Relacje z Imprez

21 światowy zlot Citroena 2CV

[cherry_row]

[cherry_col size_md=”3″ size_xs=”none” size_sm=”none” size_lg=”none” offset_xs=”none” offset_sm=”none” offset_md=”none” offset_lg=”none” pull_xs=”none” pull_sm=”none” pull_md=”none” pull_lg=”none” push_xs=”none” push_sm=”none” push_md=”none” push_lg=”none” collapse=”no” bg_type=”none” bg_position=”center” bg_repeat=”no-repeat” bg_attachment=”scroll” bg_size=”auto”]

[cherry_title_box icon_size=”20″ align=”left” title_priority=”title_subtitle” title_size=”big”]

[/cherry_col]

[cherry_col size_md=”6″]

Łkam i skamle, że nie mogłem osobiście uczestniczyć w tym wydarzeniu. Dzięki specjalnej wysłanniczce klasykami.pl mogę wrzucić trochę zdjęć z największego zlotu aut zabytkowych jaki miał miejsce w naszym kraju.

Otwarcie miało miejsce 28 lipca na Motoarenie przy ulicy Jonssona. Frekwencja podobno nie była zbyt duża ale oglądając zdjęcia w internecie mogę powiedzieć, że warto było się wybrać. Również przy samej Motoarenie znajduje się baza całego zlotu. Na pobliskim lotnisku na te parę dni powstało miasto w mieście. To coś niesamowitego. Usłyszeć tam można masę języków – w końcu to światowy zlot. Niemcy, Włosi, Francuzi, a nawet załogi z Nowej Zelandii oraz Australii przyjechały do Torunia. Polacy też tu są lecz to tylko jakieś 100 załóg. Tylko? Setka aut to dużo lecz wszystkich Citroenów jest około 3000 z 35 krajów. Łapie się za głowę ponieważ ciężko mi sobie to wyobrazić. Ciekawostką może być fakt, że Toruński Automobilklub kilka razy starał się o organizację, a decyzja zapadła na zlocie we Francji w 2011 roku.

Świetna atmosfera w „miasteczku citroena” to oczywista sprawa. Jedni jeżdżą w kółko w wolnym tempie, a inni remontują swoje auta na miejscu – od małych naprawach po skomplikowane. Miasteczko jest przeogromne – pod prysznic jeździ się autami. W miejscu zlotu można również kupić różnorakie gadżety związane z 2CV oraz części. Ktoś nawet powiedział, że mógłby złożyć kolejnego 2CV z części oferowanych podczas tej imprezy. Warto napisać, że zlot nie ogranicza się tylko do okolic Motoareny. Ciągle można je zauważyć w mieście, stojące na parkingach, za chwilę drugi śmignie przed nami na skrzyżowaniu. 2CV sparaliżował Toruń. W piątek dosłownie ponieważ wtedy odbył się ich pokaz przy bulwarze nad Wisłą. Zapewne wszystkie się nie zmieściły ale ich liczba była… wiadomo.

[/cherry_col]

[cherry_col size_md=”3″ size_xs=”none” size_sm=”none” size_lg=”none” offset_xs=”none” offset_sm=”none” offset_md=”none” offset_lg=”none” pull_xs=”none” pull_sm=”none” pull_md=”none” pull_lg=”none” push_xs=”none” push_sm=”none” push_md=”none” push_lg=”none” collapse=”no” bg_type=”none” bg_position=”center” bg_repeat=”no-repeat” bg_attachment=”scroll” bg_size=”auto”]

[cherry_title_box icon_size=”20″ align=”left” title_priority=”title_subtitle” title_size=”big”]

[/cherry_col]

[/cherry_row]

Veteran Cup

[cherry_row]

[cherry_col size_md=”3″ size_xs=”none” size_sm=”none” size_lg=”none” offset_xs=”none” offset_sm=”none” offset_md=”none” offset_lg=”none” pull_xs=”none” pull_sm=”none” pull_md=”none” pull_lg=”none” push_xs=”none” push_sm=”none” push_md=”none” push_lg=”none” collapse=”no” bg_type=”none” bg_position=”center” bg_repeat=”no-repeat” bg_attachment=”scroll” bg_size=”auto”]

[cherry_title_box icon_size=”20″ align=”left” title_priority=”title_subtitle” title_size=”big”]

[/cherry_col]

[cherry_col size_md=”6″]

W ubiegły weekend w Koszalinie odbył się Veteran Cup – wyścigi zabytkowych motocykli.

O imprezie dowiedziałem się przypadkowo. Choć dwa kółka i ja to dwa różne światy zdecydowałem się pojechać, zobaczyć. Ot jakieś zdjęcie może zrobię. Pierwszego dnia (Sobota) odbywały się treningi. W niedzielę – wyścigi. Motory były puszczane po około 5 sztuk na tor w swojej kategorii. Nie trzeba być Sherlockiem aby domyśleć się, że kategoria była podyktowana pojemnością silnika. Na początku poszły w ruch pszczółki, bzyki itd. Na koniec grubaśne maszyny na które strach patrzeć. Ostatni wyścig był najbardziej emocjonujący i aż się spinałem oglądając. Z boku wygląda to oczywiście jak prosta sprawa – z filiżanką herbatki w jednej ręce byś pojechał. Oczywiście jest to trochę bardziej skomplikowane. Ci goście mają spore umiejętności. Prosty odcinek to jeszcze ale wejść w zakręt i z niego wyjść w odpowiedni sposób to jest sztuka. Piszę całkiem teoretycznie ponieważ moje doświadczenia z motorami to przejażdżka na skuterze około 200 metrów. No i rower miałem ale to już inna historia.

W klasach niższych, które odbyły się na początku też nie brakowało emocji. Ciekawy był jeden wyścig. Wszyscy ruszyli ze startu na pełnym gazie, koła do góry. Nie ma zmiłuj, na śmierć i życie. Zaś jeden gość jechał w taki sposób jakby jego pierwszym przystankiem na niedzielnej trasie był kościół, a kolejny – jezioro gdzie łowiłby rybki. O dziwo właśnie on wygrał ponieważ reszta miała awarię lub chwilowe usterki.

Powiem wam, że motocykle dalej mnie nie kręcą. Po tym weekendzie musiałem udać się do laryngologa z powodu częściowego ogłuchnięcia co również uświadomiło mnie dlaczego wiele z tych maszyn nie jest dopuszczonych do ruchu. Mimo wszystko cieszę się, że imprezę zaliczyłem i mogłem w niej uczestniczyć jako widz. Nie często można zobaczyć zabytkowe, wyścigowe motocykle na torze.

[/cherry_col]

[cherry_col size_md=”3″ size_xs=”none” size_sm=”none” size_lg=”none” offset_xs=”none” offset_sm=”none” offset_md=”none” offset_lg=”none” pull_xs=”none” pull_sm=”none” pull_md=”none” pull_lg=”none” push_xs=”none” push_sm=”none” push_md=”none” push_lg=”none” collapse=”no” bg_type=”none” bg_position=”center” bg_repeat=”no-repeat” bg_attachment=”scroll” bg_size=”auto”]

[cherry_title_box icon_size=”20″ align=”left” title_priority=”title_subtitle” title_size=”big”]

[/cherry_col]

[/cherry_row]

Zlot starych ciągników!

