Zlot 126p w Inowrocławiu

Jak we Wrześniu zacząłem chorować na Malucha

klasykami.pl

28 października 2017

Z maluchem wiąże się taka historia, że choruje na niego co jakiś czas. Jak taki katar, który pojawia się z rana, później smarkamy przez 3 dni ale tego nie próbujemy wyleczyć i w końcu mija. Identycznie miewam ze 126p. Przychodzi w pewnym momencie (nawet się tego nie spodziewam) i choruje. Z jednej strony wiem, że to byłaby zabawa, taki samochód dla jaj, sprzedany cztery tygodnie później. Z drugiej, obawiam się męczarni. Tego że ja mam prawie dwa metry, a Maluch to… po prostu Maluch. Zapewne w końcu ta „zabawa” stanie się faktem i przy mizernym budżecie znajdę wiecznie psujący się egzemplarz, zjedzony przez wszystko co możliwe. Na początku września znalazłem się na zlocie Fiata 126p i znowu wziął mnie katar.

Jak widzicie na tych ciemnych zdjęciach dołączonych do tekstu, każdy klasyk mógł przyjechać i wziąć udział w imprezie. To nie zmienia faktu, że głównym bohaterem był 126p. Można było obejrzeć chyba każdy stan od rubbish do excellent, a także roczniki od początków do samego końca produkcji. Ale wiecie co między innymi lubię w zlotach takich klasyków jak 126p? Chyba czegoś w rodzaju totalnego luzu i podejścia do tematu. Może się mylę – tego nie wiem – jednak czasami kiedy jestem na jakimś zlocie i widzę te wszystkie naprawdę piękne lśniące okazy klasycznej motoryzacji, które swoją drogą stawiają mi każdy włos dęba, to jednak wyczuwam pewne nadęcie. W przypadku tej imprezy wyczuwałem jedynie fajną rodzinną atmosferę i dobrą zabawę. I żeby była jasność nie chodzi o ceny aut i ich status w półświatku klasyków. 126P to super zabawa, społeczność, miło spędzony czas oraz wymiana poglądów lub doświadczeń z tym małym autkiem, a ich zapewne nie brakuje. Oczywiście była parada przez miasto oraz masa atrakcji dla uczestników. Reasumując jeśli masz Fiata i pojedziesz na taką imprezę, nie będziesz się nudził. I uwierz mi, nawet jeśli twoje 126 nie wygląda pięknie to i tak nie masz co się wstydzić bo tutaj chodzi o zabawę, a nie o jak najlepszy stan i najdroższy egzemplarz.

No to jak, kupujesz malucha? Do niedawna nie byłem fanem małych klasyków. Później miałem okazję z kilkoma obcować, przejechałem się genialnym czerwonym Mini. Oczywiście 126p to trochę inna półka od przywołanego Anglika. Myślę, że ten dzień w końcu nadejdzie i Fiat stanie pod moim oknem. Dobra, idę oglądać ogłoszenia ale coś czuję, że jak szybko go kupię tak szybko go sprzedam bo ja i Maluch to byłaby trudna miłość.

Artykuły

Wiesmann powraca do żywych!

Klasykami.pl 15 Sierpnia 2018 Wiesmann Roadster Newsy motoryzacyjne Wiesmann powraca do żywych! Jeremy Clarkson powiedział kiedyś, że jest to idealny brytyjski roadster, ale produkcji niemieckiej. Obecnie pojawiają się plany wielkiego powrotu tego Brytyjczyka, u...

MotoLegends KLASYKI NA NOWO

motolegends.pl 12 sierpnia 2018 Przedstawiamy Wam gościnny wpis organizatora imprezy MotoLegends, która odbyła się w dniach 16-17 czerwca. Zapraszamy do obejrzenia obszernej fotorelacji, Klasykami.pl. 16 i 17 czerwca 2018 roku w Expo Silesia odbyła się pierwsza edycja...

Mercedes-Benz AMG CLK GTR: egzemplarz nr 9 idzie pod młotek.

Klasykami.pl 2 Sierpnia 2018 Mercedes-Benz Grupa FIA GT1 RM Sotheby's Monterey Mercedes-Benz AMG CLK GTR: egzemplarz nr 9 idzie pod młotek „A hypercar is a more advanced version of a supercar, such as the Porsche 918 Spyder, Ferrari LaFerrari, or the McLaren P1” U nas...