Relacje z Imprez

Toruń stolicą Mercedesów.

Klasykami.pl 16 Maja 2016 Mercedes-Benz Zlot w Toruniu Relacje z Imprez Toruń stolicą Mercedesów Gwiazdy zjechały do Torunia! W dniach 13-15 maja odbył się IX Zlot Mercedes-Benz organizowany przez Mercedes Toruń Club. W Piątek auta odwiedziły Chełmno natomiast ja...

Toruńskie Klasyki: sezon rozpoczęty!

Klasykami.pl 01 Maja 2016 Rozpoczęcie sezon Toruńskie Klasyki Relacje z Imprez Toruńskie klasyki: sezon rozpoczęty Był Gdańsk, była Warszawa. Teraz czas na Toruń. W sobotę, 30 kwietnia na miejską plażę, zjechały zabytkowe samochody aby razem rozpocząć „klasyczny...

Youngtimer Warsaw – Sezon rozpoczęty!

Klasykami.pl 24 Kwietnia 2016Rozpoczęcie sezonu Youngtimer Warsaw Relacje z ImprezYoungtimer Warsaw: sezon rozpoczęty Myślę, że wiele osób czekało właśnie na TO rozpoczęcie sezonu. Oficjalnie Youngtimer Warsaw rozpoczął sezon na cykliczne spotkania klasyków. 23...

Otwarcie Sezonu w Trójmieście 2016

Klasykami.pl 11 Kwietnia 2016 Rozpoczęcie sezonu Relacje z Imprez Gdańsk-Gdynia-Sopot Otwarcie Sezonu w Trójmieście 2016 Od jakiegoś czasu w każdym większym mieście, a i czasm mniejszym, mamy rozpoczęcie sezonu na klasyczne spoty, zloty itp. Początkowo małe spotkania...

Rozpoczęcie sezonu z Amcarami / Płońsk 2016

Klasykami.pl 21 Marca 2016 Zlot Rozpoczęcie sezonu Amcar Rozpoczęcie sezonu z Amcarami / Płońsk 2016 Wiosna zbliża się wielkimi krokami. Za chwilę w niejednej miejscowości, oficjalnie rozpocznie się klasyczny sezon. W ostatnią niedzielę, 20 marca, miała miejsce...

Youngtimer Warsaw: Zakończenie sezonu 2015

Klasykami.pl 13 Października 2015Youngtimer Warsaw Relacje z Imprez Zakończenie sezonu 2015Youngtimer Warsaw: Zakończenie sezonuJakiś czas temu pojawiła się relacja z toruńskiego zakończenia. Dzisiaj o zakończeniu w Warszawie. Nie byle co... w końcu stolica! Impreza...

Klasyczne zakończenie sezonu / Toruń 2015

Klasykami.pl 05 Października 2015Klasyczne zakończenie Relacja z Imprezy ToruńKlasyczne zakończenie sezonu w ToruniuTaki mamy czas, że kończy się sezon na klasyki. Zanim się obejrzymy - sól będzie na drogach, w ciągu doby słońce będziemy widzieć jakieś 20 minut....

2. Pomerania Classic 2015

[cherry_row]

[cherry_col size_md=”2″ class=” motopress-empty mp-hidden-phone”]

[/cherry_col]

[cherry_col size_md=”8″]

Mały rajd w którym wzięły udział „wielkie” klasyki! Krótka relacja z dużą liczbą zdjęć.

Pełną galerię znajdziecie tutaj: Pomerania Classic 2015

Pomerania Classic swój debiut miała dokładnie rok temu. Wtedy również, chętnie przyglądałem się jednej z prób sprawnościowych, zorganizowanej w Mielnie. Impreza odbywa się w okolicach Koszalina, natomiast swoją bazę ma w hotelu Verde (o tym miejscu pisałem na blogu tutaj). Niestety w tym roku, w imprezie wzięło udział jedynie 15 załóg. Nie jest to duża liczba ale jeśli spojrzymy na auta, które wystartowały… oczy się otwierają. Mercedes Adenauer, W112 Coupe, Dodge Charger, W107, W113. Generalnie szczęka opada. Z drugiej strony może to dobrze, że załóg było niewiele ponieważ gdyby pojawiło się kolejne 15 takich aut – zawał na miejscu z zachwytu murowany.

Dokładnego programu niestety nie znałem i jeśli ktoś chciał uczestniczyć w imprezie jako widz, musiał trochę się naszukać – co, gdzie i kiedy. Myślę, że w przyszłości, na stronie Pomeranii mógłby pojawić się program z najważniejszymi wydarzeniami podczas rajdu. Pamiętajmy jednak, że to rajd i w 90% jest skierowany do uczestników. A jeśli już o tym mowa – rajdy samochodowe w takiej formie, są najlepszą formą jakiejkolwiek imprezy związanej z zabytkową motoryzacją. Koniec, KROPKA. Próby sprawnościowe, różnego rodzaju zadania na trasie. Kogo się nie spytałem, mówił, że jest bardzo zadowolony – z rajdu ale również organizacji.

