Aston Martin DP 215: Wyścigowy prototyp z polskim akcentem pod maską, do kupienia na aukcji RM Sotheby’s
Jakiś czas temu pisałem o wybranych przeze mnie klasycznych autach, które będzie można kupić podczas sierpniowej aukcji RM Sotheby’s w Monterey (kliknij tutaj). Dzisiaj mój osobisty ranking wyglądałby trochę inaczej. Wszystko przez bohatera wpisu, będącego kolejną atrakcją wspomnianej aukcji. Kilka dni temu ogłoszono, że do sprzedaży zostanie wystawiony Aston Martin DP 215. Jedyny egzemplarz na świecie może osiągnąć grubo ponad 20 – 25 milionów dolarów.
Stworzony specjalnie do wyścigu Le Mans w zaledwie dwa miesiące był jednym z czterech Astonów, które miały poskromić konkurencje podczas najsłynniejszego 24-godzinnego wyścigu. Był ostatecznym szczytem możliwości inżynierów Aston Martina w tamtym okresie. Z wyglądu był niemal identyczny jak DP 214 jednak był lżejszy oraz zastosowano 4 litrowy, sześciocylindrowy silnik. To właśnie silnik jest polskim akcentem w tym samochodzie – został zaprojektowany przez Tadeusza Marka, konstruktora, który pracował w Aston Martinie.
Samochód stanął do wyścigu Le Mans w 1963 roku z dwoma DP 214. Za kierownicą usiedli Phill Hill oraz Lucien Bianchi. Niestety podczas 29 okrążenia, Aston uległ awarii i musiał przerwać wyścig. Wszystko przez usterkę skrzyni biegów. Warto jednak dodać, że DP 215 oraz DP 214 były pierwszymi zarejestrowanymi samochodami, które przekroczyły 300km/h na długiej prostej toru Circuit de la Sarthe, nazywanej Mulsanne. DP 215 osiągnął około 320km/h.
W późniejszym okresie samochód nie miał łatwego życia. Wystartował w jeszcze jednym wyścigu 12 Hours of Reims. Poważny wypadek Aston zaliczył w 1966 roku na drodze publicznej. Wtedy też marka pozbyła się samochodu nie naprawiając go. W późniejszym okresie wyścigówka został naprawiona. Użyto do tego celu co prawda części od Aston Martinów ale z samochodu zniknął oryginalny silnik oraz jedyna w swoim rodzaju skrzynia biegów o oznaczeniu S352. Zbudowano jej replikę oraz zamontowano w samochodzie około 2002 roku, a oryginalny silnik wrócił na swoje miejsce. Jeśli ktoś kiedykolwiek chciałby stworzyć film o historii danego samochodu, mógłby to być właśnie DP 215. Jego życie było burzliwe oraz bardzo ciekawe, ale w końcu doczekał się porządnej renowacji i dumnie prezentuje się jako pretendent do rekordowego wyniku aukcyjnego w historii, jeśli chodzi o markę Aston Martin.
DP 215 to niewątpliwie bardzo ważna część historii Aston Martina. Wyjątkowy prototyp trafi na aukcje w Monterey, która odbędzie się w dniach 24-25 sierpnia. Szykuje się nowy rekord!
Artykuły
World Trade Center. Zanim stał się symbolem tragedii, był symbolem szaleńczej ambicji
klasykami.plWorld Trade Center pamiętamy dziś przede wszystkim przez pryzmat 11 września 2001 roku. Nic dziwnego, tragedia tamtego dnia całkowicie zmieniła znaczenie tego miejsca. Następstwa tych wydarzeń wykraczały daleko poza Nowy Jork, wpływając na politykę...
Concours d’Lemons: tutaj wygrywa najgorszy samochód
klasykami.plW sierpniu półwysep Monterey staje się jednym z najdroższych miejsc w świecie motoryzacji. Pebble Beach, wielkie aukcje, samochody warte miliony dolarów i kolekcjonerzy z całego świata. Po drugiej stronie półwyspu, na trawniku przed ratuszem w Seaside, od...
Goes Like Hell S’more. Najdziwniejszy Shelby nie był Mustangiem ani Cobrą
klasykami.plWszystkie miały czarny lakier. Wszystkie miały na desce rozdzielczej metalową tabliczkę z trzycyfrowym numerem seryjnym. I wszystkie skrywały pod maską coś, co nie miało wiele wspólnego ze zwykłym Omni, od którego zaczynały życie. Powstało ich dokładnie...
Mercedes 190b Binz Kombiwagen. Kombi z czasów, gdy Mercedes nie produkował kombi
klasykami.pl15 sierpnia na Bring a Trailer zmienił właściciela Mercedes-Benz 190b Kombiwagen z 1960 roku, z nadwoziem Binza. Cena końcowa: 41 000 dolarów. Co ciekawe, ten sam samochód niecałe dwa lata wcześniej, w grudniu 2024 roku, na tej samej platformie osiągnął 46...
Ferrari California: najbardziej przystępne współczesne Ferrari?
klasykami.plKiedy myślimy o Ferrari, przed oczami staje nam zwykle wyjący na najwyższych obrotach silnik umieszczony centralnie, agresywna sylwetka i cena, przy której trzeba usiąść. California od lat psuje ten obrazek i robi to całkiem świadomie. To model, który miał...
Citroën M35, czyli jak zrobiono z klientów testerów prototypowego samochodu
klasykami.plGdyby dziś jakiś producent samochodów ogłosił, że wypuści do klientów pięćset niedopracowanych prototypów, każe im jeździć nim po trzydzieści tysięcy kilometrów rocznie i regularnie wypełniać raporty o usterkach, nazwalibyśmy to programem beta-testów,...













