klasykami.pl
5 września 2018
Lancia Delta Integrale jest jednym z tych klasyków, który kiedyś wisiał na plakatach u niejednego młodego entuzjasty włoskiej motoryzacji. Legendarna Lancia w tej chwili to spory koszt i z pewnością do takiej sytuacji doprowadził nieprzeciętny design oraz fakt, że przy tym aucie serce bije jakby trochę mocniej.
Jeden z większych fanów lub może już wyznawców tej marki dokonał czegoś niezwykłego. Eugenio Amos, bo o nim mowa, chciałby na nowo ożywić pasję do Delty i rozpalić wyobraźnie wszystkich tych, którzy Lancie stawiają ponad wszelkie klasyki. Serce może zabić jeszcze mocniej. Czego dokonał?
Jeśli w samochodzie jest czerwony guzik, na którym widnieje startująca rakieta…
…lepiej się trzymaj, bo ta rajdówka jest nieobliczalna!
Projekt ujrzał światło dzienne dopiero teraz, a pracowano nad nim podobno kilka ładnych lat. Właśnie ujawnił niezwykłą Lancie Delta Integrale podczas motoryzacyjnego wydarzenia w Bazylei – Grand Basel. Jest to swego rodzaju współczesny model Delty, którego możemy nazwać Restomod, a jego oficjalna nazwa brzmi „Futurista”. Od razu na myśl przychodzi marka Singer, o której wspominaliśmy kilkukrotnie. Ciekawostką jest fakt, że właściciel Singera zamówił jedną z 20 nowych Lancii.
No właśnie, zaprezentowany model nie będzie jedynym egzemplarzem, który powstanie, jak w przypadku niedawno zaprezentowanego ‘Project Gold’. Jak już wspomniałem, powstanie 20 sztuk, a każda z nich będzie kosztowała 300 000 euro. Całkiem sporo jak na przerobioną Deltę. Jeśli czymś miałbym argumentować tę cenę, to tym, że ponad 1000 elementów w tym samochodzie została zmodernizowana. Z zewnątrz samochód wygląda świetnie, zostawilibyśmy może tylko drzwi z tyłu, bo w tej chwili Futurista jest trzydrzwiowa, ale to już kwestia gustu. Wiele elementów takich jak maska, drzwi, błotniki lub zderzaki została wykonana z włókna węglowego. Wagę samochodu obniżono do 1250kg.
Mogłoby się wydawać, że jeśli Futurista przeszła na dietę i schudła, to jej moc nie musi być mocno podkręcona. Otóż nieprawda, silnik został oryginalny, ale wycisnęli z niego 330KM. To również efekt wprowadzonych modyfikacji. Osiągi nie są znane, ale wolnym klasykiem tego nazwać nie można.
W środku zastosowano fotele (rzecz jasna) Recaro i nie ma tutaj znaczących zmian w wyglądzie. Jest tak jak powinno być, czyli klasyczny wygląd wnętrza został zachowany.
Czy nam się podoba Delta w takiej postaci? Bardzo! Wiem, że restomod nie do wszystkich przemawia i być może ten samochód nie przekona do siebie entuzjastów klasycznej Delty, ale na nas takie projekty robią duże wrażenie. To nie tylko obniżenie auta, wsadzenie nie wiadomo jakiej felgi. To długa praca inżynierów, aby ten samochód był supersamochodem w starym opakowaniu. No może nie aż tak starym, ale duch dobrej włoszczyzny nadal w nim jest. Zobaczcie filmy i oceńcie sami.
Artykuły
Ferrari Luce Chassis 0 trafi na aukcję. Czy tak powstaje przyszły klasyk?
klasykami.plUsiądźcie wygodnie, bo to jedna z tych historii, w których krytyka była głośna, ale klienci najwyraźniej mieli własne zdanie. Ferrari pokazało światu swój pierwszy elektryk. Internet zareagował tak, jakby ktoś przemalował Koloseum na różowo. A teraz ten...
Porsche 959: samochód, który zestarzał się lepiej niż większość supersamochodów
klasykami.plWiększość supersamochodów z lat osiemdziesiątych imponuje dziś przede wszystkim osiągami, wyglądem i legendą. Porsche 959 wciąż zaskakuje również sposobem, w jaki zostało zaprojektowane. Napęd na cztery koła ze zmiennym rozdziałem momentu, regulowane...
Zaginiony Mustang z „Bullitta” wrócił po niemal dekadzie odbudowy
klasykami.plKiedy w 2018 roku pisałem o Mustangu rodziny Kiernanów, czyli egzemplarzu 559 używanym podczas zdjęć do „Bullitta”, historia drugiego filmowego samochodu zaczynała wychodzić na światło dzienne jeszcze w 2017 roku. Właśnie wtedy w Meksyku odnaleziono bowiem...
DeLorean Turbo: samochód, który mógł uratować markę
klasykami.plGdy w styczniu 1981 roku pierwsze egzemplarze DMC-12 zjeżdżały z linii montażowej w Dunmurry pod Belfastem, dziennikarze szybko dostrzegli jego największą sprzeczność. Auto wyglądało jak przybysz z przyszłości, ale osiągami wyraźnie odstawało od obietnic...
Lancia Stratos, czyli samochód, który powstał, żeby wygrywać rajdy, zanim ktokolwiek pomyślał, że to się uda
klasykami.pl1970 rok, salon w Turynie. Bertone wystawia coś, co dziś nazwalibyśmy dziełem sztuki, a wtedy pewnie połowa zwiedzających kręciła głową z niedowierzaniem - Stratos Zero. Płaski jak żyletka, do środka wchodzisz przez przednią szybę, bo klasycznych drzwi tam...
Zlot klasyków w Wąbrzeźnie: Porsche 944, Audi 100 Coupé S i Datsun 120A na jednym rynku
klasykami.plOstatnio trafiłem do Wąbrzeźna po raz pierwszy w życiu. Miasteczko samo w sobie zaskoczyło mnie pozytywnie, rynek ładnie odrestaurowany, kamienice w dobrym stanie, klimat sprzyjający spacerowi. Ale prawdę mówiąc pojechałem tam z zupełnie innego powodu. 19...















