry_col]
[/cherry_row]
Firma rodziny Agnellich
Fiat, czyli Fabbrica Italiana Automobili Torino, powstał w lipcu 1899 roku w Turynie, założony przez grupę lokalnych przedsiębiorców i arystokratów, wśród których kluczową, decydującą rolę odegrał Giovanni Agnelli, którego rodzina kontrolowała firmę przez większość jej ponad stuletniej historii, aż po współczesną erę koncernu Stellantis. Ta niezwykła, wieloletnia ciągłość własnościowa, rzadko spotykana w całym przemyśle motoryzacyjnym, w dużej mierze ukształtowała strategiczne podejście firmy, konsekwentnie łączącej ambicje technologiczne z rolą największego, najbardziej wpływowego producenta samochodów w całych Włoszech, odpowiedzialnego przez kolejne dekady za motoryzację całego społeczeństwa włoskiego, a nie wyłącznie za obsługę wąskiej grupy zamożnych, uprzywilejowanych klientów.
Model 500 i motoryzacja społeczeństwa
Model 500, znany popularnie jako Fiat Topolino w swojej pierwotnej, oryginalnej wersji z lat 30., a następnie odrodzony w zupełnie nowej, znacznie bardziej wpływowej formie jako Nuova 500 w 1957 roku, stanowi jeden z najważniejszych przykładów w całej historii motoryzacji na to, jak niewielki, niedrogi samochód może zrewolucjonizować mobilność całego społeczeństwa. Nuova 500, z tylnym, dwucylindrowym silnikiem chłodzonym powietrzem i kompaktowym, ale w pełni funkcjonalnym nadwoziem, umożliwiła milionom Włochów pierwszy w ich życiu zakup własnego, w pełni prywatnego samochodu, stając się symbolem powojennego cudu gospodarczego kraju w stopniu porównywalnym do roli, jaką Volkswagen Garbus odegrał w Niemczech, a Citroën 2CV we Francji. Warto też wspomnieć o roli, jaką w powojennej historii marki odegrał model Fiat 600, wprowadzony w 1955 roku, poprzedzający Nuovą 500 i będący pierwszym w pełni nowoczesnym, tylnosilnikowym samochodem kompaktowym Fiata, który sam w sobie odegrał istotną rolę w motoryzacji Włoch, zanim jeszcze mniejsza i tańsza 500 uczyniła indywidualną mobilność dostępną dla jeszcze szerszej grupy społecznej. Fiat 600 posłużył też jako baza techniczna dla licznych zagranicznych licencji, w tym hiszpańskiego SEAT 600 oraz jugosłowiańskiego Zastavy 750, co ponownie pokazuje, jak szeroko techniczne rozwiązania Fiata rozprzestrzeniały się poza granice Włoch dzięki systemowi licencjonowania konstrukcji. Fiat 500 doczekał się też sportowej odmiany Abarth, powstałej we współpracy z niewielką wówczas firmą tuningową Carla Abartha, wcześniej niezależnym producentem specjalizującym się w przygotowywaniu samochodów wyścigowych i sportowych wersji seryjnych modeli różnych marek. Ta współpraca, sformalizowana ostatecznie poprzez pełne wchłonięcie Abartha przez koncern Fiat w latach 70., dała początek długiej tradycji sportowych wersji popularnych modeli marki, oznaczanych charakterystycznym logo skorpiona, do dziś funkcjonującym jako osobna submarka w ramach oferty koncernu.
Model 124 i globalny wpływ licencji
Model 124, wprowadzony do produkcji w 1966 roku, zdobył prestiżowy tytuł Europejskiego Samochodu Roku i stał się jednym z najszerzej licencjonowanych projektów w całej historii przemysłu motoryzacyjnego – jego konstrukcja techniczna posłużyła jako podstawa dla radzieckiego Żiguli, sprzedawanego na zachodnich rynkach jako Łada, co pokazuje, jak głęboko wpływ Fiata sięgał poza granice Włoch, obejmując także kraje bloku wschodniego, gdzie licencjonowane wersje włoskich konstrukcji stanowiły podstawę lokalnej motoryzacji masowej przez kolejne dekady, nierzadko znacznie przewyższając oryginalny okres produkcyjny modelu we Włoszech.
128 i rewolucja w architekturze napędu
Model 128, zaprezentowany światu w 1969 roku, wprowadził rozwiązanie techniczne, które z czasem stało się absolutnym standardem dla zdecydowanej większości samochodów kompaktowych na całym świecie – układ napędowy z silnikiem umieszczonym poprzecznie z przodu i napędem przednich kół, opracowany przez uznanego inżyniera Dantego Giacosę. To właśnie ta konfiguracja techniczna, dziś powszechnie stosowana przez niemal wszystkich producentów samochodów kompaktowych, została po raz pierwszy skomercjalizowana na tak dużą skalę właśnie przez Fiata, co czyni markę jednym z najważniejszych, choć często niedocenianych architektów współczesnej motoryzacji masowej pod względem czysto technicznym.
