XVI Wystawa Pojazdów Zabytkowych w Tucholi

Zlot klasyków w Tucholi to wydarzenie, które chciałem odwiedzić już kilka razy. Dopiero w tym roku mogłem – ekhm – zaszczycić swoją obecnością ten zlot i było całkiem dobrze, a nawet lepiej. Co widać na zdjęciach, pogoda dopisała i była jak marzenie. Druga sprawa to auta jakie przyjechały na wystawę. Oko zawiesić było na czym i tutaj się nie zawiodłem. Zlot w Tucholi to nie tylko wystawa ale również impreza dla posiadaczy, która trwa kilka dni. Wystawa w parku tucholskim odbywa się na koniec zlotu i może w niej wziąć udział każdy posiadacz klasyka, nie jest to część zarezerwowana wyłącznie dla uczestników kilkudniowej części zlotu.

 

 

Pierwsze co zwraca moją uwagę to mustang, którego miałem okazję już oglądać w ubiegłym roku na imprezie niedaleko Torunia. Niby już widziałem ale jednak jest to świetny klasyk, który zachwycił tak samo jak za pierwszym razem i co warto wspomnieć, jest oryginalnym, powiedzmy zwykłym Fordem bez udziwnień. Obok stał kolega z Ameryki, który prężył muskuły przed zwiedzającymi – Dodge Charger w świetnej formie. Ktoś pytał właściciela ile pali ale ten nie potrafił odpowiedzieć na to pytanie. Z pewnością nie wygrałby konkursu na najlepszy samochód na dojazdy do pracy. Dalej mieliśmy kapitalne VW T1 – świetnie odrestaurowany z pomysłem na auto, który bardzo mi się spodobał. Volkswagena już kiedyś widziałem i to jest jeden z niewielu przykładów, że dodanie czegoś od siebie do klasyka może być dużym plusem. Krążąc wokół aut wiele z nich przykuło moją uwagę ale wspomnę o Mercedesie C107, chyba z najładniejszym lakierem jakie może mieć stare coupe z gwiazdą na masce. Jedni uważają, że Mercedes powinien być srebrny, jeszcze inni mówią o innych kolorach ale ten kolor myślę, że jest najpiękniejszy, najbardziej charyzmatyczny (to lakier może mieć charyzmę?) i generalnie NAJ. To z pewnością ten egzemplarz, który był kiedyś tapetą dla tematu o modelu 107 w Classicauto.

Zróżnicowanie w autach było spore i również dużą częścią zlotu stanowiły motory, skutery. Do zobaczenia były także pojazdy wojskowe, traktory i wiele innych. Tucholski zlot odbył się już po raz szesnasty. XVI edycja to już całkiem niezły wyczyn i z pewnością kolejne edycję będą tak samo dobre jak ta. Klasykami zaprasza Was na kolejne – warto się wybrać, niekoniecznie klasykiem bo będziecie mieli co oglądać.

AdKlasykami