Klasyczna motoryzacja w najlepszym wydaniu!

a

Motor Show Poznań 2015 (1/…)

klasykami.pl

13 kwietnia 2015

Już wiadomo! W tym roku Motor Show Poznań odwiedziło ponad 113 tysięcy osób. Takiego wyniku impreza nie miała jeszcze nigdy, w poprzednich latach było poniżej 100 tys. Jednym z odwiedzających byłem ja.

Imprezę odwiedziłem w Sobotę, zapewne wtedy była największa frekwencja. Podróż pociągiem zajęła 4h. Jeden krok przez jezdnię, na której toczy się walka Poznaniaków „kto pierwszy, ten lepszy” i już byłem na targach. W jeździe lepsi są już tylko chyba Warszawiacy.

Bardzo ważne, że dopisała pogoda, w sobotę było wręcz lato, ponieważ część imprezy odbywała się na zewnątrz ale o tym za chwilę. Pierwszy pawilon do którego trafiłem miał numer 3 – campery, karawany. Dział, który być może będzie mnie interesował za 30 lat kiedy będę chciał tak spędzać wakacje. Szczerze mówiąc, nie wiedziałem, że na polskim rynku jest tyle firm, zajmujących się budową, projektowaniem, sprzedażą oraz wynajmem camperów, karawaningu itp.

Ale spójrzmy prawdzie w oczy – nie tłukłem się pociągiem do Poznania żeby przyczepy kempingowe oglądać. Kolejny pawilon już był znacznie ciekawszy. Nie był najciekawszy ale było na co popatrzeć, dotknąć, uśmiechnąć się – o autach piszę.

Pierwszą markę na którą wpadłem było Porsche. Już gdzieś wspominałem że za porsche nie szaleje. Nie budzą we mnie emocji. Zapewne jakbym wsiadł i się przejechał, to już wysiąść bym nie chciał.

Powyżej model 919 Hybrid, wyścigówka w której silnik spalinowy połączono z napędem elektrycznym. Pierwszy raz w wyścigu pojechał w 2014. Jest to nowinka techniczna i zobaczyć go w Poznaniu było nie lada wydarzeniem. Skąd nazwa 919? Nawiązuje m. in. do słynnego modelu z lat 70 – 917. Pamiętacie film Le Mans? Tak nudny, a zarazem legendarny z Mcqueenem w roli głównej – tam właśnie jeździ najprawdziwsza 917.

Wszystkie Porsche były okupowane, każdy chciał wsiąść. W środku siedziały Panie, które w sumie nie wiem co tam robiły, chyba tłumaczyły czy opowiadały – a bo ja wiem. Już miałem wsiadać do Panamery ale nie udało się „przepraszam, proszę zamknąć drzwi, zamykam auto” powiedziała ładna dziewczyna, no i co zrobisz, nic nie zrobisz – zamknąłem. Next time.

Było aż 11 „Porszaków” w tym 2 nowinki: Cayman GT4 oraz 911 Targa 4 GTS. Co tu się rozpisywać, wściekłe, ostre, niskie – dane znajdą sobie w necie.

GT4, pozytywne wrażenie choć na miss tyłków przegrywa z GT3, któremu moim zdaniem bliżej do poprzednich modeli.

Od momentu kiedy trafiłem na stoisko SKODA, zacząłem myśleć nad jedną kwestią  – Dealerzy powinni pokazywać stare auta. Przykładowo, gdyby przy nowym M6 stał model E24 nawiązanie byłoby wyśmienite.. Albo jakby Syrena stała obok Arinnery Husarya – ok, żartuje. Suchar…

Spójrzmy prawdzie w oczy! Czy ja się tłukłem do Poznania pociągiem 4h żeby Skody oglądać? Idziemy dalej, wychodzę z pawilonów na dwór, gdzie słońce pierwszy raz w roku rozpuszcza wszystko wszędzie i idziemy do kolejne… A CÓŻ TO!

 

Love The Original był zlotem miłośników Transporterów T1 oraz T2. Naliczyłem około 11 aut tego modelu.

 

Wszystkie Volkswageny były otwarte i można je było dokładnie obejrzeć. Niektórzy pchali się do środka ale czy można było, to nie wiem – raczej nie. Wersje były mocno zróżnicowane.

 

Żegnamy się z ogórkami, które później jeszcze odwiedziłem wychodząc. Kolejna hala do której trafiłem to Motor Show Truck, ciężki sprzęt, Ciężarówki, Ciągniki. Bugs Bunny i Kaczor Duffy też tam byli:

 

Kolejny pawilon był oznaczony nr 5. Ajajaj wiedziałem jak miało tam być: drogo, elitarnie i z rozmachem, że się tak wyrażę ale po kolei.

 

Od razu na wejściu trafiłem na starego Citroena DS w naprawdę świetnym stanie. Kierunkowskazy niemal na dachu, zawsze mi się podobały. Projektant tego auta musiał być niezłym świrem – takim pozytywnym.

 

Dzięki reflektorom, które skręcały w momencie kręcenia kierownicą oświetlaliśmy zakręty. Przy pomocy jednej dźwigni mogliśmy obniżyć auto tak, że szorowaliśmy podłogą po ziemi lub postawić auto tak wysoko, że wjechalibyśmy nim wszędzie. Naprawdę niezwykle zakręcony (jak projektant) samochód w historii motoryzacji.

 

W dalszej częśći pawilonu Mercedes zapanował nad tłumem – trzeba było odstać swoje w kolejce żeby podejść do najciekawszych aut z oferty i ich „dotknąć”.

 

Nowością w ofercie Mercedesa był model AMG GT. Na początku kiedy go widziałem na pierwszych zdjęcia, myślałem WOW! Jest super, rewelka i tak myślę dalej. Jednak jest ale. Nie ma tej charyzmy, którą musi mieć supersamochód. Nie wierzę w to co piszę bo jestem wielkim fanem mercedesa – nie porywa mnie, nie ma tego krzyku: GRRRR jestem potężny, nie ma mocnych na mnie. Brak mu czegoś, brak mu tego co mają inne superwózki w podobnym przedziale cenowym. Może ktoś kto to czyta kręci głową i myśli sobie: o czym on k***a pisze, ale takie są moje odczucia odnośnie AMG GT. Serce mi szybciej bije przy klasie C AMG, HA. Nigdy nie myślałem, że to napiszę o klasie C, ale najnowszy model jest bardzo dobry.

 

Smaczkiem na stoisku mercedesa był bolid Formuły 1 W05, który został skonstruowany na sezon 2014. Właśnie w nim Hamilton odniósł zwycięstwo, a Mercedes zdobył Mistrzostwo Konstruktorów. Ten bolid również jest Hybrid!

 

Na stoisku tvn turbo można było zobaczyć dwa auta z programu Samochód marzeń: Kup i Zrób. Autografy rozdawał również Kuba Bielak, ale facet był tak oblegany, że mogłem co najwyżej zdjęcie od tyłu zrobić i bym złapał tylko jego ucho.

 

No dobra czas na najwyższą półkę… ale o tym dopiero w następnym odcinku – jakoś jutro, może pojutrze.

 

Artykuły

0 0 votes
Article Rating
0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x