Morgan 3 Wheeler był jedynym wyjątkiem w rajdzie ponieważ ten samochód ma na karku jedynie 4 lata. Jakieś 5 sekund do setki, jedno koło z tyłu. O dziwo! Słaba zwrotność. Ale zrozumiałem o co tu chodzi – Gdybym ja nim jeździł zawsze bym skręcał poślizgiem. Inaczej się po prostu nie da! Znaczy da się ale promień skrętu nie powala. Kapitalna zabawka – niedługo pojawi się kilka słów na stronie ponieważ zdjęcia zaczynają się kurzyć.

IMG_9490

Pomerania rozpoczęła się w Piątek w godzinach wieczornych. W Mielnie miał miejsce odcinek, gdzie na placu trzeba było uzyskać jak najlepszy czas z przejazdu, pomiędzy pachołkami. Zdjęć niestety brak ponieważ auta pojawiły się kiedy było już ciemno. Szczerze powiedziawszy to sam za wiele nie widziałem. Odcinek był skomplikowany i szacunek dla tych, którzy bez problemu zakończyli go bezbłędnie lub bez większej pauzy, nie wiedząc gdzie jechać w danym momencie. W ciemnościach wszyscy pomagali sobie smartfonami oraz różnorakim sprzętem, którym oprócz dzwonienia możemy wyleczyć raka, a i przy okazji na wyposażeniu ma latarkę. Powinien być surowy zakaz , +100 punktów karnych za użycie współczesnego sprzętu do odczytu mapy. Jedynie górnicza latarka na głowie. Żartuje… Po przejechaniu odcinka, samochody były prezentowane na głównym deptaku w Mielnie, gdzie auta były wręcz oblegane. Uznałem, że jest za ciasno, za ciemno i za zimno aby tam iść. Moje myślenie nie zmieniło się nawet wtedy kiedy widziałem w oddali stojącego Adenaura.

Chevrolet Fleetwood z ciekawą historią. Kiedyś auto należało do gangstera z Nowego Jorku. Ale o tym cicho… Mafia jedzie! W próbach sprawnościowych, radził sobie całkiem nieźle.

IMG_9209

Sobota była pełna atrakcji i wtedy też uczestnicy nabili najwięcej kilometrów. Najpierw próba na dużym placu (podożynki) gdzie na prostej można było wcisnąć gaz do deski. Najbardziej podobał mi się przejazd Porsche, który tańcował między pachołkami i kierowca chyba chciał jechać bez dotykania hamulca lub z dotykaniem hamulca ale ręcznego. Może ktoś jeszcze w taki sposób próbował to zrobić ale niestety nie wszystkich udało mi się zobaczyć.

Darłówko Zachodnie to kolejne miejsce, gdzie w Sobotę zajechała Pomerania. Dużo kręcenia kółkiem – wszystkiego najlepszego dla aut bez wspomagania. Tutaj też łatwo można było się pomylić lub nawet wjechać do morza. Po drodze kiedy wracałem już do domu mijałem w różnych wsiach miejsca kontroli związane z rajdem. Niestety brak mi fachowego, rajdowego słownictwa. Chodziło o to, aby uczestnik widząc takie miejsce zatrzymał się. Ładnie wytłumaczyłem, prawda? Po powrocie do Koszalina, auta były prezentowane przed ratuszem.

Oczywiście tego wozu przedstawiać nie muszę. CHARGER! Bulgot jaki wydaje z siebie powoduje płacz u dzieci, u kobiet zatykanie uszu, a u facetów śmiech, oklaski i chęci, wkręcania go na jeszcze większe obroty. Tym się nie da jeździć spokojnie. Raz miałem okazję siedzieć w tym aucie… było ciasno. Na nogi miałem miejsce, ale dach jest tak nisko, że musiałem się garbić. Może dlatego w niektórych scenach w Bullicie (parę słów ode mnie tutaj), Bill Hickman też jest zgarbiony. W końcu był w miarę wysokim gościem. Rewelacyjny, czarny charakter! Dla mnie zawsze będzie tym „złym gościem”, którego ścigał Frank Bullitt.

IMG_9650

Niedziela to odcinek w Koszalinie, co zostało nazwane „Różą Wiatrów”. O 12 odbył się konkurs elegancji. Właściciele opowiadali o swoich autach, można było dowiedzieć się kilku ciekawostek związanych z danym modelem. Deszcz na szczęście nie popsuł konkursu – koszaliński amfiteatr znajduje się pod dachem.

