Zlot Starych Ciągników

20 Czerwca 2015

W ten weekend w Polsce odbywa się kilka imprez związanych z klasykami. Lecz tylko w Łazach można było obejrzeć takie maszyny. Po tym weekendzie kupuje stary ciągnik!

Drugi zlot starych ciągników i maszyn rolniczych odbył się w Łazach nad morzem. Zanim przejdziemy do zdjęć i krótkiej relacji napiszę o zeszłorocznej edycji. Tak między nami to na pierwszym zlocie nie byłem i nawet nie wiedziałem, że coś takiego się odbywa. Całkiem przypadkowo stałem się świadkiem pierwszej edycji, a było to tak. Stojąc nad jeziorem Jamno, napawając się umiarkowaną ciszą, jak na tą miejscowość w wakacje, nagle rozległ się huk. Wystrzały zakłóciły mój chillout. Spojrzawszy na ulicę zobaczyłem traktory, ciągniki – niektóre naprawdę pokaźnych rozmiarów. Zasuwały ze sporą prędkością jak na te maszyny. Muszę wam powiedzieć, że wyglądało to komicznie i mocno pozytywnie. Wyobraźcie sobie jakieś 30 ciągników które liczą sobie – plus minus – 60 lat. Jadące jeden za drugim z prędkością ok 40km/h. Na tych maszynach ludzie z uśmiechem dziecka, które trzyma pierwszy raz w rękach zabawkę swoich marzeń. Do tego dodajemy ten przerażający huk, który towarzyszył niemal każdemu traktorowi. Wystrzały z wydechu, które zagłuszają myśli. Strzały z ciężkiej broni to chyba pikuś. Zasuwają po ulicy. Oni uśmiechnięci, a ja z najbardziej zdziwioną miną „o co chodzi”. A teraz wróćmy do drugiej edycji, która właśnie się odbyła.

W sobotę wybrałem się do Mielna aby obejrzeć, zrobić fotki, poczuć klimat starego ciągnika. Pomyślałem sobie: te wszystkie wymuskane auta, dopieszczone do granic możliwości już widziałeś ale na zlocie ciągników jeszcze nie byłeś. Trzeba było to przeżyć pierwszy raz.

 

 

Zajechałem akurat w momencie kiedy ciągniki parkowały. Nie trzeba się domyślać że artyleryjskie wystrzały również miały miejsce. Człowiek z ośrodka wypoczynkowego spoglądał z niezbyt sympatyczną miną, a gość na największym traktorze śmiejąc się dawał ostre wystrzały. Ku uciesze tłumu.

Szczerze powiedziawszy na traktorach kompletnie się nie znam. Wiedziałem, że traktor to np. Ursus ponieważ miał napis „ursus”. Niektóre marki wymawiałem pierwszy raz w życiu. Człowiek uczy się całe życie.

Jedne ciągniki wyremontowane, inne w gorszym stanie. Ale to w końcu traktory, bez skrupułów możesz przyjechać starym ciągnikiem z przerdzewiałymi błotnikami, które jeszcze przed chwilą były całe brudne. Moją uwagę zwrócił Ford. Był w super stanie. Gdybym miał pole to bym teraz napisał, orałbym fordem.

 

 

Wyczuwałem pozytywną, fajną atmosferę zlotu – myślę, że uczestnicy mogą zaliczyć imprezę do udanych. Spojrzałem na program aby zapoznać się z atrakcjami dla uczestników: wykłady i prezentacje tematyczne – zapewne na temat ciągników i traktorów. Ciągnikowy zachód słońca i bronowanie plaży – zachód słońca raczej nie wyszedł ponieważ było pochmurno dzień wcześniej ale bronowanie plaży? Ależ to musi być zabawa! Następny dzień – kontrola trzeźwości, start rajdu. Wiadomo popiło się po bronowaniu plaży i takie tam. Następnie prezentacja ciągników i znowu bronowanie plaż. Podsumowując – kupuje ciągnik. A poniżej zobaczycie jak to wyglądało.

 

 

IMG_9110