[cherry_row]

[cherry_col size_md=”2″ size_xs=”none” size_sm=”none” size_lg=”none” offset_xs=”none” offset_sm=”none” offset_md=”none” offset_lg=”none” pull_xs=”none” pull_sm=”none” pull_md=”none” pull_lg=”none” push_xs=”none” push_sm=”none” push_md=”none” push_lg=”none” collapse=”no” bg_type=”none” bg_position=”center” bg_repeat=”no-repeat” bg_attachment=”scroll” bg_size=”auto”]

[cherry_title_box icon_size=”20″ align=”left” title_priority=”title_subtitle” title_size=”big”]

[/cherry_col]

[cherry_col size_md=”8″]

W ten weekend w Polsce odbywa się kilka imprez związanych z klasykami. Lecz tylko w Łazach można było obejrzeć takie maszyny. Po tym weekendzie kupuje stary ciągnik!

Drugi zlot starych ciągników i maszyn rolniczych odbył się w Łazach nad morzem. Zanim przejdziemy do zdjęć i krótkiej relacji napiszę o zeszłorocznej edycji. Tak między nami to na pierwszym zlocie nie byłem i nawet nie wiedziałem, że coś takiego się odbywa. Całkiem przypadkowo stałem się świadkiem pierwszej edycji, a było to tak. Stojąc nad jeziorem Jamno, napawając się umiarkowaną ciszą, jak na tą miejscowość w wakacje, nagle rozległ się huk. Wystrzały zakłóciły mój chillout. Spojrzawszy na ulicę zobaczyłem traktory, ciągniki – niektóre naprawdę pokaźnych rozmiarów. Zasuwały ze sporą prędkością jak na te maszyny. Muszę wam powiedzieć, że wyglądało to komicznie i mocno pozytywnie. Wyobraźcie sobie jakieś 30 ciągników które liczą sobie – plus minus – 60 lat. Jadące jeden za drugim z prędkością ok 40km/h. Na tych maszynach ludzie z uśmiechem dziecka, które trzyma pierwszy raz w rękach zabawkę swoich marzeń. Do tego dodajemy ten przerażający huk, który towarzyszył niemal każdemu traktorowi. Wystrzały z wydechu, które zagłuszają myśli. Strzały z ciężkiej broni to chyba pikuś. Zasuwają po ulicy. Oni uśmiechnięci, a ja z najbardziej zdziwioną miną „o co chodzi”. A teraz wróćmy do drugiej edycji, która właśnie się odbyła.

W sobotę wybrałem się do Mielna aby obejrzeć, zrobić fotki, poczuć klimat starego ciągnika. Pomyślałem sobie: te wszystkie wymuskane auta, dopieszczone do granic możliwości już widziałeś ale na zlocie ciągników jeszcze nie byłeś. Trzeba było to przeżyć pierwszy raz.

Zajechałem akurat w momencie kiedy ciągniki parkowały. Nie trzeba się domyślać że artyleryjskie wystrzały również miały miejsce. Człowiek z ośrodka wypoczynkowego spoglądał z niezbyt sympatyczną miną, a gość na największym traktorze śmiejąc się dawał ostre wystrzały. Ku uciesze tłumu.

Szczerze powiedziawszy na traktorach kompletnie się nie znam. Wiedziałem, że traktor to np. Ursus ponieważ miał napis „ursus”. Niektóre marki wymawiałem pierwszy raz w życiu. Człowiek uczy się całe życie.

Jedne ciągniki wyremontowane, inne w gorszym stanie. Ale to w końcu traktory, bez skrupułów możesz przyjechać starym ciągnikiem z przerdzewiałymi błotnikami, które jeszcze przed chwilą były całe brudne. Moją uwagę zwrócił Ford. Był w super stanie. Gdybym miał pole to bym teraz napisał, orałbym fordem.

Wyczuwałem pozytywną, fajną atmosferę zlotu – myślę, że uczestnicy mogą zaliczyć imprezę do udanych. Spojrzałem na program aby zapoznać się z atrakcjami dla uczestników: wykłady i prezentacje tematyczne – zapewne na temat ciągników i traktorów. Ciągnikowy zachód słońca i bronowanie plaży – zachód słońca raczej nie wyszedł ponieważ było pochmurno dzień wcześniej ale bronowanie plaży? Ależ to musi być zabawa! Następny dzień – kontrola trzeźwości, start rajdu. Wiadomo popiło się po bronowaniu plaży i takie tam. Następnie prezentacja ciągników i znowu bronowanie plaż. Podsumowując – kupuje ciągnik. A poniżej zobaczycie jak to wyglądało.

IMG_9110

[/cherry_col]

[cherry_col size_md=”2″ size_xs=”none” size_sm=”none” size_lg=”none” offset_xs=”none” offset_sm=”none” offset_md=”none” offset_lg=”none” pull_xs=”none” pull_sm=”none” pull_md=”none” pull_lg=”none” push_xs=”none” push_sm=”none” push_md=”none” push_lg=”none” collapse=”no” bg_type=”none” bg_position=”center” bg_repeat=”no-repeat” bg_attachment=”scroll” bg_size=”auto”]

[cherry_title_box icon_size=”20″ align=”left” title_priority=”title_subtitle” title_size=”big”]

[/cherry_col]

[/cherry_row]

Auto Nostalgia 2015

[cherry_row]

[cherry_col size_md=”2″ size_xs=”none” size_sm=”none” size_lg=”none” offset_xs=”none” offset_sm=”none” offset_md=”none” offset_lg=”none” pull_xs=”none” pull_sm=”none” pull_md=”none” pull_lg=”none” push_xs=”none” push_sm=”none” push_md=”none” push_lg=”none” collapse=”no” bg_type=”none” bg_position=”center” bg_repeat=”no-repeat” bg_attachment=”scroll” bg_size=”auto”]

[cherry_title_box icon_size=”20″ align=”left” title_priority=”title_subtitle” title_size=”big”]

[/cherry_col]

[cherry_col size_md=”8″]

5 edycja ogólnopolskich targów pojazdów zabytkowych odbyła się w ostatni weekend w Warszawie. Byłem, zobaczyłem. Jeśli ty drogi czytelniku nie zawitałeś na Auto Nostalgie, naprawdę żałuj.

To już piąta edycja ale osobiście odwiedziłem pierwszy raz. W Sobotę dojechałem na Targi ok. godziny 15. Już dojeżdżając mijałem klasyki na ulicy. Czuć było, że to gdzieś niedaleko. Zapewne był to splot sytuacyjny ale minąłem chyba z 4 zabytki po drodze. Kulturalnie zaparkowałem na chodniku jak reszta aut i rozpocząłem zwiedzanie. A powiem wam, że było co oglądać.

IMG_6292

Na początku sporo czasu spędziłem na zewnątrz ponieważ już tam można było obejrzeć wiele ciekawych aut. Wydawało mi się, że panuje tam pewien spontan. Jedni przyjeżdżali zabytkami, inni odjeżdżali. Naprawdę fajna sprawa.

Np. taka Mazda. Dobrze napiszę, że ostatnio gościła na łamach Classic Auto?

„Amerykański” Mercedes. Paskudne są te zderzaki.

IMG_6294

Alpina serii 8. Niestety fotki auta jakoś brak. Widać kawalątek powyżej przy Mercedesach.

Moją uwagę zwrócił Mercedes 500E, czyli Porsche w skórze Mercedesa. Stał na stoisku firmy, która zajmuje się czyszczeniem przemysłowym. Ależ on był zmęczony.

Kosmiczna kierownica.

