klasykami.pl
R129 na samym początku swojej drogi miał do prześcignięcia bardzo wysoką poprzeczkę ustanowioną przez model R107, który produkowany był przez 20 lat. Zawsze, gdy patrzę na 129, mam wrażenie, że projektanci po prostu wzięli model 107 i odświeżyli go w stylu W126/124. Ale czy to było pójście na łatwiznę? Zupełnie nie! Ten samochód jest dopracowany do perfekcji. Przy SL nie ma miejsca na kompromisy. W końcu to luksusowy roadster. Dziś zdumiewające jest, że ten pojazd ma wiele wspólnego z popularną 190 czy modelem W124. Patrząc na te auta obok siebie na ulicy, pomyślałbym: ciekawe, czy wszyscy wiedzą, że te dwa popularne Mercedesy mają tak wiele wspólnego z tym „kozackim roadsterem”. R129 od W201 otrzymał część podwozia, a od 124 kilka podzespołów, w tym sześciocylindrowy silnik M103, który był również montowany w W126. Od samego początku R129 był napędzany silnikami sześciocylindrowymi i ośmiocylindrowymi. W fotografowanym egzemplarzu mamy jednostkę pięciolitrową. V8 to znakomity wybór. Jego rasowe brzmienie jest nie do podrobienia. Samochód momentalnie wkręca się na obroty. W mniej niż 7 sekund mamy setkę na liczniku. Wciśnięcie gazu do oporu przy otwartym dachu powoduje chwilowy paraliż całego ciała. Jesteśmy przytwierdzeni do fotela z taką siłą, że możemy zapomnieć o próbach dotknięcia przedniej szyby palcami.
Nie to, żebym się chwalił, ale miałem okazję usiąść za kierownicą. W tych autach siedzi się zupełnie inaczej niż na przykład w W126/124/123 coupe czy 124 coupe. Pozycja za kierownicą jest niska, nogi niemal wyprostowane. Nawet wysoki człowiek jak ja czuł się bardzo komfortowo za kierownicą. Auto, choć w miarę duże jak na SL, w środku mogłoby oferować nieco więcej miejsca. Co do wykończenia, można wypowiadać się wyłącznie w samych superlatywach. Często jadąc jakimś innym autem, nie czuję się pewnie, a różnica tkwi w drobiazgach. Czucie kierownicy, sposób, w jaki biegi wchodzą, nawet obsługa kierunkowskazów czy świateł – przy każdej z tych czynności mam wrażenie, że mam do czynienia z wyjątkową jakością. Tutaj nie ma mowy o przypadkowych niedoróbkach. Dopracowanie, wszystko jest przemyślane, ale jak to w Mercedesie, zachowawcze i eleganckie. Śmiało mógłbym używać tego auta codziennie. Gdyby ktoś mnie spytał, czy chciałbym prowadzić ten samochód w momencie, gdy go zobaczyłem na ulicy, odpowiedziałbym: „Niezdecydowanie, chyba bym wybrał coś innego”. Ale pytając w momencie prowadzenia, bez wahania powiedziałbym: „Za chwilę sprawdzę oferty ogłoszeń”. Po kilku minutach za kierownicą czułem się jak ryba w wodzie, choć może to tylko złudzenie. Jeśli tak, to Mercedes jest dobrym iluzjonistą. Mimo że spędziłem za kierownicą niewiele czasu, wiem, że przy otwartym dachu można by nim przejechać tysiące kilometrów, nawet mając długie włosy sięgające ziemi. W aucie nie ma żadnych zawirowań powietrza, a nawet jeśli się pojawią, model 129 jest pierwszym kabrioletem, w którym zastosowano system windshaft – kratka, która montowana jest za fotelami. Gdy jest ustawiona pionowo, chroni pasażerów przed wiatrem.
Artykuły
Zawieszenie adaptacyjne w BMW – jak działa i po czym poznać, że warto dopłacić?
klasykami.plARTYKUŁ SPONSOROWANYJak działa adaptacyjne zawieszenie BMW Najprościej rzecz ujmując, adaptacyjne zawieszenie potrafi na bieżąco zmieniać siłę tłumienia, czyli to, jak mocno amortyzatory „trzymają" nadwozie. W klasycznym, standardowym zawieszeniu ta...
Opel Astra F ma 35 lat. Kiedyś była wszędzie, dziś ze świecą jej szukać
klasykami.plJeszcze niedawno Astra F była jednym z tych samochodów, których właściwie się nie zauważało. Stała pod blokiem, jeździła we flotach, woziła rodziny i przez lata była po prostu starym Oplem. W 2026 roku pierwsze egzemplarze mają jednak 35 lat, czyli wiek,...
World Trade Center. Zanim stał się symbolem tragedii, był symbolem szaleńczej ambicji
klasykami.plWorld Trade Center pamiętamy dziś przede wszystkim przez pryzmat 11 września 2001 roku. Nic dziwnego, tragedia tamtego dnia całkowicie zmieniła znaczenie tego miejsca. Następstwa tych wydarzeń wykraczały daleko poza Nowy Jork, wpływając na politykę...
Concours d’Lemons: tutaj wygrywa najgorszy samochód
klasykami.plW sierpniu półwysep Monterey staje się jednym z najdroższych miejsc w świecie motoryzacji. Pebble Beach, wielkie aukcje, samochody warte miliony dolarów i kolekcjonerzy z całego świata. Po drugiej stronie półwyspu, na trawniku przed ratuszem w Seaside, od...
Goes Like Hell S’more. Najdziwniejszy Shelby nie był Mustangiem ani Cobrą
klasykami.plWszystkie miały czarny lakier. Wszystkie miały na desce rozdzielczej metalową tabliczkę z trzycyfrowym numerem seryjnym. I wszystkie skrywały pod maską coś, co nie miało wiele wspólnego ze zwykłym Omni, od którego zaczynały życie. Powstało ich dokładnie...
Mercedes 190b Binz Kombiwagen. Kombi z czasów, gdy Mercedes nie produkował kombi
klasykami.pl15 sierpnia na Bring a Trailer zmienił właściciela Mercedes-Benz 190b Kombiwagen z 1960 roku, z nadwoziem Binza. Cena końcowa: 41 000 dolarów. Co ciekawe, ten sam samochód niecałe dwa lata wcześniej, w grudniu 2024 roku, na tej samej platformie osiągnął 46...




























