Klasyczna motoryzacja w najlepszym wydaniu!

a

XII Zlot Mustangów w Cukrowni Żnin [GALERIA]

klasykami.pl
3 maja, 2022

W dniach 22 – 24 kwietnia odbył się XII Ogólnopolski Zlot Mustangów. Miejsce nie byle jakie, bo całość działa się w Cukrowni Żnin. Szkoda było nie skorzystać i ustrzelić kilka klasycznych Mustangów.

Jak można się domyślić, większość Mustangów na zlocie to te nowsze egzemplarze, o których raczej tutaj nie będziemy za wiele wspominać. Mogę jedynie napisać, że moim pretendentem do podium „aktualnych” lub jak kto woli „nowych” Mustangów jest Mach 1 i Bullitt. Ale to tyle jeśli chodzi o Fordy z salonu i może skupmy się na klasycznych maszynach.

Samo miejsce, w którym zlot się odbywał, to zaaranżowane na hotel i spa budynki dawnej cukrowni. Zawsze jestem pod wielkim wrażeniem takich pomysłów i projektów, które dają drugie życie często zapomnianym miejscom, czy obiektom. Genialne.

Wracając do widlastych ósemek, big blocków i hektolitrów spalonej benzyny. Jadąc na zlot, na którym miałem spędzić zaledwie godzinę lub dwie, mówiłem, że jeśli będzie choć jeden fastback z 67 lub 68 roku, to było warto. No i było warto!

No tak to już jest, że fastback drugiej generacji Mustanga jest jednym z tych bardzo pożądanych klasyków przez prowadzącego Klasykami. Zapewne wszystko przez McQueena i cały ten pościg, ale z drugiej strony to naprawdę ładny samochód. Dzisiaj aż ocieka kultowością i klasycznym stylem nie do podrobienia. Ale nie skupiajmy się tylko na tym jednym modelu. Klasycznych Mustangów było całkiem sporo i miały swoje miejsce na zlocie przed wejściem do hotelu.

Powyżej możecie zobaczyć dwa Mustangi z miękkim dachem pierwszej generacji. Wszystkie auta były naprawdę na wysokim poziomie jeśli chodzi o stan, ale te dwie maszyny zwróciły mogą szczególną uwagę. Ciekawe jaki czas dzieli te dwa samochody w dacie produkcji lub numerze seryjnym. Piękne!

Powyżej macie też Mustanga z drugiej generacji i ten trochę nawywijał podczas konkursu, w którym brały udział raczej nowsze egzemplarze. Proszę bardzo, tak tańcował.

Jak już wspomniałem, to druga generacja w nadwoziu fastback jest tą ulubioną, ale nie jestem pewien, czy to tutaj jest najwięcej z DNA Mustangów. Te samochody chyba zawsze miały być głośne, trochę agresywne i to chyba modele po 68 roku mają w sobie tego najwięcej. Pierwsza generacja była dla młodych, ale trzecia, to już taki konkretny Bad Boy. No tutaj się dzieje i wszystkiego jest „bardziej” i „mocniej”.

Dla tych, którzy kochają pierwszą generację – oprócz tych dwóch Mustangów, o których już wspominałem, był jeden Mustang, który mógł przykuć jeszcze bardziej uwagę. Pierwsza generacja w takim stanie, który lubię najbardziej. Jaki to stan? Dojedzie wszędzie, ale ma siniaki i widać, że to samochód z historią. Oto on!

Pierwsza impreza w tym roku, którą odwiedziłem, pozwoliła na przeniesienie się o 50 lat i zobaczenie najciekawszych generacji Mustanga w jednym miejscu. Cukrownia Żnin okazała się świetnym punktem na tego typu wydarzenie. Poczułem klimat amerykańskiej motoryzacji, a właściwie Fordów Mustangów. Było warto!

Tagi:

Dołącz do dyskusji

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Artykuły

0 0 votes
Article Rating