IMG_6285

No dobra, ile można stać na zewnątrz. Wchodzę do środka. Pierwsze co zauważyłem to ogrom hali. Zapewne ktoś kto był n-ty raz już się przyzwyczaił ale widać, że auto nostalgia to naprawdę duża impreza. Były samochody ciekawe, inne mniej ciekawe ale po kolei. Może na początku takie zdjęcia:

Mega zglebiony, ale spokojnie czary mary i może się podnieść do góry.

IMG_6390

Gdzie on tam włazi?

IMG_6359

Niewątpliwie największą powierzchnie zajmowały Mercedesy. Wystawa obejmowała 34 auta. Ogólnie samochodów z gwiazdą na masce było więcej ale mówię o tej jednej wystawie. Samochody były pokazane od przedwojennych, kończąc na najmłodszych klasykach z lat 70/80. Przy każdej „epoce” stała ścianka z której można było się czegoś dowiedzieć. Czego nie wiem bo nie czytałem.

Porsche również wykonało taką historyczną wystawę. Były rodzynki. Dwa prototypowe modele Porsche. Pierwszy to Porsche 984 Prototype, a drugi Porsche 911 Speedster Prototype. Oprócz tych dwóch aut można było obejrzeć model 356D Cabriolet, robił wrażenie, 928 Cabriolet, Boxster Spyder oraz współczesną 911 w wersji Carrera GTS Cabriolet.

Przechadzając się wśród stoisk i napawając się widokami trafiłem na stoisko obrazków i obrazów.

Idąc dalej, odwiedzam jeszcze ciekawsze stoisko. Stare broszury aut.

Naprawdę duża ilość ciekawych broszur, było tam niemal wszystko, niektóre kolekcjonerskie. Sam kupiłem jedną, kurdesz. Wiedziałem, że jak tam wejdę to na bilecie się nie skończy.

IMG_6466

Ciekawe dwa auta marki Maseratti stały na stosiku ClassicAuto. Zakochałem się. Spójrzcie na te kształty:

Dalej trafiam na 123 Coupe. Brązowa, I seria. Czyli dużo plusów ponieważ to mój ulubiony kolor dla beczki, no i PIERWSZA SERIA:

IMG_6445

Swego czasu miałem dwudrzwiową beczkę. Jest rewelacyjny, nigdy mnie nie zawiódł, a jak coś trzeba było kupić to płaciłeś miedziakami bo takie tanie części. Serio. Jeśli planujesz kupić klasyka, który będzie się wyróżniał, nie chcesz zastawiać domu, a na mechanice średnio się znasz to bierz 123 Coupe. Polecam i myślę, że jeszcze kiedyś do niego wrócę. Ale wracając do naszego brązowego egzemplarza, to miał jeden duży minus, felgi:

Aż w oczy szczypało, matko bosko. Od razu bym je zdjął. W sumie to auto kojarzę z ogłoszeń i chyba już długo jest na sprzedaż. Ale na żywo, oprócz tych felg, robił pozytywne wrażenie.

Przechodzę do drugiej części hali. Sporo amerykańców:

Tak serio były też i takie fury:

Ten wóz wygrał wszystko! W114, wygląd masakra (w sensie pozytywnym), ale w środku!!! MMMmmmmm.

Sporo było firm zajmujących się renowacją aut, które przyprowadziły klasyki podczas odbudowy, przed itp:

O, spójrz Janusz. Tutaj lipy nie ma:

IMG_6612

Było też stoisko firmy Unitra. Kojarzycie? Mam nadzieję. Wskrzeszona firma prezentowała sprzęt audio: Słuchawki, BOOM BOXY i takie tam:

IMG_6728

Stojąc przy tym aucie dzieciak obok mówił: a ten samochód zabijał ludzi! Racja, to prawie on gdyby nie to, że jest 4 drzwiowy. Oglądaliście Christine? Strach się bać 😉

Teraz wprowadzę lekki zamęt bo powracam do tej części hali gdzie już byłem i tak oto jestem na stoisku magazynu Auto Świat Classic, gdzie można było oglądać nasze polskie prototypy. Przykładowo Maluch z silnikiem z przodu. Stoi Kobita obok i słyszę: O rzeczywiście, silnik ma z przodu ha ha ha. Tak myślę, nieogarnięta jakaś, przecież od razu wida…. Po czym sam myślę: eeejjj ten maluch rzeczywiście ma silnik z przodu. Dobra idę dalej.

Fiaty 500, super mega autka. Mógłbym jeździć.

O, a tutaj maska odstaje. A nie przepraszam to u każdego tak.

IMG_6866

Były też takie marki jak Mazdy, Subaru. Kombi skojarzyło mi się z serialem Breaking Bad.

I tak pomału już zbieram się do wyjścia, po drodze jeszcze spotykam Jaguara XJS w błękicie.

IMG_6917

Cieszę się, że znalazłem trochę czasu na odwiedzenie Auto Nostalgii. Świetna impreza. Masa klasyków bo podobno było ich ok 300. Nie wiem, nie liczyłem ale mogło tyle być. Warto dodać, że frekwencja była naprawdę spora. Nikt nie mógł czuć się zawiedziony bo dla każdego znalazło się coś miłego.

I tak na koniec, Pagoda na czarnych blachach.

IMG_6927

[/cherry_col]

[cherry_col size_md=”2″ size_xs=”none” size_sm=”none” size_lg=”none” offset_xs=”none” offset_sm=”none” offset_md=”none” offset_lg=”none” pull_xs=”none” pull_sm=”none” pull_md=”none” pull_lg=”none” push_xs=”none” push_sm=”none” push_md=”none” push_lg=”none” collapse=”no” bg_type=”none” bg_position=”center” bg_repeat=”no-repeat” bg_attachment=”scroll” bg_size=”auto”]

[cherry_title_box icon_size=”20″ align=”left” title_priority=”title_subtitle” title_size=”big”]

[/cherry_col]

[/cherry_row]

„Klasyczny Pokaz” w mieście Piernika i Kopernika

[cherry_row]

[cherry_col size_md=”2″ size_xs=”none” size_sm=”none” size_lg=”none” offset_xs=”none” offset_sm=”none” offset_md=”none” offset_lg=”none” pull_xs=”none” pull_sm=”none” pull_md=”none” pull_lg=”none” push_xs=”none” push_sm=”none” push_md=”none” push_lg=”none” collapse=”no” bg_type=”none” bg_position=”center” bg_repeat=”no-repeat” bg_attachment=”scroll” bg_size=”auto”]

[cherry_title_box icon_size=”20″ align=”left” title_priority=”title_subtitle” title_size=”big”]

[/cherry_col]

[cherry_col size_md=”8″]

Po powrocie z „Moto Sfera Classic” w niedzielę, całkiem przypadkowo trafiłem znowu do świata zabytkowych aut, tym razem były to Toruńskie Klasyki.

Wiem, że w ten sam weekend w Toruniu odbył się zlot Mustangów. Żałowałem, że nie będę mógł być w Sobotę na rynku kiedy miał być ich pokaz ale w dwóch miejscach naraz być się nie da. Niektórzy w historii próbowali ale po prostu się nie da.

W Niedziele zupełnie przypadkowo trafiam na wystawę na rynku nowomiejskim starych aut. Był to „Klasyczny Pokaz”, który otworzył w tym mieście sezon spotkań samochodów klasycznych.

Niestety nie miałem ze sobą aparatu i zdjęcia robiłem telefonem i to jeszcze pożyczonym. No bo jak miałem wziąć torbę z lustrzanką jak na jakimś miejskim rowerze z wypożyczalni jechałem na stare miasto. Nie dało się.