130 Coupe i luksusowy segment marki
Fiat 130 Coupe, produkowany w niewielkich, ograniczonych ilościach na przełomie lat 60. i 70., reprezentuje rzadszy, luksusowy segment oferty marki, zaprojektowany przez znane studio Pininfarina i wyposażony w silnik V6, stanowiący technicznie zaawansowaną i realną alternatywę dla flagowych modeli konkurencji z segmentu premium. Model ten, mimo relatywnie ograniczonej rozpoznawalności w porównaniu z bardziej masowymi, popularnymi produktami marki, dziś zyskuje coraz większe uznanie kolekcjonerów doceniających jego elegancką stylistykę oraz techniczną klasę, rzadko kojarzoną dziś z marką znaną głównie z demokratycznych, niedrogich modeli. Motorsport i wsparcie dla marek koncernu Motorsport, choć nigdy nie stanowił absolutnie centralnego elementu strategii marki w takim stopniu jak w przypadku Ferrari czy Lancii, obecny był w historii Fiata poprzez sukcesy w rajdach oraz w wyścigach długodystansowych w pierwszej połowie XX wieku, a także poprzez wieloletnie wsparcie finansowe i technologiczne udzielane siostrzanym markom koncernu, w tym właśnie Lancii i Ferrari, których niezależność sportowa była w dużej mierze możliwa dzięki zasobom udostępnianym przez większego, stabilniejszego finansowo partnera.
Innowacje techniczne i produkcyjne
Warto również wspomnieć o roli Fiata jako producenta odpowiedzialnego za rozwój licznych technologii silnikowych wpływających na całą branżę, w tym wczesnych wdrożeń silników wysokoprężnych z bezpośrednim wtryskiem paliwa do samochodów osobowych, a także za liczne innowacje w zakresie technologii produkcyjnych, w tym zaawansowanej, daleko idącej automatyzacji linii montażowych wprowadzanej konsekwentnie od lat 70. i 80., czyniącej z fabryk Fiata jedne z najbardziej nowoczesnych i wydajnych zakładów produkcyjnych ówczesnej Europy. Osobnym, technicznie interesującym rozdziałem w historii marki jest rozwój silników wysokoprężnych do zastosowań w samochodach osobowych, w czym Fiat odegrał rolę pionierską znacznie wcześniej, niż mogłoby się wydawać osobom kojarzącym markę wyłącznie z niedrogimi, benzynowymi modelami miejskimi. Już w latach 50. firma eksperymentowała z zastosowaniem jednostek wysokoprężnych w samochodach osobowych, a w kolejnych dekadach konsekwentnie rozwijała tę technologię, co ostatecznie zaowocowało jednym z najbardziej wpływowych osiągnięć technicznych koncernu – systemem wtrysku Common Rail, opracowanym przez inżynierów Fiata we współpracy z Bosch w latach 90. i licencjonowanym następnie niemal wszystkim głównym producentom samochodów na świecie, co czyni Fiata odpowiedzialnym za jedną z najważniejszych innowacji silnikowych przełomu XX i XXI wieku, rzadko kojarzoną bezpośrednio z marką przez szerszą publiczność. Warto również przyjrzeć się bliżej relacji Fiata z regionem Turynu, gdzie firma przez większość swojej historii funkcjonowała nie tylko jako producent samochodów, ale jako centralny element całej lokalnej gospodarki i tożsamości miasta, zatrudniający w szczytowym okresie dziesiątki tysięcy pracowników i kształtujący rozwój urbanistyczny całej aglomeracji. Ta symbioza między marką a miastem, widoczna choćby w architekturze dawnej fabryki Lingotto z jej charakterystycznym torem testowym na dachu budynku, stanowi rzadki przykład tak głębokiego wpływu pojedynczego producenta samochodów na tkankę społeczną i urbanistyczną całego regionu.
Rynek kolekcjonerski
Rynek kolekcjonerski klasycznych Fiatów rozwija się w sposób odmienny niż w przypadku marek premium – wartość większości modeli wynika w mniejszym stopniu z rzadkości czy prestiżu, a w większym z historycznego znaczenia dla motoryzacji masowej oraz z rosnącej nostalgii za samochodami, które dla wielu europejskich rodzin stanowiły pierwszy kontakt z indywidualną mobilnością. Nuova 500, ze względu na swoją kulturową rozpoznawalność, cieszy się dziś stabilnym i rosnącym zainteresowaniem kolekcjonerów, podczas gdy modele takie jak 130 Coupe czy sportowe wersje Abarth pozostają relatywnie niszowe, choć cenione przez koneserów szukających mniej oczywistych, technicznie interesujących klasyków marki. Fiat pozostaje też marką silnie związaną z tożsamością narodową Włoch w ogóle, funkcjonującą w świadomości społecznej jako producent, który dosłownie zmotoryzował cały kraj w okresie powojennego wzrostu gospodarczego, co odróżnia jego kulturowe znaczenie od bardziej wyspecjalizowanych, sportowych czy luksusowych marek włoskich, budujących swoją tożsamość wokół zupełnie innych wartości i grup docelowych klientów. Czym interesuje się Klasykami.pl W tekstach o Fiacie na Klasykami.pl staramy się pokazywać markę przez pryzmat jej fundamentalnej roli w demokratyzacji dostępu do samochodu w powojennej Europie, a nie wyłącznie przez pryzmat najbardziej rozpoznawalnych modeli takich jak 500. Interesują nas techniczne innowacje wprowadzane przez markę na przestrzeni dekad, mniej znane modele funkcjonujące w cieniu bardziej popularnych produktów, a także rola Fiata jako firmy macierzystej wspierającej rozwój innych włoskich marek motoryzacyjnych. Zależy nam też na pokazywaniu Fiata jako firmy o znaczeniu wykraczającym daleko poza samą motoryzację – jako instytucji, która przez większość XX wieku współkształtowała gospodarczy i społeczny rozwój całych Włoch, a nie wyłącznie produkowała kolejne modele samochodów osobowych. Poniżej znajdziesz artykuły Klasykami.pl poświęcone klasycznym Fiatom, ich technice, historii oraz roli, jaką odegrały w motoryzacji Włoch i całej Europy.
















































