Zobaczyć bramę FSO to dla mnie za każdym razem fajne doświadczenie. Lubię tam być. Niedawno ktoś wpadł na genialny pomysł i tchnął w to miejsce trochę motoryzacyjnego życia. Takiej wystawy nie ma nigdzie w Polsce. Dosłownie! A jeśli ktoś tworzy taką wystawę pod takim adresem, to warto przejechać kawał drogi i zobaczyć miejsce i samą wystawę na oczy. Jak już wcześniej pisałem wielkim fanem klasyki polskiej nie jestem, ale (tak mi się wydaje) potrafię ją docenić i bardzo mnie cieszy, że najwięcej można tam zobaczyć naszych zabytków i rzeczywiście mowa tutaj o dobrej ilości, która zadowoli nie jednego malkontenta.
Klasyka zachodnia również tutaj dotarła.
Jednak chciałbym uspokoić wszystkich tych, którzy chcą zobaczyć coś więcej od Maluchów i Polonezów. Mamy tutaj zagraniczną motoryzację i spokojnie, nie są to same Mercedesy. Jak to zwykle bywa moje oczy zwrócone są w stronę DeLorean’a, ale mamy tutaj też Porsche, Mustanga, E-type’a, Forda T, Rolls Royce’a i wiele, wiele innych.
Czas jaki spędziłem na wystawie, to (jeśli dobrze pamiętam) dwie godziny. Wszystko obejrzane, sfotografowane i co ciekawe, wystawa ma być powiększana. Czyli nie jest to jednorazowy wypad, dobrze jest wrócić tam za jakiś czas. Jeśli będziecie mieli trochę czasu będąc w stolicy, polecam wybrać się na Jagiellońską 88 i zobaczyć wystawę na własne oczy.
Artykuły
World Trade Center. Zanim stał się symbolem tragedii, był symbolem szaleńczej ambicji
klasykami.plWorld Trade Center pamiętamy dziś przede wszystkim przez pryzmat 11 września 2001 roku. Nic dziwnego, tragedia tamtego dnia całkowicie zmieniła znaczenie tego miejsca. Następstwa tych wydarzeń wykraczały daleko poza Nowy Jork, wpływając na politykę...
Concours d’Lemons: tutaj wygrywa najgorszy samochód
klasykami.plW sierpniu półwysep Monterey staje się jednym z najdroższych miejsc w świecie motoryzacji. Pebble Beach, wielkie aukcje, samochody warte miliony dolarów i kolekcjonerzy z całego świata. Po drugiej stronie półwyspu, na trawniku przed ratuszem w Seaside, od...
Goes Like Hell S’more. Najdziwniejszy Shelby nie był Mustangiem ani Cobrą
klasykami.plWszystkie miały czarny lakier. Wszystkie miały na desce rozdzielczej metalową tabliczkę z trzycyfrowym numerem seryjnym. I wszystkie skrywały pod maską coś, co nie miało wiele wspólnego ze zwykłym Omni, od którego zaczynały życie. Powstało ich dokładnie...
Mercedes 190b Binz Kombiwagen. Kombi z czasów, gdy Mercedes nie produkował kombi
klasykami.pl15 sierpnia na Bring a Trailer zmienił właściciela Mercedes-Benz 190b Kombiwagen z 1960 roku, z nadwoziem Binza. Cena końcowa: 41 000 dolarów. Co ciekawe, ten sam samochód niecałe dwa lata wcześniej, w grudniu 2024 roku, na tej samej platformie osiągnął 46...
Ferrari California: najbardziej przystępne współczesne Ferrari?
klasykami.plKiedy myślimy o Ferrari, przed oczami staje nam zwykle wyjący na najwyższych obrotach silnik umieszczony centralnie, agresywna sylwetka i cena, przy której trzeba usiąść. California od lat psuje ten obrazek i robi to całkiem świadomie. To model, który miał...
Citroën M35, czyli jak zrobiono z klientów testerów prototypowego samochodu
klasykami.plGdyby dziś jakiś producent samochodów ogłosił, że wypuści do klientów pięćset niedopracowanych prototypów, każe im jeździć nim po trzydzieści tysięcy kilometrów rocznie i regularnie wypełniać raporty o usterkach, nazwalibyśmy to programem beta-testów,...