Było na co popatrzeć. Np. Mercedes W126 SEC z największym silnikiem jaki był montowany w tym aucie 560! Przebieg poniżej 100 tysięcy kilometrów. Ciekawostką jest to, że auto zostało sprowadzone z Japonii, pod maską było kilka naklejek w tym języku, oczywiście nie wiadomo o co cho.

Garbus a’ la Cult Style. Obniżony z szeroką felgą. Ktoś miał na niego fajny pomysł. Szkoda, że nie wyszło jedno ze zdjęć poniżej ale widać pod jakim kątem stoi koło z tyłu.

Był Buick Rivera, który mi się średnio podobał, chyba przez te kolory.

11187573_450073101817109_682953120_o

W123, dzisiaj na każdym zlocie zabytków, obecność obowiązkowa.

DŻAG

11194744_450072958483790_507904272_o

Było też sporo VW i Audi typu Jetta, Coupe, Golfy w stylu „obniżamy i wstawiamy szerokie felgi”. Niektóre były naprawdę spoko.

Gość mył Karmanna parą. Ciekawa sprawa.

Silnik Porsche.

11179710_450072741817145_1329846140_o

Fajnie było wpaść. Byłem krótko, przebiegłem tylko z telefonem w rękach wokół rynku i wskoczyłem ponownie na wspomniany już miejski rower. Pogoda im dopisała, frekwencja również.

PS.

Wracając na chwilę do zlotu mustangów. Liczyłem na to, że wracając w Niedzielę do domu spotkam jakiegoś na trasie. Choć z Torunia wyjeżdżałem ok 16, a Mustangi rozjechały się do domów ok 11, małe były szanse na spotkanie choć jednego auta. ALE spotkałem – Toruń-Bydgoszcz, mijałem się z przepięknym Mustangiem Coupe z 65 roku. Śmignął obok i słyszałem go tylko przez ułamek sekundy ale było wiadomo – pod maską pracuję widlasta ósemka. Niestety zdjęcia brak. No bo jak tu zdjęcia robić, przez telefon rozmawiać i jeszcze cole popijać? A ręki do kierowania brak

[/cherry_col]

[cherry_col size_md=”2″ size_xs=”none” size_sm=”none” size_lg=”none” offset_xs=”none” offset_sm=”none” offset_md=”none” offset_lg=”none” pull_xs=”none” pull_sm=”none” pull_md=”none” pull_lg=”none” push_xs=”none” push_sm=”none” push_md=”none” push_lg=”none” collapse=”no” bg_type=”none” bg_position=”center” bg_repeat=”no-repeat” bg_attachment=”scroll” bg_size=”auto”]

[cherry_title_box icon_size=”20″ align=”left” title_priority=”title_subtitle” title_size=”big”]

[/cherry_col]

[/cherry_row]

Moto Sfera Classic

[cherry_row]

[cherry_col size_md=”2″ size_xs=”none” size_sm=”none” size_lg=”none” offset_xs=”none” offset_sm=”none” offset_md=”none” offset_lg=”none” pull_xs=”none” pull_sm=”none” pull_md=”none” pull_lg=”none” push_xs=”none” push_sm=”none” push_md=”none” push_lg=”none” collapse=”no” bg_type=”none” bg_position=”center” bg_repeat=”no-repeat” bg_attachment=”scroll” bg_size=”auto”]

[cherry_title_box icon_size=”20″ align=”left” title_priority=”title_subtitle” title_size=”big”]

[/cherry_col]

[cherry_col size_md=”8″]

Choć myślałem, że będzie więcej aut to nie żałuje, że pojechałem. Wręcz przeciwnie – jak na pierwszą edycję było naprawdę bardzo dobrze. Wyszedłem w pełni usatysfakcjonowany.

Moto Sfera Classic odbyła się w ostatni weekend w Warszawie przy ulicy Mińskiej 65. Wystawę odwiedziłem w Sobotę. Do Warszawy dojechałem pociągiem z Torunia (co za męcząca podróż!). Wychodząc z dworca pomyślałem: ma się tego farta, ponieważ pod dworcem Wschodnim stał Mercedes W108 Coupe w pięknym niebieskim kolorze. Później można było go obejrzeć w miejscu gdzie odbywała się impreza. Po drodze kiedy już znalazłem drogę na Mińską, minął mnie stary autobus „Ogórek”. Można nim było dojechać chyba z centrum miasta na Moto Sfera za darmo – żadnych ukrytych kosztów, wsiadasz i jedziesz.

Przy wejściu witała nas limuzyna. Od razu kojarzy mi się z serialami USA z lat 80, Mcgayvery, Drużyny A i inne tego typu produkcje, które królowały na polskich telewizorach w 1 połowie lat 90. Szczerze to nie pamiętam jaki to model ale chyba Cadillac Fleetwood. Jakoś Cadillaci nigdy nie gościły w mojej bajce.

No dobrze to pozostawmy limuzynę Gordona Gekko i idźmy dalej. Na początku bardzo mnie ucieszyła mała frekwencja o tej porze. Mogłem swobodnie pooglądać auta i robić zdjęcia. Kiedy wychodziłem frekwencja rosła. Na samym początku wpadam na pięknego Mustanga z 65 roku Fastback, rozumiecie? Nie jakieś tam Coupe. To FASTBACK. W kolorze ciemnej zieleni i felgami, które od razu kojarzą się z filmem Bullitt. Samochód gościł na łamach magazynu Classicauto.

Obok niego Mercedes 190SL również w kolorze ciemnej zieleni.

Dalej MG Midget. Małe autko, które zapewne może dać dużo frajdy z jego użytkowania. Mojej dziewczynie, która mi towarzyszyła najbardziej się podobało właśnie MG.

Dalej stała kolejna 190SL.

Ale obok niej stał jedyny w swoim rodzaju Mercedes W123 Coupe, ale nie byle jaki. Carlsson? Mówi to wam coś?

1980 mb 280CE Carlsson 3

W123 Coupe Carlsson był rajdową wersją modelu W123, który był wyposażony w fabryczny silnik 2.8 o oznaczeniu M110. Oczywiście wyciśnięto z niego jak najwięcej koni. Samochód startował tylko przez jeden sezon do 1980 kiedy to Mercedes wycofał się z rajdów.

Ten tutaj to replika. Samochód robi duże wrażenie. Widać trud włożony w realizacje tego projektu. Brawa dla właściciela. Słowa pochwały należą się również osobie, która ogarnęła te błotniki. Rzeźbienie level pro.

Oglądając Carlssona za plecami mam model W113 Pagoda. Napisałem w l. Pojedynczej? A to przepraszam:

Fiat 500 i obok jego brat bliźniak w trakcie operacji.

IMG_5423

Nie ukrywam, że mustang z 65 zrobił na mnie wrażenie i się pociłem. Ale przez tego mustanga musieli mi podawać tlen i cucić kilka razy. Piękności.

To Ford Mustang 351 z 1970. Znany wielu osobom z ClassicAuto CUP, kiedyś czytałem, że auto jest nieco zmodyfikowane i jest 150% razy lepszy od standardowego mustanga z tego roku. Ale to musi jeździć. W środku może wydawać się nieco ciasny.

Tutaj filmik na którym jedzie właśnie ten Mustang. I to jak jedzie – zapanuj nad tą mocą, okiełznaj układ kierowniczy ;).

