Historia o Brytyjczykach, Amphicarze i kanale La Manche, czyli co się wydarzyło 53 lata temu.
Do tytułu mógłbym jeszcze dodać, że gdzieś po drodze pojawiają się Niemcy. 17 września, to całkiem ciekawa data jeśli pomyślimy o klasycznych samochodach. Może nie jest to jeden z tych momentów w historii, o którym będziemy pieśni pisać, ale pewne rzeczy miały miejsce, o których postanowiłem wspomnieć. Pierwszą z nich jest premiera filmu Goldfinger, w którym zobaczyliśmy Bonda za kierownicą srebrnej legendy. Przedstawiać nie trzeba i wszyscy wiedzą co to za model brytyjskiej marki. Za to rok później w 1965 roku, Brytyjczycy pomyśleli, że taki Amphicar może być użyty do przepłynięcia z Anglii do Francji. No bo w końcu to pływający samochód!
Piszę tutaj o wydarzeniu jakie miało miejsce 16 września 1965 roku. Czterech Brytyjczyków postanowiło przepłynąć kanał Le Manche dwoma Amphicarami, a następnie udać się nimi do Frankfurtu na targi motoryzacji. Niektórzy pukaliby się w głowę, jednak pomimo wzburzonych fal, silnych wiatrów i jednego zalanego silnika, udało się pokonać kanał w ciągu około 7 godzin.
Autorem jedynej masowo produkowanej amfibii był niemiecki inżynier Hans Trippel. Pojazd był produkowany przez Quandt Group przez siedem lat: 1961 – 1968. W sumie siódemka tutaj pojawi się jeszcze kilka razy, ponieważ Amphicar to tak naprawdę jeden model o nazwie 770. Oznaczenie wywodzi się z prędkości, jakie teoretycznie pojazd osiągał na wodzie i lądzie – 7 mil jako łódź i 70 mil na drodze. Raz w życiu widziałem Amphicara i było to pół roku temu, ale jeśli miałbym pojechać tym klasykiem 70 mil na godzinę (112km/h), to nie wiem czy w tej chwili pisałbym ten tekst. Wyprodukowano prawie 4000 egzemplarzy i większość z nich trafiło do Stanów Zjednoczonych.
Amhicar dostępny był w czterech kolorach, najprościej je opisując, jak na prawdziwego faceta przystało, był: czerwony, biały, niebieski i zielony. Napędzany przez silnik Triumpha o pojemności 1,1L. Na lądzie mieliśmy cztery biegi do przodu i jeden do tyłu, natomiast w wodzie mieliśmy jeden bieg do przodu i jeden do tyłu. Sterem w wodzie były przednie koła, a napędem były dwie śruby znajdujące się z tyłu. Jeden z właścicieli powiedział coś bardzo mądrego o tym samochodzie: „najszybszy samochód na wodzie i najszybsza łódź na lądzie”.
Czterej Anglicy opuścili Londyn rankiem 16 września i zjechali z rampy w Dover udając się na podbój Francji. Mniej więcej w połowie drogi przez kanał, jeden z Amphicarów odpuścił i nie chciał współpracować. Silnik uległ zalaniu, ale na pomoc przybył drugi Amphicar i holował pojazd aż do plaży w Calais. Problemem mogła być właśnie plaża, po której nie jeździ się zbyt przyjemnie. Na szczęście (i o dziwo) podróżnych przywitał tłum Francuzów, w tym urzędnicy celni. Dokładnie 17 września oba samochody dotarły do Frankfurtu. Świetna historia, o której chciałem Wam opowiedzieć w rocznicę tej krótkiej wyprawy.
Na koniec wspomnę, że dzisiaj Amphicar to rozchwytywany klasyk. Jego ceny bywają astronomiczne, jak na tą małą amfibie. Cena za porządny egzemplarz to około 65-70 tysięcy dolarów, ale to tylko średnia i już teraz pojawiają się znacznie droższe egzemplarze. Jedyny klasyk produkowany na masową skalę, którym możecie pojeździć i popływać. Nawet popłynąć przez kanał La Manche.
Artykuły
Mercedes W123: solidna legenda na lata, ale czy wszystko jest prawdą?
klasykami.plGdy w 1976 roku Mercedes-Benz rozpoczął produkcję serii W123, nikt nie planował stworzenia kultowego modelu, który zostanie jedną z największych gwiazd marki. Zamknij oczy i pomyśl o oldtimerze Mercedesa. Czy w większości głów nie pojawi się „Beczka”?...
Mercedes 300 SL Gullwing z Paryża. Aukcyjny „barn find”, który rozpala wyobraźnię kolekcjonerów
klasykami.plMamy samochody, które po latach wracają na rynek jako perfekcyjnie odrestaurowane zabytki. Lśnią, pachną nową skórą i wyglądają lepiej niż w dniu, w którym opuszczały fabrykę. Ale są też takie, które wracają dokładnie w takiej formie, w jakiej zostawiła je...
Lepiej późno niż wcale: Porsche Air | Water Warsaw 2025
klasykami.plLepiej późno niż wcale: Porsche Air | Water Warsaw 2025 Nie wszystko trzeba opisywać od razu. Tak sobie tłumacz! Pod koniec roku wracam do tegorocznej imprezy w Warszawie - wydarzenia, które na długo zostało w mojej pamięci. Jest kilka takich spotkań,...
Fotorelacja z MotoClassic Wrocław 2025
klasykami.plZamek Topacz. Wrocławskie przedmieścia, zapach kawy i starych samochodów. Tym razem wchodzimy „od tyłu” - impreza jeszcze się nie rozruszała. Najlepiej być tu rano. Tak zaczyna się dla mnie MotoClassic Wrocław 2025 - wydarzenie, które z roku na rok coraz...
Morgan Supersport – klasyka w nowym rytmie
klasykami.plKiedy patrzysz na nowe Morgany - Plus Six lub Plus Four - masz wrażenie, że czas się zatrzymał. Że marka stoi w cieniu swoich legendarnych roadsterów, trzymając się rzemieślniczego minimalizmu. Ale Supersport to dla marki nowy etap - Morgan wkracza w nową...
Mercedes Vision Iconic – nowoczesna wizja z duszą klasyki
klasykami.plWyobraź sobie samochód, który z jednej strony patrzy wstecz, do pięknych czasów, gdy auta miały charakter, indywidualność, długą maskę i duszę. Z drugiej strony mówi nam, że to nowoczesna wizja. W dużym skrócie właśnie taki jest Vision Concept od...









