Klasykami.pl

3 Grudnia 2018

Triumph TR3

Rob Slotemaker

Doskonalenie jazdy

Jak to się robiło w latach 60, czyli zapanuj nad klasykiem.

image

Coraz bliżej zima! To ten czas w roku, kiedy z pokerową miną mogę wejść w poślizg moim Mercedesem, posiadającym kosmiczne 90 koni wydobyte ze wszelakich zakamarków dwu i pół litrowego diesla. Żarty żartami, ale na jazdę w poślizgach, choć zapewne śnieg będzie przez tydzień lub dwa, dobrze jest się przygotować. Nie będę Wam opowiadał jak wtedy jeździć, ponieważ nie czuję się na siłach, aby o tym pisać. Za to pokażę krótki film jak się uczono tego kiedyś.

Na ten materiał trafiłem na stronie Road&Track, kiedy wertowałem ich arcyciekawe artykuły. Pierwsza zimowa opona powstała w 1934 roku, ale jak może wiecie w latach 60. opony zimowe nie były tak popularnym produktem, jakim są dzisiaj. Tak naprawdę wtedy nie było żadnej popularności jeśli chodzi o taki rodzaj ogumienia, chyba że mieszkałeś/aś w Finlandii i znałeś firmę Nokian.

Widoczny na filmie Triumph TR3 nie mógł się poszczycić żadnym świetnym systemem wspomagania. Osobą, która prowadzi czerwonego klasyka jest kierowca rajdowy Rob Slotemaker, który w 1956 roku założył w Holandii szkołę doskonalenia jazdy – szkoła ta istnieje do dzisiaj. Cztery lata później pojechał do Wielkiej Brytanii i tam na stale nawadnianym odcinku drogi, starał się nauczyć kierowców jak sobie radzić za kierownicą w trudnych warunkach lub po prostu w sytuacji beznadziejnej. Jedną z rzeczy jaką pokazuje to pulsacyjne hamowanie (oczywiście bez ABS, który wtedy nie istniał) lub fakt, że skręcenie kół na śliskiej nawierzchni podczas wciskania hamulca nic nam nie da.

Zobaczcie jak to się robiło kiedyś i jak Rob Slotemaker próbował uczyć kierowców. Dodam tylko, że Slotemaker był kierowcą rajdowym startującym w Le Mans lub Targa Florio. Brał również udział przy kręceniu filmu Le Mans z 1971 roku.

Artykuły