Dalej mamy kolejne W108, ale hola hola. Nie byle jakie, a 300SEL 3.5. Oczywiście były mocniejsze wersje ale ten też nie zostaje w tyle. Nie jest to najważniejszy punkt w starych autach ale wyobraźcie sobie, że fabrycznie ten samochód rozpędza się w 9 sekund do setki! W tym miejscu chciałbym zaznaczyć, że w takich autach nie jest ważne ile czasu zajmuje rozpędzenie auta do danej prędkości, a to w jaki sposób to robi i jakie emocje daje kierowcy.

IMG_5498

Armstrong Siddeley do totalnej odbudowy. Dam sobie rękę uciąć, że po odbudowie, kiedy już będzie się świecił jak nie powiem co, nie będzie robił tego wrażenia jak teraz.

To zabawne, że W123 wyobrażam sobie jedynie na barokach ale W126 już wręcz przeciwnie. Kompletnie mu nie pasują.

IMG_5566

Oryginalny W126 AMG. Spodobały mi się te dodatkowe elementy na karoserii.

Jak się dowiedziałem to fabryczny silnik o pojemności 5 litrów. Auto jest na sprzedaż ma poniżej 100 tys. kilometrów, książkę serwisową i właściciel chce za niego 72 tys. Przynajmniej mi tak mówił.

Zabawne kiedy chciałem aby podniesiono maskę, Facet mówi: ale wie Pan dopiero od mechanika odebrałem i jest trochę brudny:

IMG_5587

Jakby zobaczył w moim 126 komorę silnika to chyba zostałbym wyśmiany bo to tutaj to w porównaniu do mojego językiem można lizać. Dobra bez przesady, jakby co robicie to na własną odpowiedzialność.

Niewątpliwie auto bardzo mi się spodobało i jest zachowany w niezłym stanie. Wspomniany przebieg poniżej 100 tysięcy to kolejny jego atut.

Ten samochód zawsze jest porównywany do Deloreana ze względu na drzwi ale i historie obu aut.

Bricklin, samochód świr. Podobno tak beznadziejny, że aż nie wiem co napisać. Sam gość, który go zbudował był nieźle pokręcony. Bricklin narodził się w Arizonie. Początkowo Malcolm Bricklin chciał zbudować tanie, czterocylindrowe autko ale gdzieś musiał popełnić błąd bo finalnie zbudował Coupe z silnikiem V8 o pojemności prawie 6 litrów, rozpędzające samochód do około 190km/h. W 1974 roku rozpoczęto produkcję, a niecały rok później ogłoszono upadłość. Niestety samochód był kiepsko wykonany i zawodny. Kiedyś zrobię o nim wpis.

Tutaj stanowisko firmy ClassicParts Staniszewski. Pokazali auto podczas odbudowy, Mercedesa już zrobionego oraz prototyp Jaguara.

Parę słów o Jaguarze, które można było przeczytać: Zbudowany przy stajni rajdowej Jaguara w latach 1960-65, posiada silnik 3.8 litra mocy 350KM. Budowa nadwozia nigdy nie została zakończona, jedynie wykonany zarys trójwymiarowy z rurek w celu umiejscowienia podzespołów pod przyszłym nadwoziem, które ma powstać całkowicie z aluminium.

Zeszło z niego powietrze.

IMG_5668

Wyobrażacie sobie jechać tym Jaguarem z Pekinu do Paryża?! Przygoda!

Pagoda, która została wyrzucona z elitarnego klubu Pagody, który pokazywałem powyżej. Stała osamotniona.

IMG_5690

Na koniec obejrzałem Audi Quattro. Zawsze lubiłem ten model, budzi we mnie emocje. Dzisiaj już nie spotkasz go na ulicy, a ceny poszybowały w górę. Stał obok nowego Audi jako reklama salonu. Nie było problemu ze zdjęciami, a i parę słów można było zamienić.

Reasumując, imprezę osobiście uważam za udaną. Warto podkreślić, że jest to pierwsza edycja i liczę na to, że w następnym roku znowu będę mógł uczestniczyć jako widz tej wystawy. Myślę, że nie jest prostą sprawą zorganizować tego typu wydarzenie z takimi autami. Jakby nie patrzeć, większość aut, które można było oglądać nie są tanimi klasykami, a należą do nieco wyższej półki.

Na koniec jeszcze Mazda, która przejechała zaledwie 19km. Dla osób w temacie, historia Mazd z takimi przebiegami, które były nie tak dawno oferowane na rynku jest na pewno znana.

IMG_5769

[/cherry_col]

[cherry_col size_md=”2″ size_xs=”none” size_sm=”none” size_lg=”none” offset_xs=”none” offset_sm=”none” offset_md=”none” offset_lg=”none” pull_xs=”none” pull_sm=”none” pull_md=”none” pull_lg=”none” push_xs=”none” push_sm=”none” push_md=”none” push_lg=”none” collapse=”no” bg_type=”none” bg_position=”center” bg_repeat=”no-repeat” bg_attachment=”scroll” bg_size=”auto”]

[cherry_title_box icon_size=”20″ align=”left” title_priority=”title_subtitle” title_size=”big”]

[/cherry_col]

[/cherry_row]

Motor Show Poznań (3/3)

[cherry_row]

[cherry_col size_md=”2″ size_xs=”none” size_sm=”none” size_lg=”none” offset_xs=”none” offset_sm=”none” offset_md=”none” offset_lg=”none” pull_xs=”none” pull_sm=”none” pull_md=”none” pull_lg=”none” push_xs=”none” push_sm=”none” push_md=”none” push_lg=”none” collapse=”no” bg_type=”none” bg_position=”center” bg_repeat=”no-repeat” bg_attachment=”scroll” bg_size=”auto”]

[cherry_title_box icon_size=”20″ align=”left” title_priority=”title_subtitle” title_size=”big”]

[/cherry_col]

[cherry_col size_md=”8″]

Spóźniony wpis dotyczący Motor Szoł… Jak to leciało? Aha, Motor Show Poznań. Ostatni wywód na temat wydarzenia. Wiecie co, wszystko jeszcze pamiętam. Było naprawdę GOOD.

Zacznijmy od Hyundaya. Wiecie czemu ten samochód jest rozmazany na zdjęciu? Bo się kręcił z prędkością światła. Myślałem, że zaraz wystrzeli w powietrze i zrobi dziurę w dachu. Lepiej nie podchodzić bo by zabił. Wyobrażam sobie konstruktora tego mechanizmu, Szaleniec. Ciągle w głowie było tylko jedno słowo, jeden cel: SZYBCIEJ!

IMG_3730

A więc stoję przed pierwszym polskim super samochodem. Projekt, który zauważyłem nie cieszy się specjalną aprobatą w internetach. Być może to prawda, że Polak, Polakowi nawet porażki zazdrości. Nie wiem czy jest w tym jakaś prawda ale osobiście trzymam kciuki za to żeby to się udało. Aby ten SuperCar odniósł sukces, żeby wszyscy entuzjaści takiej motoryzacji na całym świecie zachwycali się. O czym mowa? Wszyscy już zapewne wiedzą.