Reasumując… a co tu dużo pisać! Jeśli macie możliwość uczestniczenia, stary samochód kurzy się w garażu – bierzcie udział w kolejnej Pomeranii. Piękne okolice, malownicze krajobrazy, co ważne ładne drogi. Do tego ciekawe zadania oraz próby sprawnościowe. Nudzić się nie będziecie, a i ja będę mógł zrobić więcej zdjęć 😉

IMG_0045

[/cherry_col]

[cherry_col size_md=”2″ class=” motopress-empty mp-hidden-phone”]

[/cherry_col]

[/cherry_row]

Classicauto Cup w Toruniu

[cherry_row]

[cherry_col size_md=”2″ size_xs=”none” size_sm=”none” size_lg=”none” offset_xs=”none” offset_sm=”none” offset_md=”none” offset_lg=”none” pull_xs=”none” pull_sm=”none” pull_md=”none” pull_lg=”none” push_xs=”none” push_sm=”none” push_md=”none” push_lg=”none” collapse=”no” bg_type=”none” bg_position=”center” bg_repeat=”no-repeat” bg_attachment=”scroll” bg_size=”auto”]

[cherry_title_box icon_size=”20″ align=”left” title_priority=”title_subtitle” title_size=”big”]

[/cherry_col]

[cherry_col size_md=”8″]

Klasyka na ulicy zobaczyć – fajna sprawa. Klasyka zobaczyć na torze idącego bokiem przy pisku opon gdzie kierowca walczy z kierownicą to sprawa jeszcze fajniejsza.

15 sierpnia w Toruniu odbył się Classicauto Cup. Cykl sześciu wyścigów odbywających się w tym roku od 2 maja do 3 października. Impreza jest skierowana głównie do posiadaczy klasycznych aut, którzy chcieliby spróbować swoich sił na torze choć i współczesne samochody mogą stanąć do rywalizacji. Zależne jest to od grupy, a mamy ich sześć.

Na imprezę specjalnie nie jechałem. Jakoś się złożyło, że całkiem przypadkiem w Toruniu byłem, a na CA Cup chciałem się wybrać od dawna. Coś niezwykłego, zobaczyć mocno leciwe auta w akcji na torze. Do wyścigu stanęło około 100 aut. Oczywiście oczy mogło przykuwać Ferrari, stare Porsche ale w tej edycji moją uwagę zwróciły dwa auta: Pierwszy to Volvo Amazon, który zrobił na mnie elektryzująco – cholernie dobre wrażenie jakością wykonania oraz już samej jazdy na torze. Warto powiedzieć, że był to najstarszy wóz na CA Cup. Za to drugim autem była niesamowita Alpine A310. O ludzie! Ależ to jest piękne, dobre, szybkie. Kiedyś chciałbym poprowadzić ten wóz, mieć go, wyprowadzać na przejażdżki do biedronki po cole w dwupaku i z powrotem. Na pewno nie wszystkim ten samochód się podoba lecz dla mnie to coś pięknego.

Ekhm wracając do Classicauto CUP. Odcinek trasy odbył się na kilku obiektach naraz przez co była to wyjątkowo ciekawa oraz długa trasa. Zaczynano na torze rallycrosowym na którym rok temu odbył się Mercedes Challenge – to również CA Cup ale tam ścigają się tylko Mercedesy i odbywa się to przy chyba każdej imprezie CA Cup. Rok temu – również przypadkowo – znalazłem się na Merc Challenge. Pogoda była beznadziejna i prawdopodobnie byłem jedynym widzem. Dalej odcinek przebiegał przez ulicę, która na potrzeby wyścigu została zamknięta. Długa prosta gdzie można było ostro przydusić gaz do deski. Następnie uczestnik trafiał na tor kartingowy gdzie już szybko się nie pojechało ale ciągle kręciło kierownicą.

Na zlocie starych aut zazwyczaj możemy obejrzeć  tylko stojące, wypolerowane pojazdy. To również ciekawe doświadczenie lecz jeszcze większą przyjemnością jest patrzeć na klasyczny wóz z którego chce się wydusić jak najwięcej podczas wyścigu. Polecam każdemu!

Zdjęcia z „parku maszyn”. Było małe opóźnienie ale uczestników zapraszano kilka razy na odprawę – śmiechy, rozmowy w towarzystwie – atmosfera na szóstkę z plusem.

Wspomniany tor Rallycrossowy. Szkoda, że nie mam zdjęcia poloneza, który na zakręcie był moim zdaniem na granicy granic przed niezbyt ciekawą sytuacją. Spotkało się to z jedynymi brawami publiki kiedy już polonez, a właściwie jego kierowca poradził sobie z sytuacją.

Długa prosta. Mitasubiszi był tak szybki i wydawał tak dzikie dźwięki, że gdyby nie mój refleks i szybkie machanie aparatem tego auta nie byłoby na zdjęciu. Powiedziałem tylko: ŁoooooŁ!

IMG_5136

Idę na odcinek toru kartingowego ale po drodze, częściowe wyniki sprawdzić to ważna sprawa!

Tor Kartingowy. Tutaj również było na co popatrzeć.

[/cherry_col]

[cherry_col size_md=”2″ size_xs=”none” size_sm=”none” size_lg=”none” offset_xs=”none” offset_sm=”none” offset_md=”none” offset_lg=”none” pull_xs=”none” pull_sm=”none” pull_md=”none” pull_lg=”none” push_xs=”none” push_sm=”none” push_md=”none” push_lg=”none” collapse=”no” bg_type=”none” bg_position=”center” bg_repeat=”no-repeat” bg_attachment=”scroll” bg_size=”auto”]

[cherry_title_box icon_size=”20″ align=”left” title_priority=”title_subtitle” title_size=”big”]

[/cherry_col]

[/cherry_row]

Strona 4 z 6« Pierwsza...23456