Klasykami.pl

21 Sierpnia 2018

Aston Martin DB5

James Bond

Goldfinger

Aston Martin zbuduje repliki modelu DB5 z filmu “Goldfinger”

Do you expect me to talk?
No, Mr. Bond. I expect you to drive.

Choć w książkach Iana Fleminga James Bond głównie poruszał się Bentleyami, to i tak zawsze będziemy go kojarzyć z samochodami marki Aston Martin. Tak naprawdę tylko z jednym modelem – legendarnym DB5 w kolorze o nazwie Silver Birch, który był naszpikowany gadżetami. Wszystko zaczęło się w 1964 roku, a teraz Aston Martin wyprodukuje 28 nowych egzemplarzy DB z (prawie) wszystkimi gadżetami agenta MI6 na pokładzie.

Od pewnego czasu producenci samochodów dostrzegli całkiem dobry biznes (a może nie o pieniądze tutaj chodzi?) w produkcji klasycznych modeli na nowo. Najlepszym przykładem jest Jaguar, który zbudował już nowego „lekkiego” Jaguara E-type, model XKSS oraz D-type. Te samochody zostały zbudowane od zera i są nowymi “klasykami”, które niestety nie pojeżdżą po drogach publicznych ze względu na surowe przepisy. Porsche parę dni temu ogłosiło, że zbuduje od podstaw 993 Turbo, ale szczegóły dopiero poznamy.

Aston Martin również dostrzega ten rynek, ponieważ producent ogłosił zbudowanie 28 egzemplarzy DB5, który ma być wierną repliką samochodu z filmu Goldfinger. 25 sztuk trafi do nowych właścicieli, jeden pozostanie w rękach Aston Martina, kolejny w wytwórni EON, a ostatni na aukcję charytatywną. Na pewno będziemy mieli obracane tablice, nie wiadomo czy będzie można wypuścić olej na drogę, za to jesteśmy pełni nadziei, abyśmy mogli użyć czerwonego przycisku do wystrzelenia fotela w powietrze.

Każdy z Astonów zostanie zbudowany w Aston Martin Works znajdującym się w Newport Pagnell. W tym samym miejscu, gdzie zbudowano oryginalne DB w 1964 roku. Obecnie dokonuje się tam m.in. przywracania starych Astonów do dawnej świetności. Do wyboru będzie każdy kolor, pod warunkiem, że będzie nazywał się Silver Britch. Aston Martin będzie współpracował ze wspomnianym już EON Productions – wytwórnią, która jest odpowiedzialna za produkcje filmów o Jamesie Bondzie. Producent będzie współpracował również z Chrisem Corbouldem, specjalistą od efektów specjalnych przy tworzeniu gadżetów Bonda.

Aby nie było tak kolorowo, najgorsze pozostawiłem na koniec. Samochód będzie gotowy na koniec 2019 roku lub początek 2020, a za przyjemność posiadania nowego Aston Martina DB5 a’la James Bond, będzie trzeba zapłacić 3,3 mln funtów. Przeliczać na polską walutę tego nie będę, ale jest to bardzo duża suma. I niestety, ale samochodem na drogę wyjechać nie można. Restrykcyjne przepisy nie pozwalają na zarejestrowanie nowego DB5. Będziecie mogli go podziwiać w garażu lub pojeździć na torze, czasami zabrać go na zlot. Chyba, że będziecie w sytuacji, w której gość o wyglądzie Oddjob’a będzie w Was rzucał śmiercionośnym melonikiem. Wtedy ucieczka w Astonie jest bardzo mocno wskazana.

I pamiętajcie co mówił Q:

– Cały ten sprzęt chcemy dostać z powrotem, dla odmiany nieuszkodzony.

Artykuły

II edycja Classic Mustang Rally

II edycja Classic Mustang Rally

 Klasykami.pl12 Września 2019Ford Mustang Zlot CLassic Mustang Rally II edycja Classic Mustang RallyGościnny wpis ze zdjęciami Mustang Klub Polska W dniach 21-25.08.2019 odbyła się II edycja Classic Mustang Rally. Na starcie w Zamku w Tarnowskich Górach stanęło ponad...