IMG_3610

Arinnera Hussarya! Od zera do setki w 3,2 sekundy. Prędkość maksymalna 320 km/h. Czyli to możemy odhaczyć – prędkość jest, przyspieszenie jest. Idealna droga do osiągnięcia sukcesu. Samochód ma być produkowany przez firmę Arrinera SA. Prototyp auta zaprezentowano w 2011 roku. Jazdy testowe odbyły się ok. miesiąc później. 1 kwietnia 2014 (prima aprillis!) pokazano projekty 3D finalnej wersji. Hussarya pierwszy raz została zaprezentowana szerokiej publiczności na Motor Show Poznań. Jak wypadła w moich oczach? Hmm…

Pierwsze moje wrażenie było bardzo pozytywne. Projekt auta udany. Jak na wóz, który ma konkurować z innymi wypasionymi bryczkami jest piękny, nietuzinkowy. Nie jest to próba kopii innego projektu. Made In China to to nie jest, ma swój „stajl i dizajn”. Ale już nieco gorzej było z jakością wykonania…

Jak pierwsze wrażenie było dobre, tak po chwili prysło kiedy przyjrzałem się jakości wykończenia. Odniosłem wrażenie, że auto było lepione na szybko aby zdążyć na imprezę. Zapewne wersja finalna, która trafi do sprzedaży będzie lepiej wyglądać ale to co można było oglądać na stoisku Arrinery nie powalało.

Jak wyczytałem, do produkcji ma trafić 33 sztuki. Osób zainteresowanych na całym świecie jest ok. 200, w Polsce ok. 35. Cena ich nie odstrasza bo auto ma kosztować ok. 2 mln zł.

No dobrze, zostawmy naszą polską dumę i idziemy dalej – goodbye Arrinera, życzę sukcesu! Na zewnątrz przez jakiś czas stały dwie piękności. Takie zdjęcie pewnie zostało wykonane milion razy i każdy kto stał przy autach zrobił identyko fotkę, pomyślałem: a co mi tam:

IMG_3677

Niestety po powrocie do domy zorientowałem się, że skupiłem się jedynie na szczegółach. Żadnego porządnego zdjęcia, które by mi zarys całości pokazywało? Fuck!

Ferrari F12 Berlinetta. Fajna nazwa, lubię słowo berlinetta. Pamiętam, że Lewy kupił taki model. Dobry wybór! Moim zdaniem od dawna ferrari nie zrobiło tak ładnego auta. Nowe ferrari sprzed kilku lat wyglądają jak plastiki, dupy nie urywają.

Tutaj Koleżka świruje różne ciekawostki i się popisuje:

IMG_3612

Tutaj Chłopaki jeździli bokami. Założyli opony jakieś tam i na kostce piruety robili. Renault było mocarne:

IMG_3895

Jak Gość zaczął w miejscu się kręcić autem lepiej niż ten na motorze to dziewczyna zbyt dobrze na siedzeniu pasażera nie wyglądała.

Patrzcie jakie fotele!

IMG_3613

Samochód NASCAR. Nie wiem jak bym tam wszedł ale nawet bym chyba nie próbował bo bym się bał tym jechać. Ciekawe czy umie skręcać w Prawo!!! HA HA HA, ale żart. Rozumiecie! Bo w NASCAR jeżdżą w lewą stronę ciągle w kółko. Rozumiecie prawda!? Ooooo HO ho HA HA. Dobra już.

Dalej stały Mclareny, ale nie wiem jakie to modele. Jak jesteś na takiej imprezie w pewnym momencie te wszystkie super, wypasione wózki nie robią wrażenia i gardzisz tymi widokami. Tak właśnie było w tym przypadku.

Jakoś dotarłem do stoisko KIA. Jeden samochód zwrócił moją uwagę:

IMG_3765

Pozytywnie, zwłaszcza te drzwi. Ale jak go zobaczyłem w środku:

IMG_3769

Kto to wymyślił? Ten fotel połączony z resztą. Słabe. Jedyny pozytyw czegoś takiego jest taki, że jakbyś siedział na środku to mógłbyś zjechać sobie na siedzenie. No ale siedzieć na środku nikt nie będzie także brak pozytywów.

Na stoisku Toyoty bardzo mi się podobało, choć nie pamiętam jakie tam stały auta:

IMG_3759

Ciekawe jak tam weszły i zeszły. Mogło komicznie wyglądać.

Na Motor Show Poznań pojawiły się również stare auta. W pierwszym wpisie pisałem o VW Transporterach, które stały na zewnątrz ale pojawiła się również dosyć spora wystawa starych aut w pawilonie o oznaczeniu 6A.

Po bokach stały auta, na środku rowery i motocykle. A więc wchodzimy do wspomnianego pawilonu i idziemy.

IMG_3366

Początkowo widzę maluchy. Ale to nie robi na mnie wrażenia. Moją uwagę zwróciła Warszawa Kombi.

IMG_3368

Tak myślę i myślę i jakoś nie pamiętam poruszających się Warszaw po drogach. Za młody jestem. Jak tak się mocno skupię to przypomnę sobie 2 Warszawy, które jeździły po mieście jak byłem mały.

Rowery. Nic więcej nie mam do dodania bo się nie znam i się nie orientuje. Mogę jedynie napisać, że mógłbym takimi jeździć.

Karmann Ghia – od razu przed oczyma moimi jest słoneczna California. Karman był produkowany dość długo bo aż 19 lat, od 55 do 1974 roku. Na pomysł zbudowania auta sportowego na bazie Garbusa wpadł facet, który się nazywał Wilhelm Karmann. Swoją drogą już wcześniej budował dla VW, Garbusy Cabrio. Drugi człon nazwy pochodzi od włoskiej firmy, która zaprojektowała auto – Ghia.

Triumph TR6 – zawsze mi się podobał. To fajne małe brytyjskie autko. Tylko, że zawsze jak go oglądam to myślę sobie: kurcze mógłby być trochę szerszy. Że musi być taki wąski 😉

Mercedes Cosworth – Niby zwykła 190 z doklejonymi plastikami a’la Tuning. Nic bardziej mylnego! To mocarna wersja Cosworth 2.3 – są w cenie. Za 190 nie przepadam ale Cosworthem chętnie bym pojeździł.

Mercedes R107 – Pamiętam jak w warsztacie Mercedesa do którego jeżdżę, stała taka R107. 3 dni się podniecałem, że mogłem pomagać w wypychaniu tego auta na zewnątrz. Przepiękny model, choć wersja z twardym dachem nie jest już taka fajna.

IMG_3409

Motory – no motory, stały sobie motory.

Ja bym się za to już nie brał. Postawił w ogrodzie, zrobił kwietnik i tyle w temacie.

IMG_3434

BMW Jagerrmaister, stare BMW chodzą za mną od jakiegoś czasu ale tak między nami, jagermeister jeszcze bardziej. Fajne zdjęcia prawda? Dobrze, że widać całe auto i w ogóle.

Mercedes SSK 1928 – perła w koronie. Ajajajaj.

I na koniec jeszcze takie fotki.

PS. Synek! Z Bractwem nie zadzieraj.

