W dniach 22 – 24 kwietnia odbył się XII Ogólnopolski Zlot Mustangów. Miejsce nie byle jakie, bo całość działa się w Cukrowni Żnin. Szkoda było nie skorzystać i ustrzelić kilka klasycznych Mustangów.
Jak można się domyślić, większość Mustangów na zlocie to te nowsze egzemplarze, o których raczej tutaj nie będziemy za wiele wspominać. Mogę jedynie napisać, że moim pretendentem do podium „aktualnych” lub jak kto woli „nowych” Mustangów jest Mach 1 i Bullitt. Ale to tyle jeśli chodzi o Fordy z salonu i może skupmy się na klasycznych maszynach.
Samo miejsce, w którym zlot się odbywał, to zaaranżowane na hotel i spa budynki dawnej cukrowni. Zawsze jestem pod wielkim wrażeniem takich pomysłów i projektów, które dają drugie życie często zapomnianym miejscom, czy obiektom. Genialne.
Wracając do widlastych ósemek, big blocków i hektolitrów spalonej benzyny. Jadąc na zlot, na którym miałem spędzić zaledwie godzinę lub dwie, mówiłem, że jeśli będzie choć jeden fastback z 67 lub 68 roku, to było warto. No i było warto!
No tak to już jest, że fastback drugiej generacji Mustanga jest jednym z tych bardzo pożądanych klasyków przez prowadzącego Klasykami. Zapewne wszystko przez McQueena i cały ten pościg, ale z drugiej strony to naprawdę ładny samochód. Dzisiaj aż ocieka kultowością i klasycznym stylem nie do podrobienia. Ale nie skupiajmy się tylko na tym jednym modelu. Klasycznych Mustangów było całkiem sporo i miały swoje miejsce na zlocie przed wejściem do hotelu.
Powyżej możecie zobaczyć dwa Mustangi z miękkim dachem pierwszej generacji. Wszystkie auta były naprawdę na wysokim poziomie jeśli chodzi o stan, ale te dwie maszyny zwróciły mogą szczególną uwagę. Ciekawe jaki czas dzieli te dwa samochody w dacie produkcji lub numerze seryjnym. Piękne!
Powyżej macie też Mustanga z drugiej generacji i ten trochę nawywijał podczas konkursu, w którym brały udział raczej nowsze egzemplarze. Proszę bardzo, tak tańcował.
Jak już wspomniałem, to druga generacja w nadwoziu fastback jest tą ulubioną, ale nie jestem pewien, czy to tutaj jest najwięcej z DNA Mustangów. Te samochody chyba zawsze miały być głośne, trochę agresywne i to chyba modele po 68 roku mają w sobie tego najwięcej. Pierwsza generacja była dla młodych, ale trzecia, to już taki konkretny Bad Boy. No tutaj się dzieje i wszystkiego jest „bardziej” i „mocniej”.
Dla tych, którzy kochają pierwszą generację – oprócz tych dwóch Mustangów, o których już wspominałem, był jeden Mustang, który mógł przykuć jeszcze bardziej uwagę. Pierwsza generacja w takim stanie, który lubię najbardziej. Jaki to stan? Dojedzie wszędzie, ale ma siniaki i widać, że to samochód z historią. Oto on!
Pierwsza impreza w tym roku, którą odwiedziłem, pozwoliła na przeniesienie się o 50 lat i zobaczenie najciekawszych generacji Mustanga w jednym miejscu. Cukrownia Żnin okazała się świetnym punktem na tego typu wydarzenie. Poczułem klimat amerykańskiej motoryzacji, a właściwie Fordów Mustangów. Było warto!
Dołącz do dyskusji
Artykuły
Mercedes W123: solidna legenda na lata, ale czy wszystko jest prawdą?
klasykami.plGdy w 1976 roku Mercedes-Benz rozpoczął produkcję serii W123, nikt nie planował stworzenia kultowego modelu, który zostanie jedną z największych gwiazd marki. Zamknij oczy i pomyśl o oldtimerze Mercedesa. Czy w większości głów nie pojawi się „Beczka”?...
Mercedes 300 SL Gullwing z Paryża. Aukcyjny „barn find”, który rozpala wyobraźnię kolekcjonerów
klasykami.plMamy samochody, które po latach wracają na rynek jako perfekcyjnie odrestaurowane zabytki. Lśnią, pachną nową skórą i wyglądają lepiej niż w dniu, w którym opuszczały fabrykę. Ale są też takie, które wracają dokładnie w takiej formie, w jakiej zostawiła je...
Lepiej późno niż wcale: Porsche Air | Water Warsaw 2025
klasykami.plLepiej późno niż wcale: Porsche Air | Water Warsaw 2025 Nie wszystko trzeba opisywać od razu. Tak sobie tłumacz! Pod koniec roku wracam do tegorocznej imprezy w Warszawie - wydarzenia, które na długo zostało w mojej pamięci. Jest kilka takich spotkań,...
Fotorelacja z MotoClassic Wrocław 2025
klasykami.plZamek Topacz. Wrocławskie przedmieścia, zapach kawy i starych samochodów. Tym razem wchodzimy „od tyłu” - impreza jeszcze się nie rozruszała. Najlepiej być tu rano. Tak zaczyna się dla mnie MotoClassic Wrocław 2025 - wydarzenie, które z roku na rok coraz...
Morgan Supersport – klasyka w nowym rytmie
klasykami.plKiedy patrzysz na nowe Morgany - Plus Six lub Plus Four - masz wrażenie, że czas się zatrzymał. Że marka stoi w cieniu swoich legendarnych roadsterów, trzymając się rzemieślniczego minimalizmu. Ale Supersport to dla marki nowy etap - Morgan wkracza w nową...
Mercedes Vision Iconic – nowoczesna wizja z duszą klasyki
klasykami.plWyobraź sobie samochód, który z jednej strony patrzy wstecz, do pięknych czasów, gdy auta miały charakter, indywidualność, długą maskę i duszę. Z drugiej strony mówi nam, że to nowoczesna wizja. W dużym skrócie właśnie taki jest Vision Concept od...





