IMG_3900

[/cherry_col]

[cherry_col size_md=”2″ size_xs=”none” size_sm=”none” size_lg=”none” offset_xs=”none” offset_sm=”none” offset_md=”none” offset_lg=”none” pull_xs=”none” pull_sm=”none” pull_md=”none” pull_lg=”none” push_xs=”none” push_sm=”none” push_md=”none” push_lg=”none” collapse=”no” bg_type=”none” bg_position=”center” bg_repeat=”no-repeat” bg_attachment=”scroll” bg_size=”auto”]

[cherry_title_box icon_size=”20″ align=”left” title_priority=”title_subtitle” title_size=”big”]

[/cherry_col]

[/cherry_row]

Motor Show Poznań (2/…)

[cherry_row]

[cherry_col size_md=”2″ size_xs=”none” size_sm=”none” size_lg=”none” offset_xs=”none” offset_sm=”none” offset_md=”none” offset_lg=”none” pull_xs=”none” pull_sm=”none” pull_md=”none” pull_lg=”none” push_xs=”none” push_sm=”none” push_md=”none” push_lg=”none” collapse=”no” bg_type=”none” bg_position=”center” bg_repeat=”no-repeat” bg_attachment=”scroll” bg_size=”auto”]

[cherry_title_box icon_size=”20″ align=”left” title_priority=”title_subtitle” title_size=”big”]

[/cherry_col]

[cherry_col size_md=”8″]

Kolejny, drugi wpis poświęcony Motor Show Poznań (pierwszy znajdziesz tutaj), który odbył się w ten weekend na Targach Poznańskich. Impreza pochłonęła chyba całą powierzchnię przeznaczoną na tego typu imprezy. A frekwencja była tak duża, że aż bardzo duża. No to lecim dalej.

Jesteśmy w pawilonie nr 5. Szczerze powiedziawszy będąc tam nie ogarniałem tej numeracji, myślałem, że będę w 6, a byłem w 5 ale i tak byłem tam gdzie chciałem być. Nie dojdziesz, na koniec po kumpla musiałem iść przez całe targi bo nie wiedział gdzie jest , mówił tylko, że jest przy „takim balonie z logo banku” problem w tym, że było ich sporo. Ale wróćmy do tego co tygryski lubią najbardziej.

W momencie opuszczenia TVN-u, znalazłem się przy stoisku Maseratti! Piękne włoskie auta, co prawda gdyby nie nazwy to bym ich nie odróżniał – wyglądają niemal identycznie. Różnią się jedynie tym, że tu obcięli dach, tam dodali drzwi z tyłu, tam wyrzucili drzwi itd. A więc na ich stoisku były 4 wózki: Quattroporte SQ4, Ghibli SQ4, Ghibli Diesel i GranTurismo Sport. Ale był jeszcze jeden, taki rodzynek: Gran Turismo Trofeo. Na stoisku Porsche była 919 Hybrid, u Mercedesa bolid F1, Maserati pokazało Trofeo.

Nowinką był model Ghibli Diesel, który miał swoją premierę w Polsce właśnie w Poznaniu. Silnik o pojemności 3 litrów, V6, rozpędza się w ciągu 6,3s o setki. Innymi słowy bardzo szybki diesel, a zarazem oszczędny bo spalanie na 100km, wynosi 5,9. Ale tak między nami – coś czuje, że mi by palił jakieś 15l.

Oczywiście Maserati było ogrodzone i ani podejść, ani nic. Smuteczek. Podobnie było na kolejnym stoisku. Nie byle jakim, tutaj już nie ma żadnej ściemy, tutaj już nie zakitujesz i szpachlą nie zakryjesz. ROLLS ROYCE bejbe. Ale tak żeby za mocno się nie podniecać, niech mi ktoś wytłumaczy po jaką cholerę robią ciągle drzwi otwierane jak w pierwszej Syrenie?

IMG_3250-2

Ja wiem, że tak wsiada i wysiada arystokracja, król Julian, ale jak mi się to nie podoba. Obciach trochę, podjeżdżasz Rollsem pod Żabkę – no bo taka sytuacja, że już 23, wszystko pozamykane, a ty sobie przypomniałeś, że twój chlebak nie zawiera chleba, no a coś trzeba zjeść. Panowie pod sklepem spożywając trunki, prowadzą rozmowę, nagle milkną bo widzą Rollsa, patrzą wszyscy i wysiadasz w taki sposób. I cisną pompę, brzuchy ich bolą z tej radości. Ja bym się śmiał, oczywiście bym się powstrzymywał no bo to tak nieładnie, ale nie dałbym rady chyba: o stary przegiąłeś z tymi drzwiami, haha!

Widzicie tą rąsie z telefonem?

IMG_3254-2

To był Strażnik! Postawili auto blisko ogrodzenia i zwykli śmiertelnicy w tym ja mogli musnąć palcem lakier, drzwi, my God – dotknąłem ROLLS ROYCE’A. Gość stał i robił coś na telefonie, ale niech Was to nie zmyli, niby nic, niby sobie przegląda fejsa. Ale oko Saurona patrzy, w razie co to RACH CIACH i po rączce. Najbardziej podobała mi się jego mina – taki totalny luz, ale przede mną tego nie ukrył – widziałem, że się jara – wszyscy stoją patrzą a on się opiera.

Ale tak na poważnie – Rolls Royce pokazał 3 auta. Pierwszym, który jest powyżej to Ghost EWB, limuzyna najwyższej klasy, już pomijając te drzwi to naprawdę piękny samochód. Bardzo mi się podoba przód jaki Projektanci zafundowali nowym Rollsom – nowoczesny, na czasie, a zarazem tradycja została zachowana.

Drugim autem był Wraith to ten szary. Wpiszcie sobie samo Wraith w Google – mroczny świat fantasy. Przód jest ok, bo jest taki jak w każdym nowym Rollsie.

Ale tył?

IMG_3258-2

Słabiutko, nie podoba mi się kiepsko to wygląda, taki Fastback. I jeszcze te drzwi. Ciekawe jakbym poszedł do salonu i powiedział, że chce normalne drzwiczki to czy by spełnili moją zachciankę? W końcu to auto Królów, Monarchów. O wiele lepiej wygląda Phantom Coupe. Jak widać był ale Cabrio. Zwróćcie uwagę na grubość drzwi.

Idziemy dalej, a właściwie odwracamy się na pięcie i mamy! Oto on, to jest ta marka. To jest mój zwycięzca, MY HERO:

3798-2

Aston Martin (przy wymawianiu bardzo proszę zmiękczać R) Vanquish. Nie wiem co napisać, może po prostu popatrzmy, a ja pomyślę co pisać.

3832-2

Jeszcze trochę czekajcie:

3297-2

Pamiętam jak pojawiła się DB9, było to w 2003 roku. Pierwszy raz zobaczyłem go w telewizji kiedy w Top Gear, Clarkson ścigał się May’em i Hammond’em z Londynu do Nicei. On w DB9, oni w pociągu. Myślałem – matko bosko jaki piękny samochód, czy ludzkość zrobi coś ładniejszego? Później pojawił się lekki lifting, zadałem to samo pytanie. Jakieś 2 lata temu pojawi się Vanquish i wiedziałem, że to jest odpowiedź. Z tyłu, z przodu, z boku, od góry – wymiata, równa wszystko z ziemią. Jest genialny, przepiękny, charyzmatyczny, obojętnie w jakim kolorze budzi te same emocje. Ktoś przechodził i mówi cmokając: no ja nie wiem, jakieś takie szare. Człowieku, daj spokój z tą szarością, spójrz na tą linię, Michał Anioł w marmurze by tego lepiej nie zrobił. Dwa lata temu byłem w Warszawie na meczu Polska-Ukraina. Mecz przegraliśmy, ale przed meczem odwiedziłem z kumplem salon Astona. Gość w salonie na początku chyba krzywo patrzył, w końcu obaj mieliśmy szaliki „Polska! Biało Czerwoni!”, ale mogliśmy na spokojnie popatrzeć i pooglądać. Jakim zaskoczeniem było to, że w salonie stał Vanquish. W pięknym perłowym kolorze. To nadal nowość na rynku, ale wtedy dopiero co był po premierze, jak się dowiedziałem był zamówiony przez klienta i czekał na odbiór. Ja mogłem go obejrzeć – ma się tego farta. Na żywo auto wygląda o wiele lepiej, na zdjęciach z reklam, strony Astona wydaje się być wysoki, wąski, tak go postrzegałem. Kiedy go widzimy już taki się nie wydaje. Niski, szeroki, groźny. Najlepiej chyba wygląda w bordowym kolorze. No dobrze, ochłońmy. Aha obok stał V8 Vantage, taki młodszy brat DB9.

Widzicie tego dzieciaka przy aucie?

3847-2

Powinien dostać medal za odwagę. Chyba też lubi Astony bo wyczuł, że nikt nie patrzy, pomyślał: korzystam z okazji biegnę, szybko do Vantage, CYK jest fotka, szybki bieg do Vanquisha CYK i szybki powrót ze wślizgiem pod odgradzająca taśmą. MISSION COMPLETE 100%.

Brawa za pomysł na stoisko!

IMG_3312-2

Obok Jeep’a stał Fiat co na reklamie połknął tabletkę i się większy zrobił. Ale pozostańmy przy Jeepie. Co prawda zdjęć jak na lekarstwo tam zrobiłem ale jeden przykuł moją uwagę, ciemna zieleń, drzwiczki jak otwierałem i zamykałem przypominały mi takie autka dla dzieci w których są plastikowe drzwi – te co są w centrach handlowych. Ale nie jest to najważniejsze. Jeep ma wjechać i co ważne WYJECHAĆ gdziekolwiek będziesz. Jak go oglądałem pomyślałem, że spełnia ten warunek w 100%:

Kierując się dalej, doszedłem do kolejnej Polskie Premiery:

Ford Mustang, zupełnie nowy model. Widać, że agresor – aż krzyczy: Co się gapisz kolo? Ale po co ogrodzili? Przecież to tylko Mustang, bez przesady. Czy ktoś jeszcze pamięta, że pierwszy mustang był stworzony z myślą o młodych ludziach, właściwie dzieciakach. Wyobrażacie sobie 19 latka w takim wozie? Ale co by nie mówić auto im wyszło ładne. O wiele bardziej mi się podoba od swojego poprzednika, który nawiązywał do pierwszej generacji.

Spójrzcie na ten tył, podoba się prawda? Nie? No ej, jak na mustanga jest ok.

IMG_3335-2

Trafiam do pawilonu nr 6. Tutaj również było ciekawie. Pierwsze stoisko, które odwiedzam to Nissan. Tylko jeden samochód zwrócił moją uwagę, ale za to kosmiczny.

IMG_3338-2

Nissan Sway, gdyby coś takiego wyjechało w latach 50 na ulicę w Stanach, wszyscy by myśleli, że kosmici wylądowali. Rewolucja, to pierwsze słowo jakie przychodzi mi na myśl patrząc na ten samochód. Jak na razie to koncept, ciekawostką jest to, że Poznań to drugie miejsce gdzie jest prezentowany, wcześniej pojawił się tylko na targach w Genewie.

Przed momentem wspominałem o tym, że mustang był wozem dla młodych i gniewnych lat 60. Co teraz jest oferowane młodym? Ale takim naprawdę młodym „gimbusy w autach”:

Aixam – auta dla osób, które ukończyły 14 rok życia. Nie wiem czy to good idea. Trochę zabawne autka.

Była też inna marka kierowana do młodocianych kierowców – Chatenet. Patrzcie na tego, ale mi się śmiać chciało:

IMG_3360-2

Wyobrażam sobie w środku siedzą 15 latkowie, zimne łokcie, czarne okulary, bujają się w rytmach muzyki. A na pace 15-latki tańczą w rytmach. Ouhh YEAH, czujecie to. Gimbaza nadjeżdża – czego się śmiejesz, my tu rządzimy na dzielni. Mega, chce to zobaczyć.

Przyspieszamy kroku, jesteśmy na stoisku BMW. Znowu robi się naprawdę ciasno. BMW przyciągnęło całą rodzinę M-Sport. Było X5 M, X6 M – SUVy – miastowe terenówki. Zdjęć brak. Dalej z M było M4 Cabrio, oraz M6 Gran Coupe – niech was nie zmyli słowo Coupe – ten samochód ma czworo drzwi. Gdybym był dzieciakiem, który jest odwożony do szkoły to chciałbym żebym był wożony w takim M6. Jakieś takie skojarzenie ;).

Odwracamy się i mamy dalej BMW, ale… no właśnie to już nie takie zwykłe beemki. To zupełnie nowa marka w marce – BMW i.

IMG_3579-2

Czym jest i.? Są to innowacyjne samochody elektryczne. Jak pisze samo BMW: i. to wizjonerskie koncepcje, inspirujący design oraz nowy poziom rozumienia pojęcia „premium”. Tak są zbudowane:

Szkielet klatki pasażerskiej wykonano z plastiku wzmacnianego włóknem węglowym, reszta jak elementy nośne, zawieszenie zintegrowano w szkielecie wykonanym z aluminium.

Robi wrażenie, nie mówię o tym, że to elektryczne wózki ale to jak wyglądają. Spójrzcie tylko na te światełka, dyskoteka:

IMG_3548-2

Pisałem że Nissan był kosmiczny? To ja nie wiem jaki jest i8, powiedzmy, że tym jeździłby szef kosmitów. Kosmiczny pojazd PRO! Myślicie, że LEDy to jest coś? Mylicie się, teraz są światła laserowe. Rozumiecie? LASEROWE! To pierwsze auto w którym są montowane seryjnie. Znaczy jako opcje możesz wybrać. Niestety samochód hybrydowy, który generuje prawie 400KM musi kosztować, a kosztuje nie mało bo 597 000 zł. Oczywiście są to nowe technologie z ogromnym potencjałem. Właśnie tak wygląda przyszłość motoryzacji.

Kolejnym elektrycznym BMW było i3 – to takie miejskie autko, które bagatela kosztuje ok. 160 tys.

O a tutaj mogłeś się podładować:

IMG_3570-2

Idę dalej, szukam naszego pierwszego polskiego supersamochodu. Zanim przed nim stanąłem, znalazłem taką kanapę na stoisku Top Gear, chyba tylko ona została po wielkiej trójcy:

Omijam stoisko Top Gear, a właściwie okrążam jedną ściankę bo to ciągle te samo stoisko i go widzę, Polski supercar! Ale o tym w kolejnym wpisie…

IMG_3588

[/cherry_col]

[cherry_col size_md=”2″ size_xs=”none” size_sm=”none” size_lg=”none” offset_xs=”none” offset_sm=”none” offset_md=”none” offset_lg=”none” pull_xs=”none” pull_sm=”none” pull_md=”none” pull_lg=”none” push_xs=”none” push_sm=”none” push_md=”none” push_lg=”none” collapse=”no” bg_type=”none” bg_position=”center” bg_repeat=”no-repeat” bg_attachment=”scroll” bg_size=”auto”]

[cherry_title_box icon_size=”20″ align=”left” title_priority=”title_subtitle” title_size=”big”]

[/cherry_col]

[/cherry_row]

Motor Show Poznań 2015 (1/…)

klasykami.pl 13 kwietnia 2015 Już wiadomo! W tym roku Motor Show Poznań odwiedziło ponad 113 tysięcy osób. Takiego wyniku impreza nie miała jeszcze nigdy, w poprzednich latach było poniżej 100 tys. Jednym z odwiedzających byłem ja. Imprezę odwiedziłem w Sobotę,...

Strona 5 z 6« Pierwsza...23456